Kto to nam wybudował?

Andrzej Lechowski
Mister białostockiej architektury 1962. Ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.
Mister białostockiej architektury 1962. Ze zbiorów Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.
Miniony tydzień po dwakroć w centrum uwagi postawił galerię Alfa. Pierwszy raz w związku z kryzysem. Drugi raz zaś przy okazji Złotych Kluczy "Porannego", przyznanych autorowi tego budynku, architektowi Maciejowi Kuryłowiczowi.

Zamyśliłem się nad tym chwilkę. Architektura to paskudna, niewdzięczna sztuka. Jest naszą codziennością. A jednocześnie jej twórcy pozostają anonimowi. Może trzeba na budynkach umieszczać tabliczki z nazwiskiem autora? Bo inaczej to mamy sytuację niewyobrażalną. To tak, jakbyśmy weszli do galerii muzealnej (nie mylić z handlową) i oglądali niesygnowane i niepodpisane przez kustosza obrazy. Stan taki doprowadza, co tu ukrywać, do nieuctwa.

To spróbujmy niewinnego testu (dziś najpopularniejsza forma sprawdzania wiedzy). Stojąc przed Alfą na Świętojańskiej, odwróćmy się. Spójrzmy, jak pięknie skomponowana jest kolonia urzędnicza. Kto ją zaprojektował? Kiedy? Przecież wszystkim się to podoba, a nie wiemy, kto to zrobił? Jej autorem był Julian Lisiecki - ceniony warszawski architekt. Kolonia powstała w latach 1925-1930.

Co tam sięgać w historię. Przecież mamy kłopot i ze współczesną architekturą. O, weźmy, tak na wyrywki, gmach filharmonii z 1975 roku (o Boże! To już też historia). Zaprojektowała go białostocka architektka Krystyna Drewnowska, której w ozdobieniu elewacji swoją Polihymnią pomógł Jerzy Grygorczuk.

Jednym z wyróżniających się białostockich architektów w okresie międzywojennym był Szymon Pappe, autor popularnego wśród mieszkańców naszego miasta "okrąglaka" na Kilińskiego. Drugi z "okrąglaków" Pappego stał na rogu Lipowej i Dąbrowskiego. Niestety, został zburzony i nie podjęto decyzji o jego odbudowie. A świetny Rudolf Macura! Ten architekt "budowniczy" mieszkał w Białymstoku niespełna 10 lat (1925-1934). Wszechstronnie wykształcony, zajmował się malarstwem, etnografią, no i oczywiście architekturą. Mieszkał na ulicy Mickiewicza 32, w parterowym murowanym budynku, który stał na rogu Parkowej (oczywiście, że dom ten został rozebrany, stosunkowo niedawno, no bo po co on nam?). Szczęściem zostało w Białymstoku kilka realizacji Macury. W najczystszej formie zachowała się do naszych czasów willa przy Słonimskiej 31 z 1932 r., którą ostatnio wnikliwie opisał Sebastian Wicher.

O kilka kroków od niej, na Słonimskiej 8, stoi gmach "braciszków" z 1934 r. - to też Macura. Miał w nim swoją siedzibę założony w 1904 r. Zakład Wychowawczy Rzemieślników pod wezwaniem św. Józefa. Macura zaprojektował w tym gmachu mieszkania, sale dydaktyczne, kaplicę i salę teatralną. W 1945 r. ulokowało się tu, przeniesione z Wilna, seminarium duchowne.

A Jarosław Girin, Józef Seredyński, a po wojnie Stanisław Bukowski i iluż innych, często zapomnianych z nazwiska architektów, tworzyli obraz naszego miasta. Podoba nam się on bądź nie, ale de gustibus... Przecież dziś uśmiechniemy się jedynie na myśl o tym, że w 1962 r. za najpiękniejszy wybudowany w Białymstoku budynek uznano blok przy placu Uniwersyteckim. Tak, tak, ten sam, w którym jest księgarnia. Kto go nam zaprojektował?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie