KS Wasilków. Bili głową w mur

Tomasz Dworzańczyk [email protected]
Piłkarze KS Wasilków (bordowo-czarne stroje) stawili czoła faworyzowanej ekipie Olimpii Zambrów i urwali jej punkty
Piłkarze KS Wasilków (bordowo-czarne stroje) stawili czoła faworyzowanej ekipie Olimpii Zambrów i urwali jej punkty Andrzej Zgiet
Udostępnij:
Bezbramkowy remis w Wasilkowie kosztował Olimpię Zambrów stratę pozycji lidera.

Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Gospodarze byli bardzo zdeterminowani i trzeba przyznać, że wysoko zawiesili nam poprzeczkę - mówi Krzysztof Zalewski, trener Olimpii.

Zambrowianie przed przerwą stworzyli sobie dwie niezłe okazje, których nie wykorzystali. W drugiej połowie ich ataki przypominały już bicie głową w mur.
Gospodarze natomiast groźnie kontrowali i mogli przechylić szalę na swoją korzyść. Gdyby lepiej pod bramką Piotra Czapińskiego zachowali się Rafał Kuleszczyk, lub Karol Styś, to trzy oczka zostałyby zapewne w Wasilkowie.

- Nie ma co narzekać, bo punkt z takim rywalem też bardzo cieszy. Ponadto remis z tak dobrym zespołem stanowi wartość dodaną. Moi zawodnicy przekonali się, że mogą podjąć walkę z każdym w tej lidze - komentuje trener Wasilkowa Artur Woroniecki.

W dwóch pozostałych derbach Podlasia wyłoniono zwycięzców. W Łomży ŁKS 1926 pokonał 3:1 Warmię Grajewo.

- To był typowy mecz walki, w którym niewiele było gry w piłkę. Staraliśmy się dotrzymać kroku rywalom i daliśmy z siebie tyle, na ile było nas w tym momencie stać - przyznaje Mirosław Dymek, trener Warmii.

Gospodarze objęli prowadzenie po kąśliwym strzale Krystiana Pomorskiego. Przed przerwą Paweł Sypytkowski wykorzystał błąd bramkarza Andrija Radczenko i doprowadził do remisu. Na nieszczęście gości, minutę po zmianie stron gospodarze strzelili gola na 2:1 po rzucie rożnym, a kwadrans później ustalili wynik.

- Mamy wysoki zespół i pracujemy nad stałymi fragmentami gry. Chcemy, żeby to było naszym atutem - przekonuje Mateusz Miłoszewski, trener łomżan.
W Dąbrowie Białostockiej niespodziewanie triumfowali goście. Ostatnia w tabeli Puszcza Hajnówka pokonała Dąb 2:1.

- Wygraliśmy zasłużenie. Mówiłem zawodnikom, że jeśli wkłada się serce w to, co się robi, wtedy i szczęście dopisuje. I tak też w tym meczu było - mówi Marcin Strzeliński, trener Puszczy.

Zwycięstwo odnieśli piłkarze rezerw Jagiellonii Białystok, którzy pokonali u siebie Znicz Biała Piska 4:2. Hat-trickiem popisał się Łukasz Tymiński, a jedną bramkę dołożył inny zawodnik z pierwszej drużyny - Taras Romanczuk.

- Mieliśmy spory komfort kadrowy w tym meczu, bo cała defensywa i dwóch graczy środkowej formacji była delegowana z pierwszego zespołu. Patrząc nawet na strzelców goli widać, jak wielkie to było wzmocnienie - mówi Dariusz Bayer, trener rezerw Jagi.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie