Kryzys dotarł do nas. Kurczy się rynek pracy

Martyna Tochwin
Kryzys gospodarczy sprawia, że coraz więcej osób rejestruje się w urzędzie pracy.
Kryzys gospodarczy sprawia, że coraz więcej osób rejestruje się w urzędzie pracy.
Coraz więcej bezrobotnych, coraz mniej ofert pracy - tak wygląda rzeczywistość sokólskiego rynku pracy. Powoli także u nas daje znać o sobie kryzys gospodarczy.

Statystyka

Statystyka

3787 osób, w tym 1752 kobiety - liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu grudnia 2008 roku. Dla porównania, w końcu listopada 2008 roku było ich 3963.
371 - bezrobotni zarejestrowani do 20 stycznia br.
W stosunku do średniej miesięcznej z 2008 roku (około 400 osób) widać, że bezrobotnych, na początku 2009 roku, będzie więcej.

Recesja dotknęła lokalnego rynku pracy. Nikt już w to nie wątpi. Bezrobotnych przybywa, a ofert pracy jest coraz mniej.

- Dwa aspekty dowodzą, że skutki kryzysu gospodarczego odczuwa i nasz powiat. Po pierwsze przybywa rejestrujących się w urzędzie w porównaniu do roku poprzedniego. W grudniu 2008 roku było to 529 osób, a w tym samym czasie roku poprzedniego 416. Po drugie, mniej bezrobotnych podejmuje pracę - mówi Mirosław Biernacki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Sokółce.

Będą zwolnienia

Czy grożą nam zwolnienia grupowe? Mirosław Biernacki podkreśla, że dotychczas nie było takich sytuacji.

- Z uwagi na to, że sokólski rynek pracy jest zdominowany przez sektor mikro, małych i średnich firm zagrożenie zwolnieniami grupowymi jest bardzo małe i w ciągu ostatnich 2-3 lat na naszym rynku nie wystąpiło. Tylko dwa duże ogólnokrajowe podmioty zapowiadaja takie posunięcia. Ile osób ma być zwolnionych, nie wiemy - podkreśla Biernacki.

Nowych nie zatrudniają

O załamaniu gospodarczym świadczy też coraz mniej ofert pracy na sokólskim rynku. Liczba ta zmniejsza się od czwartego kwartału 2008 roku. W tamtym roku sokólski PUP miał do dyspozycji prawie 300 ofert mniej niż w 2007 roku.

- Spadek zgłaszanej przez pracodawców liczby ofert pracy, świadczy o dużej rozwadze, odpowiedzialności i zaradności ze strony pracodawców, którzy odczuwając pierwsze symptomy kryzysu zaczęli mu przeciwdziałać - przekonuje Biernacki. - Oni nie tworząc dodatkowych miejsc pracy, obniżają koszty prowadzenia swojej działalności.

Urząd pomoże

Na jaką pomoc mogą liczyć osoby, które straciły pracę? Mirosław Biernacki podkreśla, że gama możliwości pomocy jest bardzo szeroka.

- Poczynając od wypłaty świadczeń poprzez świadczone usługi rynku pracy: pośrednictwo pracy, poradnictwo zawodowe i informacje zawodowa, pomoc w aktywnym poszukiwaniu pracy, organizacje szkoleń. Możemy też finansować koszty przejazdu do pracodawcy, koszty zakwaterowania, dofinansowywać wyposażenia nowego miejsca pracy,d czy też podjęcia działalności gospodarczej - wylicza Biernacki.

Jak zapewnia dyrektor PUP, osoby będące w szczególnej sytuacji na rynku pracy mogą liczyć na staże, przygotowanie zawodowe, prace interwencyjne, roboty publiczne i prace społecznie-użyteczne.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zawiedziony POpierający
CYTAT(EDek @ 28.01.2009, 21:42)
Przecież pani Perkowska z UP Białystok jeszcze niedawno mówiła w GW, że nie pracuja ci, którzy nie chca. A teraz kryzys. Zapraszam K. Poranny do tej baby w UP, co bzdury plecie i maluje paznokcie.
Niech pochawli sie jak w ostatnim roku pracowała i jak wygląda jej dzień pracy (choć tego nie można nazwać pracą)!!!!

A miało być tak pięknie. Przecież szef i jego ministrowie ogłaszali w mediach wszem i wobec że kryzys jest tylko dookoła nas. Czyżby następną obietnicę szlak trafił? Ale co tam. Mam podpisaną umowę ze wszystkimi Agencjami Sondażowymi i jak zadzwonią to powiem, że ich POpieram. Przecież ktoś musi pracować na te 58 - 60 % poparcia.
E
EDek

Przecież pani Perkowska z UP Białystok jeszcze niedawno mówiła w GW, że nie pracuja ci, którzy nie chca. A teraz kryzys. Zapraszam K. Poranny do tej baby w UP, co bzdury plecie i maluje paznokcie.
Niech pochawli sie jak w ostatnim roku pracowała i jak wygląda jej dzień pracy (choć tego nie można nazwać pracą)!!!!

Dodaj ogłoszenie