Komendant milicji oskarżony o popełnienie zbrodni komunistycznych. Sylwester R. przeprosił

Magdalena Kuźmiuk [email protected]
Na rozprawie Sylwester R. nie przyznał się do zarzutów IPN. Ale przemówił. Bo do tej pory pułkownik odmawiał składania wyjaśnień.
Na rozprawie Sylwester R. nie przyznał się do zarzutów IPN. Ale przemówił. Bo do tej pory pułkownik odmawiał składania wyjaśnień. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Jednak przed sądem Sylwester R. odpierał zarzuty popełniania zbrodni komunistycznych

Usłyszałam dzwonek. Zaskoczona, bo to noc, dzieci śpią, męża nie ma. Usłyszałam: "Otwieraj, ty k..., bo wywalimy drzwi". Wyszarpali je łomem. Rozbiegli się po mieszkaniu, wszędzie zaglądali. Dzieci wyskoczyły z łóżek w piżamkach, przerażone. Gdy stwierdzili, że Marka nie było, uciekli. Wystraszyli się, bo na klatce zebrał się tłum wzburzonych sąsiadów - wspomina Cecylia Maliszewska.

Był 12 grudnia, tuż przed godziną 23, jak milicja przyszła po jej męża Marka Maliszewskiego. Tej nocy miał zostać internowany podobnie jak kilkudziesięciu innych opozycjonistów z Białegostoku. MO zabrało go dwa tygodnie później, ze szpitala.

Oboje przyszli do Sądu Rejonowego w Białymstoku, by zobaczyć, jak ten, który podpisał decyzje o internowaniu związkowców, zasiada na ławie oskarżonych. Prokuratorzy pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej oskarżyli blisko 83-letniego dziś Sylwestra R., byłego komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej, o popełnienie zbrodni komunistycznych i przeciwko ludzkości. Zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień bezprawnego pozbawienia wolności opozycjonistów, członków "Solidarności". Bo podpisując w grudniu 1981 decyzje o internowaniu, oskarżony działał na podstawie nieobowiązującego jeszcze wtedy dekretu o stanie wojennym.
Na rozprawie Sylwester R. nie przyznał się do zarzutów IPN. Ale przemówił. Bo do tej pory pułkownik odmawiał składania wyjaśnień.

- Nie czuję się winny, że przekroczyłem prawo. Byłem przekonany, że dekret o wprowadzeniu stanu wojennego jest zgodny z przepisami. Nie miałem żadnych wątpliwości. Stąd moje nieprzyznanie się zarzutów - powiedział oskarżony.

Były komendant MO przeprosił jednak wszystkich internowanych, którzy - jak to określił - ponieśli szkodę.

Sylwestrowi R. grozi 10 lat więzienia. Pokrzywdzeni, którzy przyszli do sądu, mówili, że nie szukają zemsty, a jedynie tego, by winni stanu wojennego, ponieśli karę. Podkreślali, że to bardzo późno.

IPN wszczął śledztwo przeciwko Sylwestrowi R. w 2005 roku po zawiadomieniu, złożonym przez Klub Więzionych, Internowanych i Represjonowanych. Prokurator Radosław Ignatiew powiedział wczoraj po rozprawie, że tak długie postępowanie było spowodowane m.in. poszukiwaniem i przesłuchiwaniem pokrzywdzonych i ich bliskich, poszukiwaniem archiwalnych dokumentów.

Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec lutego.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lew Trocki

sędzia Małgorzata Sawicka sądzi w tej sprawie? Komendancie, z całym szacunkiem, ale jest Pan już na przegranej pozycji. Czego, jak czego, ale sprawiedliwości to w tym procesie nie będzie. Ktoś wydał polecenie "skazać" i wybrał do tego najlepsze narzędzie. Życzę powodzenia - będzie Panu bardzo potrzebne.

G
Gość

Wezwali dziadka na sale sadowa  liczac po cichu  ze padnie im na zawal….A tu klops…Dziadek zyje i nadal pobiera emeryture mundurowa   :)

Dziadku to byl blad ze nie zrobiliscie internowanym waterboardingu moze by nie kradli tak panstwowego majatku po 1989r….

r
regionalny

O wiele za późno ścigamy sprawców junty wojskowej, czym w praktyce był stan wojenny. Historia już ich osądziła, w najlepszym wypadku okazali się bezwolnymi pachołkami systemu jak pan Sylwester R. Zabrakło jednak ludzkiej sprawiedliwości. Za swe czyny trzeba najpierw odpowiedzieć przed ludźmi.

p
pamiętam ten czas...
W dniu 22.01.2015 o 19:41, Adam napisał:

Mozna sobie gdybac i psioczyc, ale stan wojenny byl wybawieniem Polski z chaosu, anarchi i wszelkiego zla.Jeszcze historia to oceni pozytywnie, ale to juz z pewnoscia po wielu latach.

 

Dobrze powiedziane!

Wprawdzie stan wojenny to bez wątpienia nic przyjemnego - ale alternatywą było coś bez porównania gorszego - i każdy myślący samodzielnie człowiek zdaje sobie z tego sprawę.

Myślący...

 

Zaś co do działań IPN - oskarżanie komendanta policji wydającego rozkaz internowania czy zatrzymania kilkunastu osób o "zbrodnię przeciwko ludzkości" - zdecydowanie wykracza poza zdrowy rozsądek i jest dowodem jakiejś kosmicznej aberracji...

A
Adam
Mozna sobie gdybac i psioczyc, ale stan wojenny byl wybawieniem Polski z chaosu, anarchi i wszelkiego zla.
Jeszcze historia to oceni pozytywnie, ale to juz z pewnoscia po wielu latach.
G
Greg

Odnośnie wprowadzenia stanu wojennego to dobrze, że został wprowadzony bo zdaję sprawę, że mogło być tylko gorzej.

Jako obywatel nie mam do nikogo o to pretensji pomimo, że w pobliżu FPiU przy Łąkowej wyłapałem od zomowców parę pał. Pan R po otrzymaniu rozkazu robił to co mu nakazano- bronił ustroju.

 

Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie