Kopernika: Wypadek. Śmiertelne potrącenie pieszej

(sj)
Około godziny 7 na ul. Kopernika w Białymstoku doszło do śmiertelnego wypadku. Potrącona piesza zmarła na miejscu.

Wideo

Komentarze 203

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
...prędkość samochodu przy zderzeniu z pieszym nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Przy 30 mozna zabić!!!!

mało tego, nawet samochód nie potrzebny aby człowieka zabić. Wystarczy nawet popchnąć na chodniku, skutki będą zależne od tego jak upadnie...
A jak przez przejście się przebiega to proszę biec przez całą szerokość, bo zatrzymać się metr wcześniej to tak jak wcielić się w tą pieszą
K
KS
Czuć się bezpiecznie to można w swoim domu. Przejście jest po to, żeby przez nie bezpiecznie przejść i iść dalej. Tylko taka jest jego rola. Powiem Pani tak: kierowca widząc, że za nim nie jadą samochody zdaje sobie sprawę, że po jego przejeździe będzie mogła Pani spokojnie przejść. Mam nadzieje, że zdaje Pani sobie sprawę, że łatwiej jest się zatrzymać pieszemu niż zatrzymać ponad tonową maszyne.
I nie dziwie się wcale, że dodaje gazu, jak widzi paniusię co tupie z nogi na nogi, bo chce już szybciej jej te przejście przez ulice umożliwić. Dlatego właśnie dodaje gazu, żeby Pani nie musiała dłużej czekać, a nie po to że ma zamiar Panią przejechać.
Z tym że ta Pani już schodziła z przejścia a nie wchodziła.... a to ogromna różnica
G
Gość
prosze pani( to do tej morderczyni) prosze sie nie martwic. ma pani szczescie, ze zabila ta babe w bialymstoku. tutaj sad wyjatkowo laskawy - za zabicie na pasach gora 2 lata w zawiasach. raz pojdzie pani do sadu na odczytanie oskarzenia i po sprawie - wyrok przyjdzie poczta. szkoda, ze pani nie jechala szybciej. jakby ta piesza poleciala dalej, moze wpadlaby w jakies krzaki i nie byloby problemu. na drugi raz bedzie pani juz wiedziala, ze im szybciej tym lepiej. przynajmniej w bialymstoku. niech pani sprobuje do sedziego MARCINA KESKA z sadu rejonowego trafic - on pani krzywdy nie zrobi. sadzil w sprawie zabicia pieszej na przejsciu przy golebiewskim.

a ile ta pani twoim zdaniem jechała??? Bo nigdzie o tym nie ma!!! I absolutnie jej nie bronie żeby nie było. A co do dziewczyny spod gołębia, no cóż gdyby ta dziewczyna przy Golębieskim miała wiecej oleju w głowie i patrzyła gdzie idzie to by zyła, a nie weszła sama pod ciężarówkę (chociaż inni opijali ciężarówke z tyłu) i do tego wesoło świergoląc przez telefon. Sama sobie była winna. Ja nie wchodze na żadne pasy nawet te z sygnalizają do czasu aż sie nie upewnie że NIC nie jedzie i dlatego żyje. prędkość samochodu przy zderzeniu z pieszym nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Przy 30 mozna zabić!!!!
w
wiesniak
prosze pani( to do tej morderczyni) prosze sie nie martwic. ma pani szczescie, ze zabila ta babe w bialymstoku. tutaj sad wyjatkowo laskawy - za zabicie na pasach gora 2 lata w zawiasach. raz pojdzie pani do sadu na odczytanie oskarzenia i po sprawie - wyrok przyjdzie poczta. szkoda, ze pani nie jechala szybciej. jakby ta piesza poleciala dalej, moze wpadlaby w jakies krzaki i nie byloby problemu. na drugi raz bedzie pani juz wiedziala, ze im szybciej tym lepiej. przynajmniej w bialymstoku. niech pani sprobuje do sedziego MARCINA KESKA z sadu rejonowego trafic - on pani krzywdy nie zrobi. sadzil w sprawie zabicia pieszej na przejsciu przy golebiewskim.
m
miskoziolek
wszyscy tacy madrzy dopoki nie spotka ich taka tregedia jak tak,wszystkim wydaje sie ,ze sa s=uper kierowcami ,ze ich to nie dotyczy,powinno byc tac tak ze z usmiechem zatrzymujemy sie przed przejsciem ,a nie wku***en.ze nam jakis dupek wszedl i musielismy zachamowac.zgroza
wczoraj zatrzymałem się bo do przejścia zbliżyła się dziewczyna...i z uśmiechem chciałem być uprzejmy ....skorzystała oczywiście ale w zamian za uprzejmość dostałem fuckersa hahaha ubaw po pachy ....było lepiej mi ją przejechać
k
korekszyn
Nie rozśmieszaj mnie!
Polska i egzekwowanie prawa?
W Polsce od wieków króluje pogląd, że przepisy są po to by je obchodzić, a nie przestrzegać czy egzekwować.
Gdyby w Polsce egzekwowano prawo, to ten kraj wyglądałby inaczej.

To kontynent północnoamerykański słynie z egzekwowania prawa. Please, correct me if I'm wrong.

aj łud sej ju rajt.
G
Gość
Zycie zaskakuje roznymi, nieprzywidywalnymi sytuacjami. Sa osoby, ktore nawet nie wiedza, ze nie powinny korzystac z takich drozek.
Jak napisalam, w kraju w ktorym obecnie mieszkam nie stanowi to problemu. W Polsce natomiast musimy sztywno egzekwowac swoje prawa.
Brak elastycznosci. Stad na Zachodzie nazywaja nas hardheaded. Twardoglowi...

No, a poza tym nigdzie nie jest idealnie...

Nie rozśmieszaj mnie!
Polska i egzekwowanie prawa?
W Polsce od wieków króluje pogląd, że przepisy są po to by je obchodzić, a nie przestrzegać czy egzekwować.
Gdyby w Polsce egzekwowano prawo, to ten kraj wyglądałby inaczej.

To kontynent północnoamerykański słynie z egzekwowania prawa. Please, correct me if I'm wrong.
g
gosc
.
g
gosc
w miescie powinny byc wszedzie radary na stale szczegonie przed przejsciami dla pieszych
g
gosc
a ja mieszkam w Holandii ,gdzie wszedzie sa drogi rowerowe i pieszy nie ma prawa wejsc na droge rowerowa bo jest wtedy nie dobrze ,drogi rowerowe sa tylko dla rowerow,a kulture jazdy kierowcow to juz w ogole nie ma co porownywac
W
WinoKobietyEcstasy
....
Powtórzę pytanie.
Jeżeli rowerzyści mają dzielić drogę dla rowerów razem z pieszymi, to po co wymyślono taki twór i wydano dużo pieniędzy publicznych? Po co?

Forum to wolanie na puszczy. Napisz do wladz...
W
WinoKobietyEcstasy
....
To nie jest sztuczny problem. Białystok jest miastem biednym. Nie powinien szastać pieniędzmi. Uważam, że jeżeli ma być tak, jak piszesz, że droga dla rowerów ma być także dla pieszych, to jest to zmarnowanie publicznych pieniędzy, które można byłoby wydać, np. na żłobki czy przedszkola.

Publiczne, unijne, bankowe = finansowa mafia. Nic nie dzieje sie bez przyczyny.

Ps. Amerykanski miliarder Donald Trump powiedzial: ``Kazda transakcja powyzej 1 miliona jest nielegalna``.

Moze teraz zrozumiesz...
W
WinoKobietyEcstasy
Niestety, nadal nie rozumiesz.
Powtórzę pytanie.
Jeżeli rowerzyści mają dzielić drogę dla rowerów razem z pieszymi, to po co wymyślono taki twór i wydano dużo pieniędzy publicznych? Po co?
Przecież są chodniki.
Jedno zdanie w ustawodawstwie, że chodnik jest miejscem dla pieszych i rowerzystów i można uczyć uprzejmości ludzi względem siebie bez dodatkowych ogromnych pieniędzy.

To nie jest sztuczny problem. Białystok jest miastem biednym. Nie powinien szastać pieniędzmi. Uważam, że jeżeli ma być tak, jak piszesz, że droga dla rowerów ma być także dla pieszych, to jest to zmarnowanie publicznych pieniędzy, które można byłoby wydać, np. na żłobki czy przedszkola.

Zycie zaskakuje roznymi, nieprzywidywalnymi sytuacjami. Sa osoby, ktore nawet nie wiedza, ze nie powinny korzystac z takich drozek.
Jak napisalam, w kraju w ktorym obecnie mieszkam nie stanowi to problemu. W Polsce natomiast musimy sztywno egzekwowac swoje prawa.
Brak elastycznosci. Stad na Zachodzie nazywaja nas hardheaded. Twardoglowi...

No, a poza tym nigdzie nie jest idealnie...
G
Gość
Moja szersza wypowiedz dotyczyla glownie tego, ze na Zachodzie ludzie staraja sie nie robic sztucznych problemow, gdy zwykle zrozumienie i wzajemna uprzejmosc kosztuje tak niewiele, a jakze upraszcza zycie. W moim miescie jest wiele drog rowerowych, po ktorych przechadzaja sie piesi i uwierz mi nikt z tego powodu nie robi problemu, wszyscy staraja sie zrozumiec innych. W prawdziwie demokratycznych panstwach nie ma swietych, ani uprzywiljowanych (poza bardzo bogatymi i bardzo biednymi).
Rozumiem Twoja bolesc - skoro droga dla rowerow, to wara innym od niej. Jednak ich budowa nie jest wymyslem wladz Bialegostoku, lecz to globalna tendencja, by przesadzic ludzi z aut na rowery. To zmniejsza zatrucie i ocieplenie atmosfery, to takze rodzaj cwiczenia fizycznego przedluzajacego zycie. W Polsce ponadto buduje sie takie trasy m.in. dlatego, ze EU sponsoruje te przedsiewziecia, a banki chetnie udzielaja pozyczek, by pozniej tak jak Grekom powiedziec, sprzedajcie swoje wyspy...
Wydaje mi sie, ze w Polsce za duzo osob jest zbyt uczulonych na "swoje prawa". Uwierz, mam dobre porownania iz jestesmy niezbyt elastyczni w napotykanych codziennych problemach, zbyt forsujmy to "swoje". Oczywiscie inna sprawa, to nasze publiczne sluuby, ktore nie zawsze staraja sie nam uproscic zycie... A my sfrustrowani zbyt czesto pokazujemy na co nas stac...

Niestety, nadal nie rozumiesz.
Powtórzę pytanie.
Jeżeli rowerzyści mają dzielić drogę dla rowerów razem z pieszymi, to po co wymyślono taki twór i wydano dużo pieniędzy publicznych? Po co?
Przecież są chodniki.
Jedno zdanie w ustawodawstwie, że chodnik jest miejscem dla pieszych i rowerzystów i można uczyć uprzejmości ludzi względem siebie bez dodatkowych ogromnych pieniędzy.

To nie jest sztuczny problem. Białystok jest miastem biednym. Nie powinien szastać pieniędzmi. Uważam, że jeżeli ma być tak, jak piszesz, że droga dla rowerów ma być także dla pieszych, to jest to zmarnowanie publicznych pieniędzy, które można byłoby wydać, np. na żłobki czy przedszkola.
W
WinoKobietyEcstasy
Tak, jestem skrupulatna.
Jeżeli drogę dla rowerów mamy traktować tak samo jak alejkę parkową, to zadam ci kolejne pytanie - po co było wyznaczać, tworzyć i oznaczać drogi dla rowerów, wydając przy tym pieniądze, wystarczyło pozwolić rowerom jeździć po chodnikach (bo alejka parkowa to jest odmiana chodnika)?

Moja szersza wypowiedz dotyczyla glownie tego, ze na Zachodzie ludzie staraja sie nie robic sztucznych problemow, gdy zwykle zrozumienie i wzajemna uprzejmosc kosztuje tak niewiele, a jakze upraszcza zycie. W moim miescie jest wiele drog rowerowych, po ktorych przechadzaja sie piesi i uwierz mi nikt z tego powodu nie robi problemu, wszyscy staraja sie zrozumiec innych, ustepujac...drogi. Bo w prawdziwie demokratycznych panstwach nie ma swietych, ani uprzywiljowanych (poza tymi bardzo bogatymi i bardzo biednymi).
Rozumiem Twoja bolesc - skoro droga dla rowerow, to wara innym od niej. Jednak ich budowa nie jest wymyslem wladz Bialegostoku, lecz to globalna tendencja, by przesadzic ludzi z aut na rowery. To zmniejsza zatrucie i ocieplenie atmosfery, to takze rodzaj cwiczenia fizycznego przedluzajacego zycie. W Polsce ponadto buduje sie takie trasy m.in. dlatego, ze EU sponsoruje te przedsiewziecia, a banki chetnie udzielaja pozyczek, by pozniej tak jak Grekom powiedziec, sprzedajcie swoje wyspy...
Wydaje mi sie, ze w Polsce za duzo osob jest zbyt uczulonych na "swoje prawa" w kontekscie elastycznego, bardziej relaxowego zycia. Uwierz, mam dobre porownania iz nie jestesmy zbyt ukladni w napotykanych codziennych problemach, nadmiernie forsujemy ta "swoja racje". Oczywiscie inna sprawa, to nasze publiczne sluzby, ktore nie zawsze staraja sie nam uproscic zycie... A my sfrustrowani zbyt czesto pokazujemy na co nas stac...
Dodaj ogłoszenie