Ksiądz Stanisław Hałko. Twórca białostockiej oświaty

Alicja Zielińska [email protected]
Rada Pedagogiczna w roku szkolnym 1919/20. W środku dyrektor ksiądz dr Stanisław Hałko. W tle stary gmach poczty z XIX wieku.
Rada Pedagogiczna w roku szkolnym 1919/20. W środku dyrektor ksiądz dr Stanisław Hałko. W tle stary gmach poczty z XIX wieku.
Był osobą wyjątkową w dziejach Białegostoku. Duchowny, poseł na Sejm, pedagog. Dzięki jego staraniom, powstały trzy szkoły, a Białystok został włączony w granice Rzeczypospolitej. Zginął w Auschwitz. W grudniu minęła 130 rocznica urodzin księdza Stanisława Hałki.

Pochodził z Wileńszczyzny. Urodził się 24 grudnia 1884 roku we wsi Miżany. Do Białegostoku przyjechał w 1913 roku. Został wikariuszem w parafii farnej. Otrzymał też zadanie prowadzenia duszpasterstwa katolickiego.

- Ksiądz Hałko, świetnie wykształcony (ukończył wydział filozoficzny i teologiczny na Uniwersytecie we Fryburgu w Szwajcarii, napisał rozprawę doktorską), trafia na moment przełomowy - mówi historyk Jan Dworakowski, kustosz muzeum szkolnego w VI LO. - Wiosną 1915 roku Białystok opuszczają wojska rosyjskie, pojawia się nadzieja na odzyskanie niepodległości. Chociaż do miasta weszli Niemcy, to wydają się oni życzliwiej nastawieni do miejscowej ludności. Pozwalają na utworzenie polskiej szkoły. Powstałe właśnie Towarzystwo Pomocy Szkołom Polskim (takie pierwsze kuratorium) otwiera 6 listopada elementarną szkołę przy ul. Kraszewskiego 13. Ksiądz Stanisław Hałko otrzymuje misję zorganizowania gimnazjum. Przystępuje do tego zadania bardzo energicznie, zależy mu na tym, by szkoła reprezentowała wysoki poziom. Sprowadza nauczycieli z Warszawy i Wilna. Gimnazjum składa się z dwóch szkół - męskiej i żeńskiej. 29 listopada 1915 r. zostaje otwarte przy ul. Warszawskiej 63 (tu, gdzie dziś znajduje się wydział ekonomiczny Uniwersytetu). Zajmuje drugie piętro. Nie jest to dobra lokalizacja, bo w budynku znajduje się też szkoła niemiecka. Ale wiele znaczy dla białostoczan. Już w pierwszym roku zgłasza się 288 uczniów. Szkoła staje się centrum polskości w mieście. Szczególnie wyróżnia się harcerstwo. Działające na wzór angielskiego skautingu, nabrało charakteru walki o niepodległość Polski. Niemcy szybko to odkryli i uznali księdza Hałkę za niebezpiecznego pedagoga i Polaka. W maju 1916 roku zostaje aresztowany i wywieziony do obozu w Niemczech.

Szkołą kieruje Józef Zmitrowicz, prawnik z Wilna. Okazuje się on świetnym kontynuatorem dzieła swego poprzednika. Dokonuje ryzykownego, ale dobrego przedsięwzięcia. Przenosi gimnazjum do budynku zwolnionego przez carskie gimnazjum żeńskie przy Mickiewicza 1. Kiedy ks. Hałko wychodzi na wolność, od razu przystępuje do pracy. Mocno też angażuje się w sprawy społeczne miasta. Zostaje wybrany na posła do Sejmu. Posłem jest też Józef Zmitrowicz.

- Jednym z głównych zadań księdza Hałki jako posła staje się walka o przyłączenie Białostocczyzny do Polski. Nie ma jeszcze ustalonej granicy na wschodzie, a ksiądz już mówi o okręgach polskich - podkreśla Jan Dworakowski. - Wygłasza w Sejmie bardzo ważną mowę. "Naród ten był i jest czysto polskim - argumentuje, kiedy posłowie zgłaszają wątpliwości. - Jako mieszkaniec Białegostoku dokładnie znam życie i wiem, jakim językiem posługuje się ta miejscowa ludność".

Rezolucję przyjęto. Zniknęła granica na Narwi, między Uhowem i Łapami, białostoczanie mogli swobodnie już jeździć do Warszawy. Ksiądz dyrektor bardzo też dba o szkołę. Jego ambicją było, by stała się ona państwową, bo to świadczyło o jej randze. Dopiął swego, 12 listopada 1919 roku nastąpiło upaństwowienie gimnazjum, otrzymało ono imię króla Zygmunta Augusta. Również gimnazjum żeńskie im. księżnej Anny z Sapiehów Jabłonowskiej zostaje upaństwowione.

Szkoły się rozdzielają. Żeńska zostaje przy Mickiewicza a męska z ks. Hałką przenosi się na ul. Kościelną 9 (obecnie jest tutaj VI LO).
Budynek jest mocno zniszczony, w czasie wojny stacjonowało tu wojsko, trzymano konie. Ale jest to powrót do korzeni, tu wszak w latach 1802-1832, nim zaczęła się rusyfikacja Białegostoku przez carat, było polskie gimnazjum. Dzięki zaangażowaniu dyrektora i białostoczan pomieszczenia zostają szybko wyremontowane. Szkoła rozpoczyna działalność z wielkim rozmachem. Jest otwarta na wszystkich Naukę podejmuje 568 uczniów, pracuje 25 nauczycieli. Chociaż szkołą kieruje ksiądz, to uczy się tu też młodzież prawosławna i ewangelicka. W każdej klasie jest po kilkoro uczniów pochodzenia żydowskiego.

Jak wyglądała nauka w gimnazjum i o dalszych losach ks. Hałki za tydzień.
Fotografie można przynosić do redakcji, przesyłać pocztą ("Kurier Poranny", ul. św. Mikołaja 1, 15-419 Białystok) albo mailem: [email protected] Nasz telefon: 85 748 95 45. Alicja Zielińska

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marek

To ciekawe jest a nawet głupawe.

Ktoś zostaje posłem z ziem nie należących do Polski. Ciekawe.

Granica między kim a kim, ta na Narwi?

Radzę kropelki i mniej kadzidła..

Dodaj ogłoszenie