Komornik zapukał do spółdzielni mieszkaniowych. W sprawie długu MPEC-u

Tomasz Mikulicz
Spółdzielnie mieszkaniowe zaczął nękać komornik. Przez długi MPEC-u.
Spółdzielnie mieszkaniowe zaczął nękać komornik. Przez długi MPEC-u. Archiwum
Poszło o ponad 200 tys. Faktury nie zapłaciło Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej jednej z firm. A komornik zaczął ściągać dług. Od spółdzielni.

- Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek doszło do tego typu sytuacji - przyznaje Stanisław Hołubowski, prezes Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Nie tylko on mocno się zdziwił. Białostockie spółdzielnie dostały pisma od komornika. Wynikało z nich, że muszą zapłacić za ciepło nie - jak zwykle spółce MPEC - ale przelać pieniądze na konto komornika. Bo MPEC jest dłużny ponad 200 tys. zł toruńskiemu przedsiębiorstwu Energoterm.

- Oczywiście nie płaciliśmy. Zdecydowaliśmy się poczekać - mówi Rościsław Borowski, zastępca prezesa SM Rodzina Kolejowa.

Wiktor Grześ, prezes spółdzielni Zachęta stwierdził, że pewnie przez nieuwagę MPEC nie zapłacił jakiejś faktury.

- Wierzyciel poszedł do sądu, a ten w postępowaniu nakazowym nie wzywał nawet stron, tylko skierował sprawę do komornika - tłumaczy prezes.

Dodaje, że takie sytuacje się zdarzają, chociaż nie powinny.

- Dla MPEC-u 200 tys. zł to śmieszna kwota. Dla nas nie.

MPEC tłumaczy, że natychmiast zapłacił dług. Jak tylko zorientowano się, że jest kłopot.

- Teraz wierzyciel ma obowiązek poinformowania komornika o otrzymaniu pieniędzy, a komornik - zgodnie z prawem - odstąpi od zajęcia wierzytelności - wyjaśnia Zbigniew Gołębiewski, rzecznik MPEC. Komornik Sławomir Szynalik potwierdza: - Jeżeli któraś spółdzielnia nam zapłaciła pieniądze - zwrócę.

Nikt jednak nie chciał nam powiedzieć, czy niezapłacona faktura jest wynikiem - jak sugerował to prezes Zachęty - nieuwagi pracownika MPEC-u. Spółka nie udziela informacji, komornik mówi, że to nie jego sprawa. Wody w usta nabrało też szefostwo Energotermu. Firma zajmuje się m.in. kładzeniem rur.

- Rozliczenia między spółką a naszym kontrahentem nie mają żadnego wpływu na kondycję przedsiębiorstwa - mówi tylko rzecznik MPEC.

- Jasne, że przez dług w wysokości 200 tys. zł, MPEC nie upadnie, ale takie sytuacje sprawiają, że spada zaufanie do spółki. Bo okazuje się, że nie wszystko działa tak jak trzeba - mówi Zbigniew Sulewski z Centrum im. Adama Smitha.

To istotne szczególnie teraz, po tym jak prezydent Białegostoku sprzedał MPEC. Pracownicy spółki obawiają się zwolnień, a białostoczanie podwyżek cen ciepła.

- Dlatego tym bardziej MPEC powinien unikać takich wpadek - mówi Sulewski.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kowal

Czy ja dobrze rozumiem? - wyglada na to, że "cygan zawinił, a kowala powiesili".

J
Jan

To chodzi o kwotę 2.293.119 zł. z odsetkami od 02-01-2015 i kosztami a cała prawda jest w wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 31-08-2015 o sygnaturze akt VII GC 97/15.

b
biugviy

Przecież to tylko zajęcie wierzytelności, a nie ściąganie długu mpec

w
windykator

w postępowaniu nakazowym sąd wydaje nakaz zapłaty, do komornika z prawomocnym nakazem zapłaty występuje wierzyciel a nie sąd daje do komornika jak tu stwierdzono. Komornik poszedł najprostszą drogą i zajął wierzytelności od trzeciodłużnika. swoją drogą jakiś ogarnięty ten komornik, chyba nie białostocki?

Dodaj ogłoszenie