Koniec z fikcyjnymi obniżkami cen

Agnieszka Zalewska [email protected] tel. 085 784 95 71
Zapragniesz polecieć samolotem za złotówkę, a potem się okaże, że przelot jest droższy - masz już szansę odzyskać dopłatę.

Koniec z reklamami biletów lotniczych za złotówkę oraz ratami zero procent. Klienci pod choinkę otrzymali ustawę, która ma zapobiegać fałszywej reklamie. Zgodnie z nowymi przepisami, praktyka handlowa jest nieuczciwa, jeżeli wprowadza w błąd oraz jeśli jest agresywna.

Za agresywne zachowanie uznano wszelki nacisk na konsumenta, mający na celu skłonienie go do zakupu towaru czy usługi. Przykładem takiego zachowania jest wywoływanie wrażenia, że klient nie może opuścić firmy bez zawarcia umowy. Takie sytuacje zdarzają się na przykład podczas wyjazdów organizowanych przez firmy oferujące w ramach wycieczek pokazy zestawów naczyń kuchennych.

- Ustawa dostosowuje polskie prawo do unijnego. Od tej pory nie będzie można rozpowszechniać nieprawdziwych informacji czy nawet prawdziwych, ale podanych w sposób mogący wprowadzać w błąd - mówi Andrzej Kondej, ekspert od marketingu.

Tanie chwyty marketingowe muszą się skończyć

Szczególnie teraz uważać muszą firmy oferujące produkty w kredycie 0 proc. lub drugi produkt gratis oraz prowadzące bezpośrednią sprzedaż w Internecie. Obecnie klient może żądać od producenta np. zaniechania nieuczciwej praktyki handlowej, odszkodowania bądź zasądzenia odpowiedniej kwoty na określony cel społeczny. A jeśli sprawa zakończy się w sądzie, to przedsiębiorca będzie musiał udowodnić, że klient się myli, oskarżając go o wprowadzanie w błąd. Jeżeli przegra, może zostać ukarany grzywną lub więzieniem. Grzywna jest niewielka - od 20 zł do 5 tys., ale firmy powinny bardziej bać się utraty renomy niż kary pieniężnej.

"Gratisy" tylko za darmo

Jarosław Brzozowski, Miejski Rzecznik Konsumentów:
Nowe przepisy regulują zasady stosowania określeń, takich jak: gratis, darmowy i bezpłatny. Przykładem fałszywych "bezpłatnych" usług są oferty wymagające opłat ze strony klienta, m.in. "SMS-y gratis", z których można korzystać po zapłaceniu miesięcznego abonamentu.

- Zapewne nie zobaczymy już reklamy, że po wypiciu napoju wiadomej marki wyrosną nam skrzydła. Jeśli np. jakaś firma reklamuje, że coś jest za darmo, a w rzeczywistości trzeba płacić, to w takiej sytuacji ustawa pomoże i będzie można iść ze sprawą do sądu - dodaje Andrzej Kondej.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie