Konflikt między pielęgniarkami a dyrekcją UDSK w Białymstoku trwa

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Konflikt między pielęgniarkami a dyrekcją UDSK trwa. Chodzi o pieniądze z tzw. zembalówek. Według pielęgniarek całość powinna trafiać do nich w wynagrodzeniu. A dyrekcja część z tych pieniędzy przeznacza m.in. na nagrody i odprawy. I twierdzi, że to jest zgodnie z zasadami. Teraz pielęgniarki wystosowały do dyrekcji przedsądowe wezwanie do zapłaty. I zapowiadają, że jeśli to nie poskutkuje, o swoje będą walczyć w sądzie.
Konflikt między pielęgniarkami a dyrekcją UDSK trwa. Chodzi o pieniądze z tzw. zembalówek. Według pielęgniarek całość powinna trafiać do nich w wynagrodzeniu. A dyrekcja część z tych pieniędzy przeznacza m.in. na nagrody i odprawy. I twierdzi, że to jest zgodnie z zasadami. Teraz pielęgniarki wystosowały do dyrekcji przedsądowe wezwanie do zapłaty. I zapowiadają, że jeśli to nie poskutkuje, o swoje będą walczyć w sądzie.
Udostępnij:
Konflikt między pielęgniarkami a dyrekcją UDSK trwa. Chodzi o pieniądze z tzw. zembalówek. Według pielęgniarek całość powinna trafiać do nich w wynagrodzeniu. A dyrekcja część z tych pieniędzy przeznacza m.in. na nagrody i odprawy. I twierdzi, że to jest zgodnie z zasadami. Teraz pielęgniarki wystosowały do dyrekcji przedsądowe wezwanie do zapłaty. I zapowiadają, że jeśli to nie poskutkuje, o swoje będą walczyć w sądzie.

Chodzi o podwyżki, jakie wywalczyły sobie pielęgniarki kilka lat temu. To tzw. zembalówka, która od 2015 roku zapewniała pielęgniarkom co roku, przez cztery lata, kolejną podwyżkę: 400 zł brutto. Ostatnią transzę pielęgniarki miały dostać we wrześniu ubiegłego roku.

Zmieniła się jednak władza. I nowy minister zdrowia Łukasz Szumowski w lipcu ubiegłego roku zmienił nieco zasady. Podpisał porozumienie między Ministerstwem Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowi a Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych i Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych. Według nowych zasad dodatki wypłacane pielęgniarkom, tzw. zembalówka, zostały włączone do wynagrodzenia zasadniczego. Od 1 września ubiegłego roku wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek wzrosło o 1100 zł, a od 1 lipca tego roku - wzrosło o kolejne 100 zł.

Pielęgniarki z UDSK walczą o pieniądze, które przyznał im minister. Dyrekcja zamiast na pensje zasadnicze, wydaje je na nagrody i odprawy

- A dyrekcja podbiera te pieniądze na inne cele - mówi Agnieszka Olchin, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w województwie podlaskim, a jednocześnie pielęgniarka w UDSK. Wymienia m.in. nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne, nadgodziny, dyżury medyczne. Według pielęgniarek - to niedopuszczalne. Całe pieniądze, jakie przekazuje na nie ministerstwo zdrowia - według nich - powinny być im wypłacane w pensji zasadniczej.

- Rozmawiałyśmy o tym już kilkukrotnie. Bez skutku - mówi. I jest przekonana, że to pielęgniarki mają rację. Powołuje się przy tym na komunikat wydany przez Macieja Olesińskiego, dyrektora podlaskiego NFZ. Faktycznie, jest tam napisane, że z pieniędzy przeznaczonych na podwyżki dla pielęgniarek nie można opłacać m.in. dyżurów, dodatków funkcyjnych, nagród, nadgodzin, odpraw emerytalnych i rentowych oraz nagród jubileuszowych.

Pielęgniarek jednak to nie przekonuje. Dlatego postanowiły wystąpić do dyrekcji z pismem przedsądowym. Chcą, by dyrekcja wypłaciła każdej z nich po 2 tys. zł "tytułem nienależnie pobranych środków przyznanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia w okresie od dnia 1.09.2018 do dnia 31.10.2019 r.". - To ostateczne wezwanie. Na odpowiedź czekamy do 2 grudnia. Jeśli to pismo nie przyniesie skutków, pielęgniarki są gotowe iść do sądu - mówi Agnieszka Olchin.

I wszystko wskazuje na to, że tak się stanie.

- Pani Agnieszka Olchin, reprezentując związki zawodowe pielęgniarek i położnych złożyła przedsądowe wezwanie do zapłaty. Złożone zostało ono w sekretariacie i odpowiedź będzie przekazana na spotkaniu w przyszłym tygodniu. Mimo że formalno-prawnie takie wezwanie nie ma żadnego skutku - mówi Cezary Rzemek, zastępca dyrektora UDSK ds. ekonomicznych.

Movember. Warto się badać, bo nowotwory wcześnie wykryte łatwiej jest leczyć

Dlaczego?

- Z takim wezwaniem może wystąpić pojedynczy pracownik a nie związek zawodowy - wyjaśnia dyrektor Rzemek. Jednocześnie zapewnia, że wszystkie środki wypłacane są zgodnie z przepisami prawa.

A jak pielęgniarki pójdą do sądu?

- Mają do tego prawo - odpowiada.

Zobacz także:
Patio dla dzieci w klinice rehabilitacji UDSK (29.07.2019)

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Za co one niby chcą te podwyżki?

Podwyżki to trzeba dać wszystkim tym którzy zarabiają najniższą a najciężej pracują ,wykorzystywani przez "śpiące"...

G
Gość

ciekawa jestem czy jeśli pieniądze byłyby przeznaczone na podwyżki dla dyrekcji tego szpitala- to też mieliby kłopoty z interpretacją przepisów

G
Gość
25 listopada, 7:55, Ania:

A pielęgniarkom jak zwykle mało, ale to już standard ile by nie było to uważają się za najważniejsze w szpitalu i ciągle tylko więcej i więcej. Szkoda tylko że do pracy nie wszystkie są takie szybkie i chętne. Jestem pracownicą tego szpitala i wiem jak to wygląda.

widac ze niezrozumiała pani tersci artykułu

G
Gość
23 listopada, 14:09, Gosc:

Pielęgniarki traktujcie troche lepiej kobiety po porodzie. Żona rodziła w tym tygodniu. Ze strony pielęgniarek zainteresowanie żadne a kobiety po cesarce.

Ciekawe rodziła w DSK?

K
Kasia

Pielegniarki w UDSK obecnie zarabiaja bardzo dobrze .Niestety apetyt rosnie w miare jedzenia .

A
Ania

A pielęgniarkom jak zwykle mało, ale to już standard ile by nie było to uważają się za najważniejsze w szpitalu i ciągle tylko więcej i więcej. Szkoda tylko że do pracy nie wszystkie są takie szybkie i chętne. Jestem pracownicą tego szpitala i wiem jak to wygląda.

m
mąż_pielęgniarki

Pozdrowienia Pani Agnieszko ! Dużo siły i wytrwałości w walce o dobro i pieniądze pielęgniarek !

Z
Zenek

Powodzenia Pani Agnieszko!!!!!!

E
EWA

Lekarze też otrzymali znaczone pieniądze ale ich nikt nie okrada. Pielęgniarki jak zwykle muszą walczyć, nawet jak coś jest już oczywiste.

p
pielęgniarka

Chcemy tylko swoich pieniędzy. Szpital na każdy etat pielęgniarki i położnej otrzymuje z NFZ 2215 zł.To my je wywalczyłyśmy w drodze negocjacji z Ministerstwem Zdrowia. Żądamy tylko zwrotu środków, które były przeznaczone na wzrost wynagrodzeń a wydane zostały niezgodnie z przeznaczeniem.

G
Gość

Na oddziale otolaryngologii pielęgniarki super, pomocne ale pediatria to brak empatii wobec małego pacjenta...także podwyżki dla nielicznego grona niezadowolonych a dla pielęgniarek które w tym szpitalu wykazują trochę empatii dla chorych pacjentów jak najbardziej tak...

G
Gosc

Pielęgniarki traktujcie troche lepiej kobiety po porodzie. Żona rodziła w tym tygodniu. Ze strony pielęgniarek zainteresowanie żadne a kobiety po cesarce.

G
Gość

Oddajcie kasę

G
Gość

W szpitalu jak w życiu i u Orwella. Sa zwierzeta równe i równiejsze. Personel potrzebny i bardziej potrzebny. W zależności , kto strajkuje.

Dodaj ogłoszenie