Kruszyniany mają Sabantuj - wielkie tatarskie święto

Redakcja
Sabantuj to widowiskowe święto, w trakcie którego można bliżej poznać kulturę polskich Tatarów. W sobotę w Kruszynianach będzie można podziwiać m.in. umiejętności tatarskiej kawalerii.
Sabantuj to widowiskowe święto, w trakcie którego można bliżej poznać kulturę polskich Tatarów. W sobotę w Kruszynianach będzie można podziwiać m.in. umiejętności tatarskiej kawalerii. Anatol Chomicz
Rekonstrukcja bitwy pod Chocimiem, zapasy tatarskie, pieczenie barana na rożnie - po takie atrakcje warto się wybrać się w sobotę do gospodarstwa Tatarska Jurta

Sabantuj to w dosłownym znaczeniu Święto Pługa. Impreza ta łączy obrzędy prac rolnych oraz piękne obyczaje, tańce, śpiewy, zabawy narodu tatarskiego z elementami religii muzułmańskiej - mówi Dżenneta Bogdanowicz z gospodarstwa agroturystycznego Tatarska Jurta w Kruszynianach, która organizuje tę klimatyczną imprezę.

To święto ma ponadtysiącletnią tradycję. W Kruszynianach odbędzie się już po raz 10. Tym razem w środku wakacji, tak by na to wydarzenie mogło przyjechać jak najwięcej gości z Polski.

- Podlasianie nas znają od wieków. Teraz chcemy pokazać całej Polsce, kim są polscy Tatarzy, skąd się tu wzięliśmy i czym jest dla nas Polska - mówi Dżenneta Bogdanowicz.

Ci, którzy zdecydują się w sobotę pojechać do Kruszynian, mogą liczyć na sporo atrakcji. Święto rozpocznie się dokładnie w południe od wezwania muezzina do modlitwy. Azan popłynie z wieży meczetu.

Następnie przez Kruszyniany przejdzie parada konna. Na posesji Tatarskiej Jurty działać będzie część gastronomiczna. Tu trzech uzdolnionych kucharzy stoczy bitwę kulinarną. Ich zadaniem będzie przygotowanie specjalnej potrawy według dawnego przepisu tatarskiego. Tu publiczność będzie mogła zmierzyć się w konkursie robienia kołdunów czy posmakować tatarskich przysmaków. Zarówno dorośli jak i dzieci będą mogli nauczyć się przygotowywania tych dań.

Najważniejszym wydarzeniem będzie rekonstrukcja słynnej bitwy pod Chocimiem z 1621 roku. Możemy liczyć na widowiskowe szarże konne i ciekawą lekcję historii. Narratorem będzie białostocki dziennikarz i działacz Dariusz Szada-Borzyszkowski. Rekonstrukcja rozpocznie się o godz. 17.

Przez cały dzień na scenie będzie można podziwiać występy zespołów tatarskich m.in. grupy Buńczuk z Białegostoku czy specjalnej delegacji artystów z Tatarstanu. Zaplanowano także tatarskie zapasy, mecz piłki nożnej oraz gry i konkursy.

Imprezę zakończy wspólne ognisko z pieczenim barana na rożnie oraz dyskoteka.

- Ta impreza ma na celu m.in. przybliżenie historii, obrzędów, zabaw i kulinariów polskich Tatarów - mówi Dżenneta Bogdanowicz. - Święto, zgodnie z wielowiekową tradycją, ma charakter rodzinny służy wspólnej zabawie i wzmacnianiu więzi.

Święto Sabantuj rozpocznie się o godz. 12, potrwa do wieczora. Wstęp jest bezpłatny.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
On
A czy tam się chodzi jeść??? Oto jest pytanie
m
mania

tak jest ... dla ludu nic nie było ... ooo

g
gość
W dniu 06.08.2016 o 23:40, Ernesto napisał:

Wszystko ok, ciekawe zespoły folklorystyczne, stoiska standard na tego typu imprezach, no ale baran to żenada. Jeden mały baranek na kilkaset osób, ludzie stoją na deszczu w kolejcepo mikroskopijną porcję mięsiwa. O innych kulinariach nie wspomnę, wszystkiego mało: kołduny wyszły, pieriekieczawnik itd. Czy naprawdę tak trudno przewidzieć że najedzie sporo ludzi i każdy będzie chciał spróbować regionalnych specjałów.

co lepsze zjedli oficjele a dla ludu zostały resztki.

E
Ernesto
Wszystko ok, ciekawe zespoły folklorystyczne, stoiska standard na tego typu imprezach, no ale baran to żenada. Jeden mały baranek na kilkaset osób, ludzie stoją na deszczu w kolejcepo mikroskopijną porcję mięsiwa. O innych kulinariach nie wspomnę, wszystkiego mało: kołduny wyszły, pieriekieczawnik itd. Czy naprawdę tak trudno przewidzieć że najedzie sporo ludzi i każdy będzie chciał spróbować regionalnych specjałów.
C
Czytelnik
Narratorem będzie białostocki dziennikarz i działacz (durnego KOD-u) Dariusz Szada-Borzyszkowski.
 
G
Gość

No dobra, ale na zdjęciu to są Kozacy, a nie Tatarzy :)

Dodaj ogłoszenie