Kolejny dobry rok firm z Podlaskie Złotej Setki Przedsiębiorstw. Taka jest kolejność miejsc (zdjęcia)

opr. (AM)
Coroczne publikowanie i wyróżnianie stu największych firm w regionie z założenia nawiązuje do ducha rywalizacji – ma wskazać zwycięzców, którzy osiągnęli najwięcej. Z miejscem na liście łączymy ocenę atrakcyjności oferty rynkowej i jakości zarządzania. Więc chwała zwycięzcom! Osiągnąć znaczące rozmiary i utrzymać się na rynku wszak nie jest łatwo. Tak wyniki XVII Podlaskiej Złotej Setki Przedsiębiorstw ocenia dr Anatoliusz Kopczuk, prorektor Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku, a także ekonomista i członek kapituły rankingu, który komentuje jego wyniki od pierwszej edycji.

Na wyniki rankingu - które prezentujemy w naszej galerii - można spojrzeć z kilku stron i w różny sposób je interpretować. Najpierw popatrzmy na ich wymiar statystyczny.

Owa setka podlaskich firm to zaledwie 0,1 proc. wszystkich podmiotów gospodarczych jakie działają w województwie. Ale z kilku powodów to szczególna grupa przedsiębiorstw:

  • Ich sprzedaż stanowi w województwie blisko 72 proc. przychodów ze sprzedaży wszystkich przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 49 osób. Nadają więc kształt gospodarce województwa.
  • Zatrudniają w województwie co trzeciego pracownika (30,6 proc.) w sektorze przedsiębiorstw i blisko co dwunastego zatrudnionego na umowie o pracę. Są więc ważnym pracodawcą i źródłem utrzymania mieszkańców województwa. 
  • Są w województwie płatnikami około 14 proc. dochodów budżetowych z tytułu podatku od osób prawnych (CIT), w których mają swój udział jednostki samorządu terytorialnego.
  • Mimo więc, że jest to tylko 100 przedsiębiorstw z województwa podlaskiego, można je uznać za podstawową część gospodarki województwa. Tym bardziej więc cieszy, że przedsiębiorstwa znajdujące się w „Złotej Setce” w roku 2019 łącznie zwiększyły: * swoje przychody o 8,2 proc. * zysk netto - o 19,3 proc. * aktywa bilansowe - o 7,2 proc.

Oczywiście nie wszystkie z nich miały ten rok jednakowo udany, ale w wymienionych obszarach skala niepowodzeń jest relatywnie mała. W 20 przedsiębiorstwach wystąpiło zmniejszenie sprzedaży, ale tylko w siedmiu – o więcej niż 10 proc.
W co trzeciej firmie rentowność sprzedaży się pogorszyła, ale tylko w 11 z nich zanotowano stratę netto. Mierzona wskaźnikiem bieżącym płynność finansowa jest na poziomie zadowalającym, ale w sześciu przedsiębiorstwach uległa ona pogorszeniu do poziomu zwiększonego ryzyka jej utraty.

Gospodarcza ekstraklasa

„Złotą Setkę” tworzą więc przedsiębiorstwa dominujące i nadające ton gospodarce regionu. W sensie obiektywnym jest to - można rzec – gospodarcza ekstraklasa. A w ekstraklasie trudno znaleźć się przypadkiem, bez pomysłu i wysiłku. Już samo znalezienie się w Podlaskiej Złotej Setce Przedsiębiorstw jest więc nobilitacją i warto zauważyć, że aż 99,9 proc. funkcjonujących w województwie firm tego zaszczytu nie dostąpiło. Oczywiście nie oznacza to, że poza tą listą nie ma firm dobrych, ale ich rola w regionie niewątpliwie jest mniej widoczna, adekwatnie do ich wielkości.

Czytaj również: Podlaska Złota Setka Przedsiębiorstw - Kolejność największych firm z regionu

- Analizując dokładniej listę „Złotej Setki” należy zauważyć, że w górnej jej części nie ma zmian – w pierwszej dziesiątce są te same firmy, co w roku 2018 i z niewielkimi zmianami, także w stosunku do lat wcześniejszych. Na kolejnych miejscach takiej stabilności już nie ma, ale w pierwszej pięćdziesiątce firm te przetasowania są stosunkowo niewielkie (poza kilkoma wyjątkami) – zmiana zajmowanych miejsc o kilka w górę lub w dół - wyjaśnia dr Anatoliusz Kpoczuk.

Dopiero w drugiej połowie listy zmiany kolejności są większe, bo dwucyfrowe. I nie ma w tym niczego niezwykłego. Przychody lidera listy są osiem razy większe, niż przychody firmy z nr 10 i aż 60-krotnie większe, niż firmy z nr 100. Tylko w pierwszej dziesiątce przedsiębiorstw różnice ich przychodów są znaczące, z ogromną przewagą naszych sztandarowych spółdzielni mleczarskich takich, jak Mlekovita czy Mlekpol.

Poczynając od drugiej dziesiątki różnice te między sąsiadującymi firmami stają się już niewielkie, najwyżej w granicach kilku procent. Zrozumiałe jest więc, że w stabilnych warunkach gospodarowania utrzymanie zajmowanego miejsca w rankingu w grupie firm największych jest zdecydowanie bardziej realne, niż w jego dalszej części. Tym bardziej więc należy doceniać już samo utrzymanie miejsca w “Złotej Setce”, a tym bardziej – awans na wyższe pozycje.

Duch rywalizacji

Inny ważny przekrój „Złotej Setki” to jej struktura branżowa. W pierwszych latach ogłaszania wyników rankingu blisko połowę listy zajmowały firmy z dominującą działalnością handlową. Oczywiście, można gratulować przedsiębiorcom z Podlaskiego szczególnych umiejętności handlowych i warto docenić ich wkład w tworzenie miejsc pracy i źródeł utrzymania dla mieszkańców regionu. Ale handel zwykle ma mniejsze wymagania lokalizacyjne i wymaga mniejszych nakładów kapitałowych. Przez to takie przedsiębiorstwa łatwiej i szybciej powstają, co nie było bez znaczenia zwłaszcza w trudnych pierwszych latach polskiej transformacji. Doceniając więc ich znaczenie - jako dobry kierunek zmian w gospodarce regionu - należy widzieć w 2019 roku zmniejszenie w Podlaskiej Złotej Setce Przedsiębiorstw liczby podmiotów z dominującą działalnością handlową do 37 i jeszcze bardziej znaczący spadek ich udziału w ogólnych przychodach.

Z analizy rodzaju dominującej działalności gospodarczej wynika, że w roku 2019 najwięcej, bo 39 przedsiębiorstw, prowadziło działalność produkcyjną. Jeżeli uwzględnimy jeszcze 13 firm zajmujących się budownictwem, to zauważymy jakościową przemianę rodzaju działalności firm rankingu. Potencjał regionu okazał się więc wystarczająco atrakcyjny dla rozwoju również działalności produkcyjnej i budowlanej, wykraczającej już swoim zasięgiem daleko poza rynek regionalny - dodaje dr. Anatoliusz Kpoczuk.

Miejsce przedsiębiorstwa w dorocznym rankingu „Kuriera Porannego” ilustruje jego numer. Przed kimś i za kimś. I nie ma znaczenia, że zależność jest jednostronna – numer na liście nie kreuje wyników ekonomicznych; to te wyniki warunkują wejście na listę rankingową. Duch rywalizacji jest bliski nam wszystkim. Wysoką pozycję czy tylko ruch w górę odbieramy jako czytelny wyraz sukcesu, miarę zwycięstwa - chętnie pochwalimy się tym sukcesem, a ruch w drugą stronę raczej przemilczymy. O czyich emocjach i czy tylko o emocjach powinniśmy mówić?

Poczucie sukcesu

W kręgu zainteresowanych wynikami rankingu można wymienić przynajmniej kilka podmiotów. Wśród nich są organy nadzorcze i właściciele przedsiębiorstw– kształtujący realizowane strategie zarządzania i politykę kadrową na poziomie zarządu. Wprawdzie motywacją rozwoju na pewno nie jest zajęcia wysokiego miejsca w rankingu, ale takie zewnętrzne zauważenie  osiągniętych wyników nie jest bez znaczenia. Dotyczy to również zarządów przedsiębiorstw. Wszyscy lubimy odnosić sukcesy, a wskazanie, że potrafiliśmy osiągnąć więcej, niż inni, te pozytywne odczucia wzmacnia. Duże emocje może rozbudzać również brak oczekiwanego sukcesu– skłania do poszukiwania jego przyczyn, mobilizuje do aktywności.

Satysfakcja z uzyskanego miejsca w rankingu może udzielać się również pracownikom przedsiębiorstw. Wszak oni są współtwórcami osiąganych wyników, wnoszą w nie swój wkład. Oni także mogą mieć więc poczucie sukcesu. Ale jest to również kształtowanie zaufanie do firmy u partnerów biznesowych i klientów.

Odnoszone sukcesy budzą pozytywne skojarzenia, kreują markę i sprzyjają budowaniu wiarygodności firmy. Ma to również przełożenie na promocję regionu - pokazuje jego zróżnicowanie gospodarcze i aktywuje skojarzenia z odnoszącymi sukcesy firmami, co może mieć znaczenie dla prostowania szkodliwych stereotypowych poglądów o gospodarce regionu.

Dotyczy to także mieszkańców regionu. Sąsiedztwo dobrych firm wzmacnia nasze przekonanie, że tu także można odnosić sukcesy. Informowanie o tych dobrych wzorcach sprzyja powstawaniu pozytywnego nastawienia do podejmowania inicjatyw gospodarczych i zakładania firm. Można wyrazić nadzieję, że „Złot Setka” dobrze służy tej sprawie, a kolejne jej edycje, te pozytywne oddziaływania będą jeszcze bardziej wzmacniać.

Firma to ludzie!

Wprawdzie nie ma tzw. typowego przedsiębiorstwa „Złotej Setki”, ale niewątpliwie jest coś, co te wszystkie przedsiębiorstwa łączy. To są LUDZIE – przedsiębiorcy, menedżerowie, pracownicy. To ich wiedza i zaangażowanie sprawiły, że wychodząc z różnych miejsc i rodzajów działalności, przy różnych możliwościach kapitałowych, ignorując występujące bariery i ograniczenia, potrafili zdystansować konkurentów i zapewnić swoim firmom miejsce w Podlaskiej Złotej Setce Przedsiębiorstw.
Łatwo wskażemy przykłady firm lub wymienimy nazwiska przedsiębiorców i menedżerów, którzy stworzyli i wypromowali podlaskie mleczarstwo, przemysł mięsny, przemysł maszynowy, przemysł drzewny, budownictwo, handel i inne. W wielu dziedzinach podlaskie firmy dokonują ekspansji na rynki krajowe i zagraniczne nie tylko poprzez eksport swoich towarów, ale także poprzez przejęcia firm z innych regionów i ekspansję inwestycyjną.
 
W ocenie atrakcyjności inwestycyjnej naszego regionu wciąż dominują oceny krytyczne. I są one uprawnione. Ale rozwój i ekspansja wielu firm w regionie, ze „Złotą 100” na czele, wskazują na to, że mamy podstawy nie tylko do takich ocen. W prostej definicji przyjmuje się nieraz, że „duże przedsiębiorstwo to takie małe przedsiębiorstwo, któremu się udało”. Ale ten sukces jest dużo bardziej prawdopodobny, gdy poza liczeniem na łaskawość losu, jego osiąganie zostanie wsparte systematyczna pracą. Firmy, które znalazły się w „Złotej Setce” są tego wymownym dowodem.

- Dostrzegając więc osiągnięcia przedsiębiorstw z tej setki i wyrażając im uznanie za te wyniki, należy pamiętać o roli pozostałych ponad 99,9 proc. firm, wśród których przynajmniej pod względem, tak istotnej dla mieszkańców regionu, wielkości zatrudnienia jest liczna grupa nie mniej ważnych, innowacyjnych, skutecznie konkurujących na rynkach światowych. Ich w “Złotej Setki” nie ma, ale bez nich również nie potrafimy już sobie wyobrazić gospodarki naszego województwa. Ich rola nie powinna być postrzegana tylko poprzez pryzmat ich sukcesów rynkowych i wyników finansowych. Mają one kluczową rolę w wykorzystywaniu, ale również w kreowaniu kompetencji mieszkańców regionu - podkreśla dr Anatoliusz Kopczuk, ekonomista i członek kapituły rankingu, który komentuje jego wyniki od pierwszej edycji.

Kolejny dobry rok firm z Podlaskie Złotej Setki Przedsiębiorstw. Taka jest kolejność miejsc (zdjęcia)
KP

Przeczytaj także: XVII edycja Podlaskiej Złotej Setki Przedsiębiorstw "Kuriera Porannego". Poznaj zwycięzców prestiżowego rankingu! 11.12.2020

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie