Kolekcjoner Mikołaj Podłaszczyk czuje miłość do kamieni

    Kolekcjoner Mikołaj Podłaszczyk czuje miłość do kamieni

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Kurier Poranny

    Mikołaj Podłaszczyk i miłość jego życia – kamienie

    Mikołaj Podłaszczyk i miłość jego życia – kamienie

    Kolekcjoner jest posiadaczem jednej z największych kolekcji ametystów. We własnym domu w Kleszczelach urządził oryginalne muzeum geologiczne, które można rozpoznać po okazałym głazie przy ganku.
    Mikołaj Podłaszczyk i miłość jego życia – kamienie

    Mikołaj Podłaszczyk i miłość jego życia – kamienie

    Mimo, iż od wielu lat znowu mieszka na Podlasiu i tu udostępnia swoje zbiory, wycieczki jakoś nie walą drzwiami i oknami.
    Być może, słaba promocja i brak zainteresowania nauczycieli geografii. Część kolekcji Mikołaja Podłaszczyka można oglądać w Centrum Turystyki i Kultury "Hładyszka" w Kleszczelach. Pan Mikołaj chętnie pokazuje także zbiory zgromadzone w swoim domu. Siedzibę oryginalnego muzeum geologicznego można poznać po okazałym głazie, jaki leży tuż przy ganku.

    Kamień mocy

    - To jeszcze z wielkiego wybuchu - opowiada Mikołaj Podłaszczyk. - Na pewno jest kamieniem mocy, bo ma wszystkie pierwiastki występujące na ziemi. Jest piryt, ametyst - piękny kwarc różowy, z które można ciąć oczka. Złoto też jest, bo trawiłem kwasem siarkowym, a złoto jest odporne. Wszystko w jednym kamieniu.

    Minerały szlachetne i ozdobne. Jaka piękna fakturka. Cudowna. To jest głaz fenomen. Kamień uchroniłem przez zniszczeniem na tłuczeń drogowy. Tu, w Kleszczelech. Kamień powstał po wielkim wybuchu słonecznym, jak nasza planeta tworzyła się w kosmosie. Trzeba go dotykać, ma energię bardzo pozytywną dla organizmu ludzkiego. To fenomen natury.

    Z nieba pod ziemię

    Mikołaj Podłaszczyk urodził się w 1931 roku w Białowieży. Uczył się w Kleszczelach i Lwówku Śląskim. W 1956 roku został absolwentem lotnictwa WAT w Warszawie. Na swoim koncie ma ponad 3 tys. lotów, 2,5 tys. godzin w powietrzu. Był lotnikiem. Zszedł na ziemię, a nawet pod ziemię, żeby poznać jej kamienne tajniki. Na swoim koncie ma ponad 40 lat zbierania, około 120 eksponatów.

    - Na początku lat 60. dostałem mieszkanie i chciałem zrobić kominek z murkiem ozdobnym, więc szukałem ładnych kamyków. Były tak ładne, że żal mi było je wmurowywać - opowiada. - Później zacząłem zbierać naprawdę. Mieszkałem na Dolnym Śląsku. Tam znałem tajemnicze miejsca dla innych zbieraczy niedostępne, ale mnie, mundurowemu lotnikowi, udostępniano je.

    Minerały

    Drzewo krzemieniowe, piryt, agaty z Lwówka Śląskiego, kryształy górskie, druza ametystu z Kalifornii, czeski opal, malachity, agaty ogniste. Kamienie o dziwnych kształtach, niektóre jakby ludzkich.

    - Tu jest cała historia ziemi - tłumaczy Mikołaj Podłaszczyk. - Miliardy lat. Cała historia wielkiej ewolucji. Twórcą była natura. Wszystko to się tworzyło od zarania naszej błękitnej planety. Główne moje zbiory, to są ametysty, druzy, geody, monokryształy. Mam 66 dużych geod i druz ametystowych i średnich, i dużych monokryształów. Mam również największy w Polsce monokryształ.

    Nawet w Muzeum Ziemi nie ma tak pięknych, dużych okazów ametystowych jak moje. Już nie jeżdżę na kopanki, ale na wystawy międzynarodowe, jestem powoływany jako juror w wycenie na I, II, III miejsce, w kategoriach minerały świata, minerały Polski, minerały regionalne. Jestem prawie na wszystkich wystawach. Stamtąd też najpiękniejsze okazy wędrują do moich zbiorów. Nie tylko geody i gruzdy ametystowe, ale także takie okazy jak kryształ górski z Brazylii, Afryki, Chin, Indii czy kameloid ze spinerami z Wietnamu.

    Ametystowa komnata

    Kiedy Mikołaj Podłaszczyk zaczął zbierać geody ametystowe, najpierw drobne i średnie, potem duże, wkrótce się okazało, iż różnorodność ametystu jest tak bogata, że można by było stworzyć ametystową komnatę. Po wielu latach z taką propozycją wystąpił do burmistrza miasta Kleszczele. Oficjalnie o ametystowej komnacie mówiono już podczas otwarcia "Hładyszki".

    Uchwałą rady miejskiej w Kleszczelach z 29 września 2008 roku w sprawie przyjęcia planu odnowy miejscowości Kleszczele, samorządowcy zdecydowali, iż ametystowa komnata powstanie w latach 2012 - 2015. Jej koszt wyniesie 300 tys. zł. Pieniądze na inwestycję będą pochodzić z regionalnego programu operacyjnego. Celem utworzenia ametystowej komnaty będzie stworzenie unikatowej atrakcji turystycznej. Komnata będzie częścią integralną Centrum Kultury i Turystyki "Hładyszka".

    Czytaj treści premium w Kurierze Porannym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.poranny.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Poranny.pl poleca

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Targi pracy. Profile firm i oferty pracy. Szukaj swojej!

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Rolnik z Podlasia znalazł żonę! Zobacz zdjęcia ze ślubu

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Białystok na przełomie wieków. Nie poznasz swojego miasta! (zdjęcia)

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka

    Poszukiwane przez podlaską policję. Oszustka, złodziejka, szpieg, dilerka