Koronawirus w Dojlidach Górnych. Pracownik sklepu Chorten przy ul. Edukacyjnej zakażony. Sklep zamknięty

Tomasz Dworzańczyk
Tomasz Dworzańczyk
mat. prasowe
Pracownik sklepu Chorten przy ul. Edukacyjnej w Dojlidach Górnych jest zakażony koronawirusem - informuje Radio Białystok.

Informację o przypadku zakażenia pracownika sklepu przy ul. Edukacyjnej na białostockim osiedlu Dojlidy Górne można zobaczyć na ogłoszeniu na sklepie - donosi Radio Białystok.

Z informacji na kartce dowiadujemy się, że sanepid prosi o kontakt wszystkich klientów, którzy robili zakupy w tym sklepie od 20 maja.

Sklep został zamknięty do odwołania.

W Białymstoku w czwartek potwierdzono aż 12 nowych zakażeń koronawirusem. Wiadomo, że część z nich to pracownicy firmy bieliźniarskiej GAIA. Łącznie na Podlasiu potwierdzono jak dotąd 485 przypadków Covid-19.

Dziewięć potwierdzonych przypadków COVID-19 w firmie GAIA. Białostocka firma bieliźniarska walczy z koronawirusem [ZDJĘCIA. WIDEO]

Koronawirus - Białystok i woj. podlaskie - RAPORT. 485 zakażeń w regionie. W kraju 1117 ofiar - (04.06.2020)

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 czerwca, 22:04, Gość:

Weźcie wy dziennikarze zadzwońce do Sanepidu i sie dowiedzcie co sanepid o tym. Tak ja dzwoniłem na numer ktory jest podany. Dwa razy mnie poinformowano że tę kartkę wywiesił właściciel, a oni o tym żeby do nicg dzwonić dowiedzieli się od ludzi którzy do nich dzwonią... mi powiedzieli zeby czekać. Jak coś trzeba będzie robić to będzie ogłosenie sanepidu a nie właściciela sklepu na kartce......

A czy w ogłoszeniu jest gdzieś zawarta prośba o dzwonienie do sanepidu? Jedynie, że osoby powinny zgłosić się do niego, żeby chyba nie roznosić wirusa dalej. A prawdę mówiąc sanepid ma gdzieś wszystkich klientów i wcale ich nie poszukuje. Na przyszłość również polecam dziennikarzom doinformowanie się ;)

G
Gość

Weźcie wy dziennikarze zadzwońce do Sanepidu i sie dowiedzcie co sanepid o tym. Tak ja dzwoniłem na numer ktory jest podany. Dwa razy mnie poinformowano że tę kartkę wywiesił właściciel, a oni o tym żeby do nicg dzwonić dowiedzieli się od ludzi którzy do nich dzwonią... mi powiedzieli zeby czekać. Jak coś trzeba będzie robić to będzie ogłosenie sanepidu a nie właściciela sklepu na kartce......

Dodaj ogłoszenie