Koronawirus: w szpitalu miejskim w Białymstoku brakuje rąk do pracy. Kolejni zakażeni, w tym p.o. dyrektora placówki!

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Szpital Miejski im. PCK w Białymstoku ma poważne problemy kadrowe w związku z zakażeniami koronawirusem. Anatol Chomicz
Szpital miejski w Białymstoku ma duże problemy kadrowe w związku z wykryciem kolejnych przypadków koronawirusa u pacjentów i personelu. P.o. dyrektora Mirosław Wasiucionek również jest zakażony. Szpital wystąpił do wojewody podlaskiego przekierowanie części personelu z innych placówek do pomocy.

Szpital Miejski im. PCK w Białymstoku od poniedziałku (28.09) wstrzymał przyjęcia. Wykryto wówczas zakażenia u ośmiu pacjentów i siedmiu pracowników.

Tymczasem ze 141 wymazów pobranych wczoraj (29 września) szpital dostał 130 wyników, z których kolejnych 15 okazało się pozytywnych. Łącznie w szpitalu miejskim zakażonych jest więc 30 osób: 11 pacjentów, 11 pielęgniarek, 5 pracowników administracji, kapelan, rejestratorka medyczna i technik analityki.

Czytaj też: 46 ofiara w Podlaskiem. 57 nowych zakażeń koronawirusem w województwie. Od początku pandemii zachorowały już 2054 osoby

Wśród zakażonych jest też p.o. dyrektora Szpitala Miejskiego im. PCK w Białymstoku Mirosław Wasiucionek.

- Szpital jest w tej chwili w zawieszeniu. Sytuacja jest bardzo trudna. Pracuje jedynie personel z ujemnym wynikiem – mówią pracownicy administracji.

Koronawirus - czy już go miałeś? Zobacz, jak można to sprawd...

Szpital nadal jest zamknięty i nie przyjmuje nowych osób. Na oddziale chorób wewnętrznych i gastroenterologii znajduje się obecnie 5 pacjentów z pozytywnym wynikiem testów.

- Mamy bardzo duże problemy kadrowe, bo część pielęgniarek pozostaje w izolacji domowej. Pozostało też tylko kilku pracowników z administracji – mówią pracownicy szpitala.

Wczoraj szpital wystąpił do wojewody podlaskiego z prośbą o oddelegowanie 10 pielęgniarek do pomocy w placówce.

- Z uwagi na to, że mamy w szpitalu dwa oddziały, to krzyżowanie personelu z obu jednostek może spowodować przeniesienie wirusa na część, na której nie ma jeszcze zakażeń – mówi naczelna pielęgniarka szpitala.

Rzecznik prasowa wojewody podlaskiego Anna Dzierszko potwierdziła, że wniosek szpitala o przydzielenie pomocy wpłynął do biura wojewody:

- Obecnie go weryfikujemy i sprawdzamy zasadność potrzeb - informuje Anna Dzierszko.

Badania personelu i pacjentów pod kątem Sars-CoV-2 ciągle są przeprowadzane i spływają nowe dane. Dziś pobrano powtórne wymazy i szpital czeka na wyniki z sanepidu.

Czytaj też: Koronawirus: kolejne zakażenie w Białostockim Centrum Onkologii. Jeden z oddziałów wstrzymał przyjęcia

Tu oglądasz: Prywatne testy na koronawirusa możliwe, ale drogie

🔔🔔🔔

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie myli rąk i nie nosili maseczek?

G
Gość

nalezy robic mniej testow !!!!!!!

Dodaj ogłoszenie