Kolorowe tłumy zalały Moskwę. Kibice ze wszystkich stron świata przyjechali na mundial

Piotr Janas, Moskwa
FOT. PJ
Na całym świecie znane są animozje pomiędzy poszczególnymi krajami. Na czas mundialu są one jednak schowane głęboko do szafy.

Argentyńczycy w maskach z podobizną Leo Messiego śpiewają i bawią się wraz z kibicami z Brazylii, Kolumbii, a nawet Arabii Saudyjskiej. Ci ostatni dopiero dziś zaczęli śmielej pokazywać się na mieście, a pod samym stadionem były ich już tysiące.
Krzyczą, tańczą robią sobie zdjęcia z innymi fanami. Wierzą, że są w stanie ugrać coś na tym mundialu. Przybijają piątki nawet z Rosjanami, z którymi chwilę później staną po drugiej stronie barykady - słowem mundial łączy ludzi.

Większość z osób, które gromadziły się pod stadionem Łużniki od rana, mówiła, że nie ma biletu na mecz, ale przychodzi tutaj, by poczuć atmosferę mistrzostw.

- Przyleciałem z żoną dwójką synów i córką. Ona ma dopiero trzy latka, ale już jest kibicem - uśmiecha się Carlos z Argentyny.

- Podróże za reprezentacją Meksyku to nasza tradycja. Dzisiaj kibicujemy Rosji, bo gospodarz musi być silny - mówi Javier, który od ośmiu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale wciąż czuje się dumnym Meksykaninem.

Kibice chętnie wchodzą ze sobą w dyskusje, ale uśmiechy nigdy nie schodzą im z twarzy. Trochę poważniej robi się tylko wtedy, kiedy pytamy kto ich zdaniem wzniesie puchar za zdobycie mistrzostwa świata. Rosjanie największe szanse dają Francuzom i Brazylijczykom, ale już zagadnięci o to samo kibice z Ameryki Łacińskiej za każdym razem wskazują na swoją drużynę, bez względu na to, czy rozmawiamy z Brazylijczykiem, Kolumbijczykiem, czy Peruwiańczykiem. Ich wiara w sukces ojczystej drużyny jest imponująca.

- Kto zdobędzie mistrzostwo? Oczywiście że Peru! Nikt na nas nie stawia, nikt nas nie zna, ale my zachwycimy świat. Chcieli nam zabrać naszą ikonę, naszego Paolo Guerrero, ale modliliśmy się za niego i on teraz udowodni wszystkim, jak wspaniałym jest piłkarzem i człowiekiem - to słowa Alejandry z Peru, która odniosła się do 12-miesięcznego zawieszenia byłego napastnika m.in. Bayernu Monachium. Testy antydopingowe wykazały w organizmie Guerrero ślady kokainy, ale on i jego prawnicy stanęli na głowie, by wywalczyć przed sądem skrócenie zawieszenia i Guerrero ostatecznie na mundial pojechał.

- Jestem na 100 procent pewien, że Radamel Falcao zostanie królem strzelców! Zobaczysz! Nie ma za sobą najlepszego sezonu, ale to prawdziwy zabójca, nie marnuje swoich okazji, a nasza reprezentacja będzie na niego grała. Nie pokona go nawet wasz Robert Lewandowski - dodaje Carlos, kiedy orientuje się, że rozmawia z Polakiem.

Ci, którzy nie weszli na stadion Łużniki, udali się do strefy kibica, gdzie także od wczesnych godzin porannych dało się zauważyć kolorowe grupki kibiców. Te mistrzostwa czuć w Rosji na każdym kroku.

Wideo

Materiał oryginalny: Kolorowe tłumy zalały Moskwę. Kibice ze wszystkich stron świata przyjechali na mundial - Gazeta Wrocławska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
Na pełen euforii komentarz niemieckiej gazety (to tylko interesy). Olimpiada, teraz Mundial w kraju regularnie napadającym na swoich sąsiadów. W wielkim kolosie na glinianych nogach z PKB na poziomie Holandii, z gospodarką opartą na XIX w modelu eksploatacji surowców naturalnych... W kraju bez opozycji (nie licząc tej w więzieniach i łagrach)... Brawo wolny świat.
o
olo
bojkot mundialu trwa, nie każdy ogląda ten cyrk w kraju którego zielone ludziki pozwoliły sobie na aneksję Krymu
Dodaj ogłoszenie