Koniec chowu klatkowego, zdecydowała Komisja Europejska. Branża drobiu: To nie jest przesądzone

S.
Pixabay.com/Ewa
Klatki dla zwierząt hodowlanych, do 2027 roku, mają przejść do historii - wskazała Komisja Europejska. Producenci drobiu i pasz odbijają piłeczkę: deklaracja jest tylko wyrazem woli politycznej - nie należy oczekiwać, że obietnice w niej zawarte zostaną spełnione.

Tylko w Polsce, w klatkach, hoduje się prawie 43 miliony zwierząt. Aktywiści od dawna walczyli o uwolnienie kur niosek, świń, królików, kaczek czy gęsi, a tym samym - ochronę dobrostanu zwierząt hodowlanych. W 2018 roku wystartowała inicjatywa obywatelska „Koniec epoki klatkowej". Fundacja Compassion in World Farming, wraz z polskim oddziałem, zebrała w tej sprawie 1,4 mln podpisów.

O tym, że należy intensywnie pracować nad zakończeniem hodowli klatkowej, mówił też choćby Janusz Wojciechowski. Unijny komisarz ds. rolnictwa wskazał, że chów klatkowy jest prowadzony w ogromnych kombinatach przemysłowych, i ma niewiele wspólnego z rolnictwem.

W czerwcu - znaczącą większością głosów (558) - Parlament Europejski opowiedział się za inicjatywą „Koniec Epoki Klatkowej”. Tym samym wezwał Komisję Europejską do delegalizacji klatek dla zwierząt hodowlanych. Jest historyczna decyzja. Wywołana do tablicy KE zapowiedziała, że zakaz zacznie obowiązywać w 2027 roku. Deklarację tę ogłosiły komisarz UE ds. zdrowia Stella Kyriakides wraz z wiceprzewodniczącą Komisji Věrą Jourovą.

- Czekaliśmy na tę decyzję prawie 3 lata, bo tyle zajął cały proces związany z naszą inicjatywą obywatelską. Komisja Europejska zrobiła duży krok, żeby pewna epoka dla zwierząt się skończyła. Dziś świętujemy, ale jutro wracamy znowu do ciężkiej pracy, bo naszym zadaniem będzie monitorowanie całego procesu legislacyjnego. Pozostaniemy skoncentrowani na instytucjach europejskich, dopóki nie zostanie zrealizowany dzisiejszy ambitny plan. Klatki muszą odejść do historii i wiem, że tak się stanie - komentuje Małgorzata Szadkowska, prezeska Compassion Polska i członkini komitetu obywatelskiego „Koniec Epoki Klatkowej”.

Przypominamy: Kury w klatkach wielkości kartki A4. Parlament Europejski za zakazem hodowli klatkowej

Kolejnym ruchem ze strony Komisji są nowe przepisy. Do końca 2023 r. zamierza "przedstawić wniosek ustawodawczy mający na celu wycofanie i ostateczny zakaz stosowania klatek w odniesieniu do wszystkich gatunków i kategorii zwierząt, o których mowa w Inicjatywie".

Jak zareagowała branża drobiu i pasz? Wskazuje na gospodarcze konsekwencje czyli dramatyczne zmniejszenie podaży jaj oraz skok ich cen. Podkreśla przy tym, że ostateczna decyzja nie jest przesądzona.

- Formalna konstrukcja tak zwanej „inicjatywy obywatelskiej” oraz imponująca praca marketingowa wykonana wokół tej sprawy przez niektóre organizacje pozarządowe właściwie nie pozostawiły Komisji Europejskiej wyboru. Nie oznacza to jednak, że cokolwiek jest przesądzone. Przeciwnie, przewidujemy, że etap formalnych konsultacji społecznych oraz ocena możliwych skutków wprowadzenia takiego prawa na długo zatrzyma albo nawet uniemożliwi jakiekolwiek działania w tej sprawie - stwierdza Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Sprawdź też: "Klatkowy chów kur nie zniknie. Przeniesie się do biedniejszych krajów", wskazuje branża

KIPDIP wskazuje, że ubiegłoroczny udział jaj klatkowych w produkcji ogółem wynosił w Polsce 81,1 proc. Oznacza to, że w ciągu dziesięciu lat zmalał o 9,4 punktów procentowych. O tyle samo wzrósł udział produkcji alternatywnej, z 9,5 proc. w 2010 do 18,9 proc. w 2020.

- Analizując zachowania kupujących jaja można zaobserwować, że mimo zachęt sieci sprzedaży detalicznych kierowanych do konsumentów, mimo licznych kampanii prowadzonych przez organizacje pozarządowe promujących jaja alternatywne, jedynie bardzo niewielki odsetek konsumentów w Polsce kupuje jaja inne niż klatkowe - podkreśla Gawrońska. - Z naszych badań wynika, że deklaracje konsumentów rozmijają się z ich decyzjami zakupowymi. Przy wyborze jaj cena ma kluczowe znaczenie. Oznacza to, że działania mogące skutkować gwałtownym zmniejszeniem podaży jaj klatkowych mogą zostać uznane za wymierzone w polskich konsumentów.

Dodajmy, że według symulacji Izby, całkowite przejście na produkcję alternatywną, przy utrzymaniu obecnej podaży jaj, kosztować ma nad Wisłą 1 mld 200 mln dolarów.

Zakaz chowu klatkowego nie ma obejmować futerkowych.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec chowu klatkowego, zdecydowała Komisja Europejska. Branża drobiu: To nie jest przesądzone - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Powinni zakazać hodowli kanarków w klatkach oraz rybek w akwariach.

Dodaj ogłoszenie