Kto osądzi sędzię

(raf, tk)
Do czterech tysięcy złotych brała - zdaniem prokuratury - suwalska sędzia Grażyna Zielińska za uchylenie tymczasowego aresztu. Adwokaci jeszcze więcej. Jeden powoływał się na wpływy w sądzie i żądał 11 tysięcy złotych za załatwienie łagodniejszego wyroku, drugi chciał 10 tysięcy dolarów za uchylenie aresztu wobec czterech osób.

Skierowany właśnie do sądu akt oskarżenia obejmuje 54 przestępstwa, które - zdaniem prokuratury - popełniło 17 osób. Wśród oskarżonych jest sędzia, dwóch adwokatów, dwóch lekarzy, drobni biznesmeni, rolnicy. Zarzuty są bardzo różne - od dawania łapówek za załatwianie spraw w sądach, przez fałszowanie dokumentów, po przemyt papierosów i alkoholu o wartości blisko miliona złotych z Litwy do Polski.

W areszcie tylko sędzia

W sumie aresztowanych było 10 osób, choć obecnie w areszcie przebywa tylko jedna - sędzia.
- Pieniądze były przekazywane za odroczenia wykonania kary więzienia, zawieszenie jej, uchylanie tymczasowych aresztowań, negatywne rozpoznanie zażalenia prokuratury na decyzje sądu - mówił wczoraj prokurator Janusz Kordulski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku.
Sędzia odpowiada też za naruszenie tajemnicy służbowej. - W czerwcu ubiegłego roku przekazała innym osobom odpowiedzi na pytania testowe na egzamin na aplikację sędziowską, a także zestawy pytań na część ustną za pośrednictwem rodziny jednej z kandydatek na aplikacje - dodał Kordulski.
Sprawa dotyczy m.in. trzech osób z kręgu suwalskiego wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem akt oskarżenia trafia właśnie do Sądu Rejonowego w ...Suwałkach.
- Prokuratura jest zobowiązana przepisami kodeksu postępowania karnego do tego, żeby kierować akt oskarżenia zgodnie właściwością miejscową - tłumaczy Janusz Kordulski. - To, że została oskarżona sędzia to jeszcze nie znaczy, że wszyscy sędziowie są nieuczciwi... A co zrobi sąd suwalski, czy będzie sądził, czy sędziowie się wyłączą, trudno mi powiedzieć.

Na pewno nie Suwałki

Proces sędzi Grażyny Zielińskiej, jeżeli ma być w pełni obiektywny, powinien odbyć się poza całym okręgiem białostockim - taką nieoficjalną opinię usłyszeliśmy wczoraj od jednego z suwalskich sędziów. Zarówno Zielińska, jak i dwaj oskarżeni obrońcy, to osoby bardzo dobrze znane w środowisku prawniczym województwa.
Tak się jednak prawdopodobnie nie stanie, bo decyzję o przeniesieniu sprawy np. do Warszawy, Gdańska czy Lublina musiałby podjąć na wniosek prezesa suwalskiego sądu Sąd Najwyższy. Możliwe, że sprawa trafi do Białegostoku, Łomży i Olsztyna.
Natomiast proces raczej nie zostanie przeprowadzony w Suwałkach. Miejscowi sędziowie już piszą podania o wyłącznie ich z tej sprawy. Podobnie uczynili kilka miesięcy temu, gdy wpłynął wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania mecenasa Władysława H. Wniosek trafił ostatecznie do Łomży.
Jacek Przygucki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Suwałkach uważa tego typu spekulacje za przedwczesne. Przyznaje jednak, że problem istnieje i w ciągu paru najbliższych dni powinna zapaść decyzja w tej kwestii. - Dobrze się stało, że śledztwo zostało zakończone i sprawa będzie wyjaśniana właśnie przed sądem - komentuje sporządzenie aktu oskarżenia. - Od wielu miesięcy pracujemy bowiem w specyficznej, niezbyt sprzyjającej atmosferze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie