Konkursy na dyrektorów. Pięć osób w konkursie na dyrektora opery. Cztery w WOAK-u. M.in. perkusista, była szefowa IPN i pracownik teatru

Julita Januszkiewicz
Julita Januszkiewicz
Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Cezary Mielko, Barbara Bojaryn-Kazberuk, Paweł Żuk i Marta Molska. Udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, że to oni ubiegają się o stanowisko dyrektora Wojewódzkiego Ośrodkiem Animacji Kultury w Białymstoku. Było też sześciu chętnych do kierowania Operą i Filharmonią Podlaską, obecnie wymogi spełnia pięciu.

Złożyłem ofertę, ponieważ mam jasną wizję dalszego funkcjonowania WOAK-u. Tym bardziej, że przez ten czas kiedy jestem dyrektorem ta instytucja bardzo się rozwinęła i otworzyła się na potrzeby lokalnych społeczności. Jeśli komisja będzie oceniała przede wszystkim przygotowanie merytoryczne, to uważam , że mam bardzo duże szanse - przyznaje nam Cezary Mielko, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku. To znany muzyk, gra na perkusji.

Jego kadencja kończy się 31 lipca. Jednak minister kultury negatywnie zaopiniował ponowne powołanie go na stanowisko szefa tej instytucji.

Czytaj też: Konkurs na dyrektora opery i WOAK. Damian Tanajewski i Cezary Mielko kończą kadencje

Dlatego zarząd województwa ogłosił konkurs na dyrektora WOAK-u. Udało się nam dowiedzieć, że oferty złożyli Barbara Bojaryn-Kazberuk, która w latach 2012-2017 była dyrektorem białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej (a wcześniej związna była z Polskim Radiem Białystok), Paweł Żuk, który od sześciu lat jest kierownikiem działu sprzedaży i organizacji widowni w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku oraz Marta Molska.

- Potwierdzam. Złożyłem, bo chciałem spróbować. Mam pomysł na rozwój tej instytucji - mówi nam Paweł Żuk.

Czytaj też: Damian Tanajewski, dyrektor OiFP straci pracę? Minister kultury nie zgodził się przedłużyć umowy. Los szefa WOAK-u pod znakiem zapytania

Więcej kandydatów ubiega się o stanowisko szefa Opery i Filharmonii Podlaskiej. Kadencja obecnego dyrektora Damiana Tanajewskiego kończy się 31 sierpnia. Minister kultury także nie wyraził zgody na ponownie powołanie go stanowisko bez przeprowadzania konkursu.

- Na konkurs na kandydata na stanowisko dyrektora Opery i Filharmonii Podlaskiej – Europejskiego Centrum Sztuki w Białymstoku wpłynęło 6 ofert - informuje Emilia Malinowska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. Nazwisk nie zdradza. Wiadomo jednak, że wśród ofert jest ta złożona przez obecnego dyrektora instytucji.

Czytaj też : Opera przyciągnęła tłumy. Premiera Turandot (zdjęcia)

- Przez osiem lat tworzyłem operę i chcę to kontynuować. Opera pod moim przewodnictwem odnosi same sukcesy. Nasze premiery miały bardzo dobre recenzje. Frekwencja utrzymuje się na poziomie 150 tysięcy widzów rocznie. W październiku 2018 roku odnotowaliśmy milionowego widza - przypomina Damian Tanajewski.

AKTUALIZACJA:

Wymogi konkursu na dyrektora Opery spełniło pięć osób. Udało nam się ustalić, że jest to teatrolog Konrad Szczebiot, śpiewaczka operowa, pedagog i reżyser prof. Ewa Iżykowska - Lipińska oraz były dyrektor Teatru Wielkiego w Łodzi Paweł Gabara.

Do 12 lipca komisja konkursowa ma podjąć decyzję, którzy kandydaci przejdą do drugiego etapu. Do 22 lipca zostaną przeprowadzone rozmowy kwalifikacyjne. Nazwisko dyrektora opery powinno być znane do 2 sierpnia.

OiFP. Doktor Żywago - musical

OiFP. Musical Doktor Żywago rozpalił publiczność. Udana prem...

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Żuk do WOAKu?? he he
G
Gość
Panią Kazberuk Bojaryn wszyscy wspominają jako dyrektor IPN u i do dziś wszyscy żałują że pewne lobby spowodowało jej odejście. Skutki a szczególnie równą pochyłą tej placówki za nowego kierownictwa widać bardzo mocno. Gratulacje że o niej się pamięta. Szkoda tylko, że jak rządzący zorientują się o tragicznej sytuacji w IPN ie zabraknie takiej osoby w tej instytucji. Ona mogła by naprawić "porządki" Olsztyna.
Dodaj ogłoszenie