Koreańczycy biorą podlaski Adampol​

maryla
Pierwszy raz, w 1989 roku, Adam Byglewski przyprowadził z Niemiec do Polski (konkretnie do Supraśla) trzy samochody. W 2008 roku jego firma – z siedzibą w Zaściankach – przewoziła rocznie 750 tysięcy aut! Dzis należy do grona największych firm w Polsce.
Pierwszy raz, w 1989 roku, Adam Byglewski przyprowadził z Niemiec do Polski (konkretnie do Supraśla) trzy samochody. W 2008 roku jego firma – z siedzibą w Zaściankach – przewoziła rocznie 750 tysięcy aut! Dzis należy do grona największych firm w Polsce.
Jeszcze tylko decyzja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i głównym udziałowcem polskiego giganta logistyki będzie Hyundai Glovis.

Od wielu lat staraliśmy się połączyć z jakimś silnym branżowym partnerem – przypomina Adam Byglewski, twórca i wiceprezes firmy. – I przyszedł czas na rozmowy i umowę z Huyndai Glovis.  Teraz staramy się o zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  i jeśli ją uzyskamy, to jest nadzieja, że naszym udziałowcem zostanie ta właśnie firma związana z logistyką Hyundaia. Glovis będzie miał wtedy 70 procent udziałów w Adampolu, a 30 procent zostanie po naszej stronie (Adama Byglewskiego i Eleny Łukanowej, prezes Adampolu - przyp. red.). Koreańczycy  mieliby większość w akcjach, ale my większość w głosach.

Jak mówi prezes Byglewski, taki układ przewidziany jest na pięć lat, a potem Hyundai Glovis miałby prawo wykupić udziały jego i Eleny Łukanowej lub zostawić sytuację bez zmian.
Przypomnijmy, że Adampol przewozi auta z fabryk oraz zachodnioeuropejskich portów do krajów środkowej i wschodniej Europy,  w tym Rosji. Hyundai Glovis od kilku lat był klientem tej firmy mającej siedzibę w białostockich Zaściankach. Z kolei Hyundai Glovis to jedna z największych firm spedycyjnych na świecie, część koncernu Hyundai Motor Company, którego działalność  w Europie miałby możliwość obsługiwać  teraz Adampol.
Ale to nie wszystko:

– Bardzo byśmy też chcieli, żeby Hyundai zbudował u nas w regionie choćby niedużą montownię

– podkreśla Adam Byglewski. – Rozmawiamy o tym, bo przecież jest tu u nas coraz więcej młodych, świetnie wykwalifikowanych pracowników, którzy mogliby u nas wtedy pracować.

Zbliżający się do 60. urodzin prezes bez ogródek podkreśla też inny motyw: – Stary założyciel musi kiedyś odejść. Lepiej by było, żeby odszedł żywy, niż żeby zepsuł firmę i odszedł nieżywy.  Moim zdaniem w naszej firmie przyszedł czas na wejście koncernu, nowe koncepcje i nowe perspektywy pracy na lata dla ludzi.
– A ponieważ my uzupełniamy ofertę Hyunday Glovis, oni są zainteresowani naszym rozwojem – mówi z przekonaniem Adam Byglewski. – Ileż jeszcze ja mam wymyślać sposobów, żeby utrzymać firmę na powierzchni przy tych kryzysach i zawirowaniach na świecie. 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie