Koncert Ralpha Kaminskiego w Białymstoku rozpoczął się z opóźnieniem. Powodem była kłótnia o tęczową flagę

Alicja Olchanowska
Alicja Olchanowska
Koncert Ralpha Kaminskiego miał odbyć się w środę (1 grudnia) o godzinie 20. Przez problemy z wywieszeniem tęczowej flagi, będącej elementem scenografii, artysta wyszedł na scenę pół godziny później.
Koncert Ralpha Kaminskiego miał odbyć się w środę (1 grudnia) o godzinie 20. Przez problemy z wywieszeniem tęczowej flagi, będącej elementem scenografii, artysta wyszedł na scenę pół godziny później. Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Sytuacja miała miejsce wczoraj (1 grudnia) podczas koncertu Ralpha Kaminskiego w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Jak podają uczestnicy imprezy, artysta nie otrzymał zgody inspicjentki instytucji na wywieszenie tęczowej flagi. Dopiero, gdy pojawiła się groźba odwołania koncertu, flagę wywieszono. Koncert rozpoczął się z półgodzinnym opóźnieniem.

Ralph Kamiński przyjechał do podlaskiej opery w ramach trasy promującej album "KORA". Wydawnictwo poświęcone jest twórczości kultowego Manaam i niedawno zmarłej liderce zespołu. Płyta zawiera piosenki Kory w autorskich aranżacjach artysty. Ralph Kaminski bierze na warsztat nie tylko stare przeboje jak "Wyjątkowo zimny maj" czy "Krakowski spleen", ale też pozycje mniej znane m.in. "Zabawa w chowanego" i "Jestem Kobietą". Od listopada do stycznia artysta odwiedza polskie miasta z nowym repertuarem.

Koncert w OiFP odbył się w środę (1 grudnia) wieczorem. Jak relacjonują uczestnicy wydarzenia, artysta wyszedł na scenę spóźniony, gdyż miał problem z uzyskaniem zgody na wywieszenie tęczowej flagi.

- Na początku nikt nie wiedział o co chodziło. Czekaliśmy 20 min., potem wyszedł ktoś ze sceny i powiedział, że są problemy techniczne i zaraz zaczną grać. Tak rzeczywiście było. Koncert był super, przebiegł w dobrej atmosferze. Dopiero na koniec Ralph przeprosił publiczność za zamieszanie i powiedział, że inspicjentka nie zgodziła się na wywieszenie flagi podczas jednej z piosenek - opowiada Kasia, uczestniczka wydarzenia.

Tęczowa flaga, ze śladami zniszczenia, dziurami przypominające te od pistoletu, miała służyć jako element scenograficzny do piosenki Manaam i Kory Jackowskiej. Flaga pojawiła się na scenie, tylko dlatego, że artysta zagroził, że odwoła występ.

- Publiczność przyjęła postawę Ralpha bardzo entuzjastycznie. Jak skończył się koncert, to dostrzegłam u wielu osób zniesmaczenie, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce. Uważam, że scena powinna być wolną przestrzenią, gdzie panuje swoboda w wyrażaniu myśli i poglądów - dodaje.

Sytuację opisała też inna z uczestniczek występu.

- Nie ukrywam, że wzruszyłam się kilka razy. Zwłaszcza na koniec, kiedy Ralph przepraszał za opóźnienie. Kto by się spodziewał... Mieli problem, ponieważ pewna ważna pani w operze zabraniała wywieszenia tęczowej flagi. Wywalczyli jednak swoje!
A więc, parafrazując ostatnie słowa Ralpha, kiedy już schodził ze sceny: kochajmy się, szanujmy się i bądźmy zdrowi - napisała jedna z fanek na swoim Instagramie.

Opera i Filharmonia Podlaska zapewnia, że nie mogła i nie ingerowała w przebieg koncertu.

- Koncert Ralpha Kaminskiego był wydarzeniem organizowanym przez zewnętrzną firmę. Opera i Filharmonia Podlaska jedynie wynajęła scenę oraz była odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa podczas wydarzenia.

Organizacją wydarzenia zajęli się Good Taste Production, Artgrupa i sam Ralph Kaminski. Jak czytamy w komunikacie przesłanym przez rzeczniczkę instytucji, wątpliwości inspicjenta co do wywieszenia flagi wynikały z niezgodności scenografii z przesłanym wcześniej przez organizatora raiderem.

- Trzeba podkreślić, że zarówno inspicjent, jak i inni pracownicy obsługi sceny zostali zatrudnieni do obsługi koncertu bezpośrednio przez organizatora wydarzenia - dodaje rzecznik opery Małgorzata Jopich.

Do sytuacji odniósł się też Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku.

- Trudno mi uwierzyć w to, że takie rzeczy dzieją się przypadkowo. Deklaruję, że że na koncertach organizowanych w obiektach i na scenach miasta Białystok każdy z artystów zawsze będzie mógł zawiesić tęczową flagę (co zresztą miało miejsce chociażby na koncercie Krzysztofa Zalewskiego w czerwcu na Rynku Kościuszki). Bo wolność jest najważniejsza - napisał na swoim facebookowym profilu.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kosmitka
3 grudnia, 10:07, Gość:

Apropos wynalazków LGBTQWERTYU td

Proponowane zapisy dokumentu Komisarz Heleny Dalli.

Nie używajmy stwierdzeń "panie i panowie", "Boże Narodzenie" czy "imię nadane na chrzcie", jak i unikajmy słów "Maria" i "obywatel" - doradza wewnętrzny przewodnik ​Komisji Europejskiej dotyczący "komunikacji inkluzywnej". Zdaniem jego autorki, komisarz Heleny Dalli, pomoże on "nikogo nie urazić"

Wiadomo też, jakich określeń używać w odniesieniu do świąt chrześcijańskich. Dokument Komisji Europejskiej zaproponował na przykład zamiast zdania "Boże Narodzenie może być stresujące" - "okres świąteczny może być stresujący". Zasugerowano ponadto, by pisać "imię" zamiast "imię nadane na chrzcie" i odradzono używania "imion typowych dla religii" takich jak "Maria i Jan", które należy zastąpić np. imionami "Malika i Juliusz".

Aby uwzględnić bezpaństwowców i imigrantów, KE radzi nie używać terminu "obywatel". Jest to również kwestia "ostrożności wobec negatywnych konotacji niektórych terminów"

Europejski przewodnik radzi, aby "nasza komunikacja nigdy nie zakładała, że ludzie są heteroseksualni, identyfikują się z płcią przypisaną przy urodzeniu lub w sposób binarny". Zaleca także, by unikać mówienia o "obu płciach" lub rozpoczynania przemówienia od frazy "panie i panowie", jak również, aby "nie czynić niewidzialnymi osób interpłciowych lub queer"

Każdy może proponować co chce, ale ja nie muszę akceptować tych propozycji. Tyle Panie i Panowie.

G
Gość
Apropos wynalazków LGBTQWERTYU td

Proponowane zapisy dokumentu Komisarz Heleny Dalli.

Nie używajmy stwierdzeń "panie i panowie", "Boże Narodzenie" czy "imię nadane na chrzcie", jak i unikajmy słów "Maria" i "obywatel" - doradza wewnętrzny przewodnik ​Komisji Europejskiej dotyczący "komunikacji inkluzywnej". Zdaniem jego autorki, komisarz Heleny Dalli, pomoże on "nikogo nie urazić"

Wiadomo też, jakich określeń używać w odniesieniu do świąt chrześcijańskich. Dokument Komisji Europejskiej zaproponował na przykład zamiast zdania "Boże Narodzenie może być stresujące" - "okres świąteczny może być stresujący". Zasugerowano ponadto, by pisać "imię" zamiast "imię nadane na chrzcie" i odradzono używania "imion typowych dla religii" takich jak "Maria i Jan", które należy zastąpić np. imionami "Malika i Juliusz".

Aby uwzględnić bezpaństwowców i imigrantów, KE radzi nie używać terminu "obywatel". Jest to również kwestia "ostrożności wobec negatywnych konotacji niektórych terminów"

Europejski przewodnik radzi, aby "nasza komunikacja nigdy nie zakładała, że ludzie są heteroseksualni, identyfikują się z płcią przypisaną przy urodzeniu lub w sposób binarny". Zaleca także, by unikać mówienia o "obu płciach" lub rozpoczynania przemówienia od frazy "panie i panowie", jak również, aby "nie czynić niewidzialnymi osób interpłciowych lub queer"
G
Gość
Bezczeszczenie Maanamu. Kto tego gościa zaprosił. Na focha to trzeba być artystą.
L
Leon
Gorszych coverów nie słyszałem. Nie da się tego słuchać. Nic nie mam do tęczowych.
L
Lech
Myślę że nie dostał całej kasy za występ. Umowa powinna przewidywać takie sytuacje.
G
Gość
2 grudnia, 23:05, Kosmitka:

A kto to jest Ralph Kaminski?

Te forum to BArdzo nieodpowiednie miejsce do zadawania takich pytań . Trudno z głową w kiblu podziwiać gwiazdy .

K
Kosmitka
A kto to jest Ralph Kaminski?
G
Gość
Nie żadna tęcza. Tęcza jest zjawiskiem naturalnym a nie dewiacją. To jest tylko zlepek 6 barw.
W
Win.
Jakby nie zagrał , nie dostałby kasy i zapłaciłby karę. Kto tam podpisuje kontrakty.
G
Gość
Zajmują się pierdołami, a duża część oświetlenia ulicznego nie działa. Zgłaszać do ZDM: [email protected]
Dodaj ogłoszenie