Koku Sushi. Największa franczyza barów sushi ma korzenie w Białymstoku. Pierwszy lokal klasy premium oficjalnie otwarty

Maryla Pawlk-Żalikowska
Obecnie pod marką Koku Sushi działa 18 barów: w Świnoujściu, Gdańsku, Łomży, Poznaniu, Kaliszu, Warszawie, Lubinie, Ostrowiu Wielkopolskim (najstarszy z franczyzowych barów), Bolesławcu, Legnicy, Świdnicy, Wałbrzychu, Częstochowie, Krakowie i oczywiście w Białymstoku. Otwarcie Koku Sushi na Rynku było okazją do spotkania franczyzobiorców, znajomych i przyjaciół Koku.
Obecnie pod marką Koku Sushi działa 18 barów: w Świnoujściu, Gdańsku, Łomży, Poznaniu, Kaliszu, Warszawie, Lubinie, Ostrowiu Wielkopolskim (najstarszy z franczyzowych barów), Bolesławcu, Legnicy, Świdnicy, Wałbrzychu, Częstochowie, Krakowie i oczywiście w Białymstoku. Otwarcie Koku Sushi na Rynku było okazją do spotkania franczyzobiorców, znajomych i przyjaciół Koku. Wojciech Wojtkielewicz
W miniony weekend oficjalnie został otwarty pierwszy lokal premium w sieci barów Koku Sushi. Do Białegostoku, skąd wywodzi się marka, ściągnęli partnerzy firmy Urszuli, Mariusza i Piotra Olechno z całego kraju. A to już spora „rodzina” – 18 barów. To największa franczyza sushi w Polsce.

To było pięć lat temu, w maju 2013 roku, gdy pomysłodawcy i właściciele marki Koku Sushi postanowili, że przyszedł czas wyjścia z ich konceptem poza Białystok. Tak właśnie – wbrew stereotypowi pójść ze Wschodu na Zachód.

Przypuszczenie, że pomysł taki może przynieść sukces wynikało z jeszcze wcześniejszego, 10-letniego doświadczenia białostoczan w tej branży. Bo to oni otworzyli Orient Express - pierwszy bar sushi w stolicy woj. podlaskiego, potem Bombaj Express, a następnie pierwsze Koku Sushi, które powstało przy ulicy Kilińskiego i jest tam do dziś.

I właśnie w 2013 roku pojawiła się refleksja, że: - Czym innym jest zarządzanie różnymi profilami lokali, a czym innym budowanie spójności tej samej marki, która wszędzie musi nawet pachnieć tak samo – opowiadała nam wtedy Urszula Olechno. Zamknęli więc Orient, Bombaj i otworzyli drugi, własny bar Koku Sushi w Łomży.

Przez pięć kolejnych lat, do ostatniego weekendu, rozwijali sieć pod marką Koku Sushi przez franszyzę. Nad spójnością i doborem receptur oraz smaków potraw tam serwowanych - wszystkich rodzajów sushi, maków, uramaków, temaków, ręcznie formowanych nigiri sprawował i sprawuje pieczę Mariusz Olechno, pełniący w firmie rolę Sushi Chefa. Minimalistyczne w stylu bary łączy też oczywiście podobieństwo wystroju, jak i sprawdzony przez lata istnienia sieci system sprzedaży czy własny system zamówień online.

Obecnie pod marką Koku działa 18 takich obiektów: w Świnoujściu, Gdańsku, Łomży, Poznaniu, Kaliszu, Warszawie, Lubinie, Ostrowiu Wielkopolskim (najstarszy z franczyzowych barów), Bolesławcu, Legnicy, Świdnicy, Wałbrzychu, Częstochowie, Krakowie i oczywiście w Białymstoku.

Zobacz też: Czytaj też: Koku Sushi, największa w Polsce sieć barów sushi, otworzyła lokal premium w Białymstoku. Na rynku (zdjęcia)

I właśnie tutaj - Urszula, Marcin (jej mąż) i Piotr (jego brat) postanowili pójść o krok dalej i otworzyć lokal klasy premium. Ceny są w nim takie jak w całej sieci, a menu różni od barów Koku karta alkoholi - tu są także te mocne. Specjalnie dla Koku barman skomponował koktajle i drinki na bazie japońskich alkoholi, czego nie ma nikt na rynku.

Lokal premium mieści się przy białostockim rynku, jest większy niż ten przy Kilińskiego (może gościć przy stolikach 38 osób) i ma bardzo wysmakowane wnętrze, zaprojektowane przez Urszulę Olechno i Laurę Sulzik, architekt z białostockiego Ls Studio. – W pogoni za realizacją marzenia trochę też pojeździłam po targach designu - opowiada pani Ula - szukając oryginalnych elementów, takich np. jak ściana z prasowanego korka, produkt ściągnięty z Portugalii.

– To koncept skierowany dla centrów dużych miast, prestiżowych lokalizacji – wyjaśnia zamysł lokalu premium współwłaścicielka tej rodzinnej firmy. - Białostocki Koku Sushi na Rynku jest prototypowy i na ten rok mamy już podpisane trzy umowy w tej właśnie klasie. Powstaną w Krakowie, Szczecinie i Łodzi.

Przy lokalu, jak zrobi się ciepło, powstanie duży ogródek, którego styl (od roślinności po meble) będzie nawiązywał do Japonii. Ma pasować do charakteru wnętrza przy Sienkiewicza 3.

Lokal „matka” sieci - Koku na Kilińskiego – zostaje w sieci. – To kawał historii, z którą nie chcemy się rozstawać – podkreśla Urszula Olechno. Ten bar jest też nadal miejscem odbioru zamówień w Białymstoku. Podyktowane to zostało wygodą zmotoryzowanych klientów –można tam blisko zaparkować.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie