Krzyk dla Białorusi. Niezwykły koncert w Białymstoku przyciągnął tłumy do pubu 6-Ścian

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
W niedzielę (13 czerwca) do 6ścianu przyszły tłumy. Byli zarówno stali klienci białostockiego pubu, jak i Białorusini. Alicja Olchanowska
- Solidaryzujemy się narodem, który walczy o swoją wolność - mówił Adam Romanowicz. To pierwszy bard ,który wystąpił na niedzielnym koncercie. Zorganizował go dziennikarz Piotr Czaban z pomocą białoruskiego aktywisty Dimy Siewko.

Koncert "Wolność dla Białorusi" rozpoczął się krzykiem. Zainicjowały go Białorusinki, które przyszły na występ. Po chwili dołączyli do nich wszyscy zgromadzeni, widzowie również. Trwało to około minuty. W ten sposób odwołano się do protestu jednej z białoruskich aktywistek Jany Szostak. Ona też krzyczała po porwaniu samolotu Ryanair.

To dla mnie bardzo bliskie. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli my z zewnątrz nie będziemy dawać sygnałów, że popieramy ten ruch i chcemy, żeby na Białorusi była wolność , to będzie podobna sytuacja jak u nas na początku lat 80. Wtedy czuliśmy się osamotnieni i nie mogliśmy liczyć na pomoc państw sąsiednich - mówił Adam Romanowicz.

To pierwszy artysta, który wystąpił w niedzielę w 6ścianie. - Przeżywaliśmy podobną sytuację 40 lat temu, ja jako 17-latek roznosiłem ulotki, zdarzyło mi się napisać na murze szkoły: "Solidarność żyje", moja matka działała w Solidarności i przez to straciła stanowisko - mówił artysta. Na niedzielny koncert przygotował piosenki Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego.

W oddzielnym pomieszczeniu toczyły się dyskusje na temat sytuacji na Białorusi, a także tego, jak Polacy mogą pomóc sąsiadom. W rozmowach wzięli udział m.in. prezydent Tadeusz Truskolaski, poseł Robert Tyszkiewicz, Poprowadził je Mikołaj Wawrzeniuk.

- Słowa mogą pomagać. Nasz koncert, nasze spotkania pokazują ludziom w beznadziejnej sytuacji, że ktoś o nich myśli - mówił Mikołaj Wawrzeniuk.

Koncert współorganizował białoruski aktywista Dima Siewko. Uważa, że sytuacja na Białorusi to nie jest tylko wewnętrzna sprawa.

- W tamtych więzieniach przebywają też Polacy i chcemy też wyrazić solidarność wobec nich - mówił Dima Siewko.

- Bardzo szanuję to, co Polacy robią dla Białorusinów w tak trudnym dla nas okresie. Organizatorami tego koncertu są Polacy, którzy współczują Białorusinom i to mnie bardzo cieszy - mówiła Katarzyna. To Białorusinka, od 4 lat mieszka w Białymstoku. - Gdyby Białoruś była wolna, chętnie bym wróciła.

Koncertowi przysłuchiwało się mnóstwo widzów. Trudno było znaleźć wolne miejsce. Artyści występowali na żywo. W przerwie między występami, wyświetlano życzenia dla Białorusi. Składał je m.in. Lech Wałęsa. Były też życzenia od mieszkańców miasta. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na sytuację u naszego wschodniego sąsiada oraz na represje władzy wobec obywateli.

Białorusini protestowali też na granicach w Podlasiu. Ostatnio taka demonstracja została zorganizowana w sobotę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bez pomroczności jasnej

Białoruś to nie Polska ,że wichrzycielom wszystko uszło płazem .

Tam przywołają do porządku takich co na własny kraj s...... .

Dodaj ogłoszenie