Koszykówka: Bijemy się o szczyt tabeli

Krzysztof Jankowski
Mariusz Rapucha (z piłką) przed tygodniem obchodził 21. urodziny. W Płocku młody zawodnik Tura świetnie wywiązał się z roli rozgrywającego. Zaliczył 7 asyst i zdobył 20 pkt.
Mariusz Rapucha (z piłką) przed tygodniem obchodził 21. urodziny. W Płocku młody zawodnik Tura świetnie wywiązał się z roli rozgrywającego. Zaliczył 7 asyst i zdobył 20 pkt. Fot. Krzysztof Jankowski
Tur zrobił kolejny krok na drodze do drugoligowych play-offów. W sobotę nasi koszykarze planowo rozbili najsłabszego ligowego rywala - Mon-Pol Płock 99:58.

Kolejny raz z dobrej strony pokazali się nasi nowi liderzy: Łukasz Kuczyński i Mariusz Rapucha. Teraz rozgrywki wejdą już w fazę decydującą o końcowym kształcie tabeli.

Mecz w Płocku nie był wielkim widowiskiem, bo gospodarze są outsiderem drugoligowych rozgrywek. Dotychczas wsławili się głównie najwyższą ligową porażką - 51:146 z Żurawiem, gdy do Gniewina przyjechali w pięcioosobowym składzie. Na dodatek była to piątka rezerwowa, bo podstawowej zepsuł się samochód i zawodnicy nie dojechali na mecz.

W sobotę płocczanie wyszli w pełnym zestawieniu, ale od początku nie mieli szans na podjęcie skutecznej walki z Turem. W naszym zespole grę prowadził Rapucha (Krzysztof Kalinowski zmaga się z kontuzją), a skutecznością imponowali Kuczyński i Aaron Weres. Kucza rządził też pod tablicami, gdzie dzielnie wspomagali go Mariusz Wysocki i Marcin Krajewski. W efekcie Tur odniósł wysokie i przekonujące zwycięstwo.

Najważniejsze gry (11 meczów, w tym z całą czołówką tabeli) są jednak przed Turem. Kutno i Toruń wydają się być trudne do ogrania. W przerwie zimowej AZS wzmocnił wielokrotny reprezentant Polski Mariusz Bacik. SIDEn sprowadził dwóch rezerwowych z Prokomu Gdynia: Arkadiusza Kobusa i Dawida Przybyszewskiego. Tur może jednak powalczyć z Piasecznem (mecz w Bielsku już za tydzień), Żurawiem i SMS-em.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fp
Bić się można ale tylko głową w ścianę a nie o I ligę. Trzecie czy czwarte miasto pod względem ludności w woj. podlaskim a hali sportowej nie ma. Wstyd i beznadzieja, przy tym burmistrzu napewno jeszcze długo nie będzie. Kiedyś coś tam jeszcze obiecywał a teraz już nawet i nie obiecuje. Także kolego zapomnij o I lidze.

to może miasto wynajmie od starosty hale w rudce i zrobi komunikacje zastepcza na czas meczow dla kibicow?
I
Igor
I po Biatransie! To teraz czekamy na mocną drużynkę:I: Kalinowski, ZadykowiczII: Brzozowski, ZakrzewskiIII: Weres, ZabielskiIV: Kuczyński, MonachV: Krajewski, WysockiDo tego dwaj młodzieżowcy i bijemy się o I ligę!

Bić się można ale tylko głową w ścianę a nie o I ligę. Trzecie czy czwarte miasto pod względem ludności w woj. podlaskim a hali sportowej nie ma. Wstyd i beznadzieja, przy tym burmistrzu napewno jeszcze długo nie będzie. Kiedyś coś tam jeszcze obiecywał a teraz już nawet i nie obiecuje. Także kolego zapomnij o I lidze.
m
marcel
biatrans mocny jest. jak powaznie podejda do gry to kujawa z zakim rozniosa kazdego z rywali. swoje dorzuci przemek zadykowicz a monach nie da nikomu poszalec pod koszem. juz maja ekipe na czolowke 2 ligi.

aj, waj i poszaleli w czołówce II ligi. tera beda leźć do bielska jak osy do miodu
K
K-y
I po Biatransie! To teraz czekamy na mocną drużynkę:

I: Kalinowski, Zadykowicz
II: Brzozowski, Zakrzewski
III: Weres, Zabielski
IV: Kuczyński, Monach
V: Krajewski, Wysocki

Do tego dwaj młodzieżowcy i bijemy się o I ligę!
J
Jesús Kowalski
Przecież pieniądze, jakie od firm (głównie budowlanych) płyną na bielską koszykówkę, to trudny do wytłumaczenia lokalny fenomen (związany głównie z wejściem na giełdę Unibepu). A i tak medialność II ligi koszykówki (choć to przecież trzecia klasa rozgrywkowa) jest nieporównywalnie większa od IV ligi (5. klasy rozgrywkowej) piłkarskiej. I nie ma się co boczyć na rzeczywistość, tylko trzeba sobie jakoś w niej radzić. Małe ośrodki mają zawsze trudniej - nawet z tak prozaicznego powodu, jak kończący edukację w szkołach średnich zawodnicy, którzy w wieku 18-19 lat wyjeżdżają na studia. Już choćby z tego powodu łatwiejszy jest transfer z Bielska do Białegostoku, Lublina, Olsztyna czy Warszawy, niż odwrotnie.
Ideałem byłoby, gdyby w Bielsku powstała hala, sponsorzy nadal finansowali drużynę, a zawodnikom chciało się grać w barwach Tura. Działacze skutecznie zarządzali klubem, a trenerzy trafnie prowadzili selekcję i mądrze przygotowywali zawodników do sezonu. Jest tu też jednak rola kibiców - to my musimy pokazywać wszystkim w koło, że tego sportu potrzebujemy (no, chyba, że nie potrzebujemy). Bo inaczej nie będzie dla kogo tych drużyn budować...
J
Jesús Kowalski
W Białymstoku jest głównie moda na Jagiellonię. I bardzo dobrze. Jaga to dziś potężny nośnik reklamowy - zwłaszcza na wyposzczonym Podlasiu, ale też, poprzez liderowanie ekstraklasie i Puchar Polski, już w całym kraju. To wielka szansa dla klubu - o ile jego sternicy zachowają zimną krew i będą racjonalnie nim zarządzać. Na razie im się to udaje.
Politycy z kolei też w swoich zachowaniach są w pewien sposób racjonalni. Po pierwsze - Białystok jest dziesięciokrotnie większym ośrodkiem miejskim od Bielska (a do tego siedzibą władz marszałkowskich, które mają decydujący wpływ na przydział środków unijnych; siłą rzeczy grabie grabią do siebie...), więc możliwości finansowe są w nim nieporównywalnie większe; po drugie - większa liczba mieszkańców, to większa liczba kibiców - potencjalnych wyborców. Nie oszukujmy się: jesienią w Bielsku 300 osób na koszykówce i 200 na piłce nożnej to już była dobra frekwencja. To liczby, które w skali Bielska mogą być decydujące przy wyborze do rady miasta czy powiatu, ale w walce o prawdziwą władzę - fotel burmistrzowski - liczą się tysiące.
Mówiąc brutalnie - sport i kultura bielszczanom wiszą. Jeśli interesuje się nimi niewiele osób, to i władza nie ma powodów, by w nie inwestować. A tym bardziej lokalny biznes. Jaki to interes dla firmy sprzedającej produkt w skali Europy czy choćby Polski (Unibep, Suempol, Bielmlek, Hoop, wcześniej Uchwyty) dawać reklamę na koszulkach piłkarzy biegających po łące w Gródku, Michałowie, Narewce, Surażu czy Zabłudowie? Do kogo ten przekaz dotrze? W Gródku będą więcej łososia jeść? W Narewce powstanie nowoczesne osiedle domków jednorodzinnych? Sieć hurtowni z Suraża podpisze duży kontrakt na śmietanę, jogurt i napoje?
J
Junior
W Białymstoku jest teraz klimat dla rozwoju sportu i obecne władze rozumieją że przez sport jest największa możliwość promocji miasta. Przykro mówić ale w Bielsku jednym z największych miast województwa tego tematu "nie czują". Wasz klub jest traktowany jako hodowla "za friko" czyli wychowujecie dobrych koszykarzy,piłkarzy, którzy nie mając możliwości dlaszego rozwoju (brak hali, wiekszych pieniędzy i słabego zainteresowania ze strony władz i sponsorów)jako pełnowartościowy wyszkolony materiał przechwytywani są przez kluby z Białego i nie tylko. Dlatego będzie tak jak piszę powyżej i szkoda mi was trochę, bo nie zaslugujecie na takie traktowanie.
J
Jesús Kowalski
Sparing dwóch białostockich drużyn z których jedna gra w Bielsku bo zabrakło kasy w Białymstoku na jej utrzymanie i dla "spokoju w Bielsku" uzupełniona 2-3 koszykarzami miejscowymi. Brawo. Bardzo dobra polityka białostoczan. Trzeba umieć korzystać z kasy "terenowej". W następnym sezonie zrobi się ekipę z połaczenia tych ekip, a w Bielsku dopóki chcą płacić i jest kasa to będą ogrywać się juniorzy i ci którzy nie załapią się do silniejszej ekipy.Brawo.

Gdyby, jak piszesz, połączona drużyna faktycznie powstała, ale grała w Bielsku jako Tur, to ja bym się bardzo cieszył. W Bielsku ludzi do gry dziś jest w porywach pięciu: Iwaniuk, Kiluk, Weres, Kuczyński i Koc. Resztę zespołu (co najmniej siedem osó trzeba uzupełnić lepszymi zawodnikami z zewnątrz. Łatwiej i taniej jest namówić do gry ludzi z Białegostoku, niż z Warszawy czy Pomorza. Ten drugi projekt już przerabialiśmy i skończył się koszmarnie. Tur oparty na Podlasianach poczyna sobie od dwóch lat znacznie lepiej.
To dobra droga rozwoju drużyny. Gdyby Bielsk miał halę sportową, to już Tur mógłby grać o ligę wyżej. Ja bym się bardziej bał sytuacji w której Biatrans awansuje i dostanie porządne dofinansowanie od samorządu miejskiego. Bielsk przy Białymstoku nie przyfika. Tam dotacja może być większa, niż cały nasz klubowy budżet - nawet ze sponsorami. Wtedy - tak jak piszesz - najlepsi (także bielszczanie!) przejdą do Biatransu, a Tur znowu będzie grał drugim garniturem. I to byłby w pewnym sensie powrót do wcześniejszego naturalnego porządku. Ale jako kibicowi byłby mi żal...
J
Junior
Sparing dwóch białostockich drużyn z których jedna gra w Bielsku bo zabrakło kasy w Białymstoku na jej utrzymanie i dla "spokoju w Bielsku" uzupełniona 2-3 koszykarzami miejscowymi. Brawo. Bardzo dobra polityka białostoczan. Trzeba umieć korzystać z kasy "terenowej". W następnym sezonie zrobi się ekipę z połaczenia tych ekip, a w Bielsku dopóki chcą płacić i jest kasa to będą ogrywać się juniorzy i ci którzy nie załapią się do silniejszej ekipy.Brawo.
K
KaCha
biatrans mocny jest. jak powaznie podejda do gry to kujawa z zakim rozniosa kazdego z rywali. swoje dorzuci przemek zadykowicz a monach nie da nikomu poszalec pod koszem. juz maja ekipe na czolowke 2 ligi.
J
Jesús Kowalski
W piątek Tur gra sparring z Biatransem, który zebrał paczkę na walkę o awans do II ligi. Mocną ekipą będzie walczył z warszawianami i radomianami. Która drużyna ma dziś mocniejszy skład? Porównajmy:

Biatrans - Tur

I:
Czech - Kalinowski - 2
Zadykowicz - Rapucha - X
Zajkowski - Iwaniuk - X
II:
Kujawa - Brzozowski - 1
D. Byliniak - Szczepiński - X
Kowalewicz - Kiluk - X
III:
Zakrzewski - Weres - 1
Łodko - Rudak - X
Chwiedosik/Pura - Wróbel - X
IV:
Zabielski - Kuczyński - 2
Kaczanowski - Łotowski - X
Taranta/Bobowski - Koc - X
V:
Monach - Krajewski - X
Rzepiejewski - Wysocki - X
Jarmulak/Pawluczenia - Ćwikowski - X

Wygląda więc na to, że Biatrans odrobinę mocniejszy jest w rzutach z dystansu na pozycjach 2-3, za to Tur ciut lepiej powinien sobie radzić na rozegraniu i w walce pod koszem. W sumie jednak obie drużyny mają bardzo podobny potencjał. Obyśmy w przyszłym roku toczyli efektowne pojedynki w rozgrywkach centralnych
Dodaj ogłoszenie