Komary przypuściły atak na białostoczan. Magistrat: To nie plaga

Sylwia Taha [email protected] 85 748 74 12
Białostoczanie skarżą się na uciążliwe owady. Najbardziej cierpią bywalcy ogródków kawiarnianych
Białostoczanie skarżą się na uciążliwe owady. Najbardziej cierpią bywalcy ogródków kawiarnianych sxc.hu
Mieszkańcy masowo kupują środki odstraszające komary. Ich namnożeniu się sprzyjają wysokie temperatury, wilgoć i sąsiedztwo zbiorników wodnych. Magistrat uważa, że sytuacja daleka jest od alarmującej.

W weekend z półek jednej z białostockich aptek zniknęły wszystkie środki odstraszające komary i łagodzące ból po ukąszeniu.

- Przy ul. Suraskiej sprzedano cały ich zapas, ale nie bieżąco uzupełniamy asortyment - przyznaje Małgorzata Ostaszewska, kierowniczka działu aptek w Cefarmie. W kolejce po spreje i żele ustawili się klienci ogródków kawiarnianych, spacerowicze oraz mieszkańcy centrum, którym we znaki dawały się uciążliwe owady.

Właściciele restauracji zauważyli, że klienci skarżą się na komary.

- Najgorzej jest wieczorami. Wielu gości wcześniej myśli o popryskaniu się lub przychodzą ze swoimi Offami. Taki środek dostępny jest też w naszym barze - mówi Małgorzata Lewkowicz, menadżerka Esperanto Cafe.

- W lokalu mamy lampę owadobójczą, ale na zewnątrz nie możemy stosować środków chemicznych. To jest zabronione - wyjaśnia Bożena Czerech, kierowniczka restauracji Chili.
Uważa, że odpowiedzialność za zabezpieczenie się przeciw komarom spoczywa na gościach.

- Jeżeli ktoś jest uczulony na dany składnik, to my wtedy odpowiadamy, bo zapewniliśmy ten środek - dodaje menadżerka.

Innego zdania jest właściciel kawiarni Akcent.

- W tym tygodniu zawalczymy z komarami, choć wiem, że skuteczność tych środków jest znikoma - stwierdza Adam Samsonowicz z Akcentu.

Magistrat zapewnia, że monitoruje sytuację i nie wyklucza podjęcia walki z komarami w sytuacji, gdy zaczną stwarzać realne zagrożenie.

- Zjawisko jest uciążliwe, ale nie nosi znamion plagi. Akcje zwalczania komarów lub ich larw za pomocą środków chemicznych organizują zwykle gminy dotknięte powodzią - tłumaczy Urszula Sienkiewicz z biura prasowego białostockiego magistratu. -

W drodze przetargu wyłania się firmę dokonującą oprysków, ale my go na razie nie planujemy.

- Nie spotkałam się ze wstrząsem anafilaktycznym po ukąszeniu komara - przyznaje dr Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny. - Ukąszenia te mogą być jednak groźne dla osób skłonnych do reakcji uczuleniowych. Odczyny alergiczne są duże, guzowate i rumiane. Wówczas podajemy preparaty antyalergiczne i maści sterydowe - mówi.

Po ukąszeniach możemy stosować żele łagodzące ból, lepiej jednak im zapobiegać niż zwalczać efekty ugryzienia.

- Szczególnie chrońmy dzieci - apeluje dr Zabielska-Cieciuch. Możemy zabezpieczać się dostępnymi repelentami, stosować spreje, a na okna zakładać moskitiery. - Polecam płytki lub urządzenie wkładane do kontaktu zawierające płyn zabijający komary - mówi lekarka.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hoolygaan
Taki kurczę owad mały, a na 4 piętro doleci . Kolega mówił mi, że też go pogryzły wredoty, a na 8 piętrze mieszka!!! To jest moc siły przetrwania!! Co mi to przypomina? Sejm, senat, it.p. itd...
G
Gość
Tylko, że to na zdjęciu, to nie komar, tylko Koziułkowiec, który jest roślinożerny.

To nie komar? Uffff, jakby taki pil krew, to wypilby ze pól litra za jednym przysiadem. dziekujemy ci panie boze!
m
miskoziolek
WWW.ZIELONI.REPUBLIKA. PL

upraszczanie przyrody niszczy naturalnych wrogów komarów: naturalnymi wrogami larw komarów są larwy ważek i chruścików czy drobne ryby. Formami dorosłymi komarów żywią się natomiast liczne ptaki, jak jerzyki i jaskółki.

Udało się stworzyć chemiczny związek zostawiany przez stworzenia pożerające komarze jaja. Naukowcy z Uniwersytetu Hajfy zidentyfikowali chemiczną postać związku, pozostawianego przez komarzych wrogów żyjących w wodzie - donosi rm24.pl. Po rozlaniu go w zbiornikach wodnych (jest nieszkdliwy), komary nie będą się tam wylęgać. Ze strachu przed utratą potomstwa, komarzyce nie będą składać jaj. Taka metoda walki z owadami jest tania i przyjazna środowisku - zapewnia portal. Między innymi pozyskali "zapach"ważki Anax imperator czyli Husarza władcy, największej z żyjących w Polsce. Połączono go z zapachem wydzielanym przez jeszcze innego wroga. A dalsze eksperymenty w naturalnym komarzym środowisku pokazały, jak doskonałe jest to rozwiązanie. Oba związki oddzielnie sprawiają, że komary nie składają jaj w ich obecności. Gdy substancje te występują równocześnie w siedlisku komarów, mają zdwojoną siłę działania

a ty nie protestujesz przeciwko zabijaniu komarów ?
przecierz jaskółki i rybki nie beda miały co jeść jak ich nie będzie...
o
ołje
W cywilizowanych krajach nikt nawet o tym nie pomyśli bo przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Regularne opryski to bardziej nasz folklor. Jest coś takiego jak równowaga - jak zaczniemy opryski komary będą się jeszcze intensywniej mnożyć (więc efekt będzie żaden). Jak przestaniemy zeżrą nas dodatkowe chmary, które powstały jako reakcja na opryski. Ze względu na dobre warunki mamy jednorazowy wysyp komarów i trzeba go po prostu przeczekać, za chwilę sam minie.

A możesz mi wyjaśnić jak środki owadobójcze wpływają na ich rozmnażanie? Spisek komarów? W cywilizowanych krajach wiedzą jak to robić i robią regularne "opryski" tyle że nie uraczysz pana w kombinezonie z lancą stąd niektórzy uznają że stosuje się kosmiczne technologie. Folklor powiadasz? nie uraczyłem jeszcze w żadnym odwiedzanym mieście tego folkloru ze strony włodarzy... niech by ktoś choć sprawdził bo takie gdybanie możemy sobie między bajki wsadzić. Do jasnej.... byłem na terenach leśnych gdzie właściciele robią opryski iniech mi nikt nie pier... że to nie ma sensu, mogłem sobie przy oczku wodnym posiedzieć bez smrodu spiralek czy regularnego psikania, proszę mi też nie pier... że jak przestanę robić opryski to mi zdwojoną siłą się zemszczą bo to już nie o folklor o fantastykę haczy.
G
Gość
Tylko że w cywilizowanych krajach gdzie klimat jest także sprzyjający komarom, władze miast regularnie co sezon płacą za opryski przeciw komarom, ale nie u nas, my czekamy na rozwój jakiejś epidemii lub do granic wk....wienia mieszkańców. W naszym mieście są warunki sprzyjające rozwojowi siedlisk komarów i nikt nie zwalcza tylko odstrasza.

W cywilizowanych krajach nikt nawet o tym nie pomyśli bo przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Regularne opryski to bardziej nasz folklor. Jest coś takiego jak równowaga - jak zaczniemy opryski komary będą się jeszcze intensywniej mnożyć (więc efekt będzie żaden). Jak przestaniemy zeżrą nas dodatkowe chmary, które powstały jako reakcja na opryski. Ze względu na dobre warunki mamy jednorazowy wysyp komarów i trzeba go po prostu przeczekać, za chwilę sam minie.
o
overmate not
oczywiście, że to nie komar
pewnie na sxc.hu komara nie było, co
ech, "dziennikarstwo"
s
sroka
Koziułkowiec ? a tak bardzo podobny do Truskolaskowca, można łatwo się pomylić i niechcący trzepnąć !!!

ale on nie siada na nas... I tak sobie mysle ze to na pewno nie jest komar ale tez nie wiem czy tokoziułkowiec?
r
regionalny
Precz z krwiopijcami żerującymi na zdrowej tkance narodu. Żądamy zdecydowanych kroków w walce z tą plagą.
j
jelon
Mieszkańcom Białegostoku zaprawdę trudno dogodzić. Nie dość że prezydent doktor Truskolaski dał im największą w Polsce miejską piwiarnię, to jeszcze chcą żeby komary polikwidował !
P
Podróżujący Białostoczanin
Tylko że w cywilizowanych krajach gdzie klimat jest także sprzyjający komarom, władze miast regularnie co sezon płacą za opryski przeciw komarom, ale nie u nas, my czekamy na rozwój jakiejś epidemii lub do granic wk....wienia mieszkańców. W naszym mieście są warunki sprzyjające rozwojowi siedlisk komarów i nikt nie zwalcza tylko odstrasza.

Do granic wk******ia? Normalne. Takie rządy, takie wku******ie Zobaczycie, że dopiero przed wyborami do sejmików coś się zacznie dziać

Pozdrawiam PeOwców, PISowców, SLDowców, PSLowców
k
kolka
Tylko, że to na zdjęciu, to nie komar, tylko Koziułkowiec, który jest roślinożerny.

Koziułkowiec ? a tak bardzo podobny do Truskolaskowca, można łatwo się pomylić i niechcący trzepnąć !!!
K
Kasia
Plaga to mało powiedziane, wczoraj wieczorem na hetmańskiej siadały na rękach całe chmary komarów, nie można było włożyć zakupów do samochodu pod Auchan tyle ich było, masakra.
o
ołje
Tylko że w cywilizowanych krajach gdzie klimat jest także sprzyjający komarom, władze miast regularnie co sezon płacą za opryski przeciw komarom, ale nie u nas, my czekamy na rozwój jakiejś epidemii lub do granic wk....wienia mieszkańców. W naszym mieście są warunki sprzyjające rozwojowi siedlisk komarów i nikt nie zwalcza tylko odstrasza.
G
Gość
Tylko, że to na zdjęciu, to nie komar, tylko Koziułkowiec, który jest roślinożerny.
Dodaj ogłoszenie