Kontrola policyjna w pierogarni Soodi. Funkcjonariusze spisywali gości (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Kontrola policji w pierogarni "Soodi" przy ul. Jurowieckiej. Goście nie mogli opuścić lokalu bez okazania danych archiwum
Białostocka policja regularnie kontroluje restauracje, które działają mimo zakazów rządu. W czwartek (15 kwietnia) funkcjonariusze weszli do Pierogarni Soodi. Wylegitymowali gości.

Około dziesięciu policjantów weszło do "Soodi" po godzinie 19. Chwilę wcześniej kelnerzy uprzedzili gości, że funkcjonariusze będą sprawdzać co dzieje się w sali. Zajęte były prawie wszystkie stoliki (ich liczba jest zmniejszona na czas pandemii). Większość klientów po otrzymaniu informacji natychmiast wstała i chciała opuścić lokal. Główne wyjście zablokowała policja.

Część osób spierała się z funkcjonariuszami na temat zasadności kontroli i nie od razu chcieli podać swoje dane. Policjanci spokojnie tłumaczyli, dlaczego "spisują" gości lokalu. Zaznaczyli, że nie jest to równoznaczne z otrzymaniem mandatu. Ostatecznie kilkanaście osób zostało wylegitymowanych. Kontrola była wynikiem anonimowego zgłoszenia.

Asp. Katarzyna Zarzecka podkreśla, że odpowiedzialność za podawanie posiłków przy stolikach mimo zakazów ponosi restaurator, a nie klienci. To nie oznacza jednak, że goście unikną konsekwencji przebywania w lokalu. Wszystko zależy od tego jak rozwinie się sprawa.

Zobacz też:Kolejna restauracja w Białymstoku otwiera się mimo zakazu rządu. Pierogarnia Soodi zaprasza w weekend (ZDJĘCIA)

- Policjanci prowadzący kontrolę mogą wylegitymować wszystkie osoby, które korzystają z usług lokali nieprzestrzegających obowiązujących obostrzeń. W przypadku jednej z białostockich pierogarni tak się stało i w tej chwili prowadzone są czynności wyjaśniające wobec właściciela lokalu. Wszystkie pozostałe osoby na obecną chwilę występują w charakterze świadka, w związku z czym mogą otrzymać wezwania do komendy czy też do sądu w tej sprawie - tłumaczy asp. Katarzyna Zarzecka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Czy klientowi korzystającemu z usług lokali łamiących zasady grozi kara?

- To zależy od tego, czy w trakcie prowadzonych czynności pojawią się nowe okoliczności. Z obostrzeniami muszą się liczyć wszyscy, zatem jeżeli okaże się, że osoby będące w restauracji uczestniczyły np. w nielegalnym spotkaniu wówczas muszę się liczyć z tym, że wobec nich również będą prowadzone czynności wyjaśniające w związku z łamaniem określonych przepisami ograniczeń, nakazów i zakazów - podkreśla aspirant Zarzecka.

Przypomnijmy, że pierogarnia Soodi otworzyła drzwi dla klientów w styczniu, na fali ogólnopolskiej akcji "Otwieramy". Dobrze przygotowała się do przyjmowania gości stacjonarnie. Między stolikami są odpowiednie odległości, liczba osób w lokalu jest kontrolowana, dostępne są środki dezynfekujące, w nocy pomieszczenia są ozonowane. Złamane są jednak postanowienia rządu, który zamroził branżę gastronomiczną jesienią i co jakiś czas przedłuża obostrzenia.

- Nasze otwarcie to nie jest bunt, tylko konieczność. Chcemy utrzymać nasz biznes, jesteśmy odpowiedzialni za naszych pracowników i ich rodziny. Niestety nie załapaliśmy się na pomoc rządu z tarczy PFR 2. By otrzymać takie wsparcie trzeba wykazać dochody z ostatniego kwartału 2019 roku. Niestety my otworzyliśmy restaurację nieco później i nie mamy okresu porównawczego. To nas dyskwalifikuje z tarczy pomocowej i musimy sami poradzić sobie w kryzysowej sytuacji - mówi właściciel "Soodi". - Jeśli dostalibyśmy pomoc rządu, nie decydowalibyśmy się na otwarcie mimo zakazów. Stało się inaczej. Dostaliśmy mocno w kość przez ostatnie miesiące i gdyby nie otwarcie, to nie wiem jak byśmy sobie poradzili - przyznaje. Restaurator otrzymał już jedną karę administracyjną od sanepidu i ją opłacił.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: Kontrola policyjna w pierogarni Soodi. Funkcjonariusze spisywali gości (ZDJĘCIA) - Kurier Poranny

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 kwietnia, 06:43, Andre:

A ciekawe jakie konsekwencje poniosą poli... Milicjanci za przestępstwa z art 231kk? Nie przypomina mi się by był jakikolwiek że stanów wyjątkowych...

19 kwietnia, 14:23, Gość:

Od marca ubiegłego roku obowiązuje stan epidemii, wprowadzony na podstawie ustawy przyjętej w czasach rządów PO.

20 kwietnia, 06:56, Red Eryk:

Serio? Mamy ogłoszony stan epidemii? Proszę udostępnić gdzie jest opublikowany akt prezydenta wprowadzający taki stan. Tak wiem

-COVID to wina Tuska tak jak bomba w samolocie :-)

"Na podstawie art.46ust.2 i4 ustawy zdnia 5grudnia 2008r. ozapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń ichorób za-kaźnych uludzi (Dz.U. z2019r. poz.1239 i1495 oraz z2020r. poz.284, 322 i374) zarządza się, co następuje:Rozdział 1Przepisy ogólne§1.Wokresie od dnia 20marca 2020r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan epide-mii wzwiązku zzakażeniami wirusem SARS-CoV-2"

"Według postanowień Konstytucji z 1997 (art. 228 i następne) stan wyjątkowy może wprowadzić prezydent na wniosek Rady Ministrów na czas oznaczony, lecz nie dłuższy niż 90 dni, na części albo na całym terytorium kraju, jeśli zagrożone zostało bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo obywateli lub porządek publiczny. Prezydent może przedłużyć ten stan tylko raz (na okres nie dłuższy niż 60 dni) za zgodą Sejmu. "

"Na podstawie Ustawy z 18 kwietnia 2002 o stanie klęski żywiołowej[1] stan ten wprowadzany jest przez Radę Ministrów w drodze rozporządzenia na wniosek właściwego wojewody lub z własnej inicjatywy."

Żaden szurnięty prawnik nie udowodni, że białe jest czarne a czerwone zielone.

R
Red Eryk
19 kwietnia, 06:43, Andre:

A ciekawe jakie konsekwencje poniosą poli... Milicjanci za przestępstwa z art 231kk? Nie przypomina mi się by był jakikolwiek że stanów wyjątkowych...

19 kwietnia, 14:23, Gość:

Od marca ubiegłego roku obowiązuje stan epidemii, wprowadzony na podstawie ustawy przyjętej w czasach rządów PO.

Serio? Mamy ogłoszony stan epidemii? Proszę udostępnić gdzie jest opublikowany akt prezydenta wprowadzający taki stan. Tak wiem

-COVID to wina Tuska tak jak bomba w samolocie :-)

e
edi
19 kwietnia, 11:55, Gość:

Powiesić kartkę na drzwiach wejściowych milicji nie obsługujemy w tym lokalu

Popieram:) Ale w cywilu tęż będą chcieli wleźć i pić.. Może jak za prl??? Foto i tych klientów nie obsługujemy...:)

G
Gość

"Dobrze przygotowała się do przyjmowania gości stacjonarnie."

Blondynko, przestań bredzić. Tylko idi9ota nie wie, że chodzi o maksymalne ograniczenie mobilności społeczeństwa a nie idiotyczne tłumaczenia, że jest higienicznie.

W cywilizowanych państwach, rządzonych przez polityków a nie cykorów, wprowadza się nawet zakazy wychodzenia z domów bez uzasadnionej potrzeby.

Jakim debi9lem trzeba być żeby tego nie rozumieć.

G
Gość

Powiesić kartkę na drzwiach wejściowych milicji nie obsługujemy w tym lokalu

A
Andre

A ciekawe jakie konsekwencje poniosą poli... Milicjanci za przestępstwa z art 231kk? Nie przypomina mi się by był jakikolwiek że stanów wyjątkowych...

e
edi

Kto wpuścił to do lokalu? Ochrony nie było? Teraz trzeba chronić się przed milicją....

e
edi

Kto wpuścił to do lokalu? Ochrony nie było?

K
Krzysiek
18 kwietnia, 19:00, Krzysiek:

a w których otwartych lokalach je milicja i tam nie ma kontroli?

18 kwietnia, 19:50, Gość:

Nie obrażaj policji. Milicja by z tobą nie rozmawiała. 31 08 1982 dobrze pamiętam, byłem wtedy studentem. A co Ty pamiętasz?

18 kwietnia, 20:07, Krzysiek:

a ja pamiętam jak ulotki na pasterce leciały pod katedrą w Białymstoku 24 grudnia 1981 roku. Zdziwiony?

18 kwietnia, 20:38, Gość.:

Po pasterce było już 25 grudnia. Tradycyjna wigilia jest obchodzona 24 grudnia, tradycyjna pasterka zaczyna się o północy. Ogłoszono budowę kościoła na Dziesięcinach. W pobliżu był tylko jeden milicyjny Star, w dodatku pusty. Stałem w przedsionku. Było ciasno i bardzo zimno. Niestety, ulotek nie widziałem. Mimo wszystko pozdrawiam.

Ulotki leciały na schodach i szybko zniknęły. Pozdrawiam i miłego wieczoru

G
Gość.
18 kwietnia, 19:00, Krzysiek:

a w których otwartych lokalach je milicja i tam nie ma kontroli?

18 kwietnia, 19:50, Gość:

Nie obrażaj policji. Milicja by z tobą nie rozmawiała. 31 08 1982 dobrze pamiętam, byłem wtedy studentem. A co Ty pamiętasz?

18 kwietnia, 20:07, Krzysiek:

a ja pamiętam jak ulotki na pasterce leciały pod katedrą w Białymstoku 24 grudnia 1981 roku. Zdziwiony?

Po pasterce było już 25 grudnia. Tradycyjna wigilia jest obchodzona 24 grudnia, tradycyjna pasterka zaczyna się o północy. Ogłoszono budowę kościoła na Dziesięcinach. W pobliżu był tylko jeden milicyjny Star, w dodatku pusty. Stałem w przedsionku. Było ciasno i bardzo zimno. Niestety, ulotek nie widziałem. Mimo wszystko pozdrawiam.

K
Krzysiek
18 kwietnia, 19:00, Krzysiek:

a w których otwartych lokalach je milicja i tam nie ma kontroli?

18 kwietnia, 19:50, Gość:

Nie obrażaj policji. Milicja by z tobą nie rozmawiała. 31 08 1982 dobrze pamiętam, byłem wtedy studentem. A co Ty pamiętasz?

a ja pamiętam jak ulotki na pasterce leciały pod katedrą w Białymstoku 24 grudnia 1981 roku. Zdziwiony?

G
Gość
18 kwietnia, 19:00, Krzysiek:

a w których otwartych lokalach je milicja i tam nie ma kontroli?

Nie obrażaj policji. Milicja by z tobą nie rozmawiała. 31 08 1982 dobrze pamiętam, byłem wtedy studentem. A co Ty pamiętasz?

K
Krzysiek

a w których otwartych lokalach je milicja i tam nie ma kontroli?

Dodaj ogłoszenie