Koniec Domu Pracy Twórczej w Wigrach

Marta Jasińska
Liczyłam na inną decyzję - mówi Agnieszka Tarasiuk, dyrektor Domu Pracy Twórczej w Wigrach
Liczyłam na inną decyzję - mówi Agnieszka Tarasiuk, dyrektor Domu Pracy Twórczej w Wigrach
Udostępnij:
Państwowa instytucja w tak pięknym miejscu przyciągała niezwykłe osobowości -mówi Agnieszka Tarasiuk

Kurier Poranny: W czwartek dowiedziała się Pani, że 12 kwietnia Dom Pracy Twórczej w Wigrach przestanie istnieć. Czy ta decyzja jest ostateczna?

Agnieszka Tarasiuk: Tak, absolutnie.

Jak zareagowała Pani na tę wiadomość?

- Liczyłam się z tym. Wiedziałam, jaki jest stan prawny i miałam świadomość tego, że biskup Mazur rozważa przejęcie klasztoru. We wrześniu odbyło się spotkanie biskupa i ministra u nas na Wigrach. Wtedy ustaliliśmy, że do końca listopada Kościół wypowie się na temat obiektu. Oczywiście, liczyłam na inną decyzje. Byłam zaangażowana w bardzo duży, rozwojowy projekt dla Wigier. Z tego, co wiem, ministerstwo również było przygotowane na to, że będziemy pracować dalej.

Co się stanie z klasztorem? Czy wiadomo już, jak zostaną wykorzystane obiekty, w których znajduje się teraz Dom Pracy Twórczej?

- Biskup wielokrotnie deklarował wolę prowadzenia jakiejś działalności otwartej dla ludzi. Kościół, jako właściciel obiektu zabytkowego, może startować w konkursach o dotacje celowe. Są przecież takie inicjatywy kościelne, które się sprawdzają. Wierzę w to, że w rękach Kościoła ten obiekt wciąż może żyć i może być tam prowadzona jakaś działalność kulturalna. Duchowni będą prawdopodobnie kontynuowali pewne nasze działania. O przyszłości tego miejsca trudno jednak wyrokować.

Dom Pracy Twórczej to miejsce szczególne nie tylko dla północno-wschodniej Polski. To ośrodek rozpoznawalny w całym kraju. Czego zabraknie na kulturalnej mapie Polski wraz z zamknięciem placówki?

- Przeżywam, że nie będzie tego, cośmy zaplanowali. Udało nam się przez te pół roku stworzyć pewne poruszenie w środowisku sztuki współczesnej, zwłaszcza muzyki. Były też plany inwestycyjne związane ze zbudowaniem tam nowoczesnej sali muzycznej i powołaniem Laboratorium Nowej Muzyki. Bardzo ważne jest też położenie ośrodka blisko Litwy. Niedawno zresztą byłam na Światowych Dniach Muzyki w Wilnie. Tam nawiązałam ciekawe relacje z Litwinami, które w przyszłym roku miały zaowocować warsztatami kompozytorskimi.

Co z projektami, które od lat są związane z Wigrami?

- Wartościowe projekty na pewno jakoś przetrwają. Szkoda jednak instytucji. Bardzo bym chciała zadać panu ministrowi pytanie o to, jak widzi politykę kulturalną na Podlasiu. Czy można jeszcze na coś liczyć w momencie, gdy ta, właściwie jedyna w pełni państwowa instytucja w naszym regionie, przestanie istnieć.

A jak Pani to widzi?

- Myślę, że niektóre projekty znajdą swoje miejsce w innych ośrodkach. Coś prawdopodobnie zostanie nad Wigrami także pod nowym zarządem. Jednak Dom Pracy Twórczej miał swoją specyfikę. Państwowa instytucja w tak pięknym miejscu przyciągała niezwykłe osobowości i miała ogromne znaczenie dla regionu. To miejsce wciąż stwarza jedyne w swoim rodzaju możliwości.

Do wygaśnięcia umowy zostało jeszcze kilka miesięcy. Czy do tego momentu placówka będzie działać "normalnie"?

- Ostatnie wiadomości, jakie do mnie dotarły z ministerstwa, są takie, że instytucja ma działać do 15 maja. Wiadomo, że będzie to działalność na swego rodzaju "wyciszeniu". Postaramy się podsumować te 30 lat, wrócić do wartościowych projektów i przypominając je, pożegnać się szlachetnie. W ten sposób chcielibyśmy też pokazać przyszłemu kontynuatorowi, do czego może wracać. Więc… działamy.

Czy widzi Pani siebie w Wigrach po zamknięciu Domu Pracy Twórczej?

- Nie sadzę, by ktoś mi zaproponował współpracę. Myślę, że sobie spokojnie wrócę na Białostocczyznę.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
luba
Tej Pani już dawno powinni podziękować, dobrze, że jest świadoma tego, że nie zasłużyła na dalszą współprace i na nią nie liczy. Białostoczyzna pewnie bardzo ucieszy się z jej POWROTU.
Dodaj ogłoszenie