Helena Burzyńska, szefowa i właścicielka sieci sklepów Arhelan, to kobieta z pomysłami, marzeniami, umiejąca kierować zespołem ludzi i dobrze organizować pracę – sobie i innym.

To też Kobieta Przedsiębiorcza – Podlaskie 2011 – tak zadecydowała Kapituła naszego konkursu.

Swoją pierwszą hurtownię pani Helena założyła 20 lat temu.

– To było tuż po przemianach ustrojowych i gospodarczych w Polsce. Ja chciałam wrócić do pracy po urodzeniu dwójki dzieci, a z tym było coraz ciężej. Wszyscy zakładali swoje firmy. I my z mężem zadecydowaliśmy: próbujemy swoich sił w biznesie – opowiada.

Zobacz także. Kobieta Przedsiębiorcza 2011 - zdjęcia z wręczenia nagród

Firmę nazwali od swoich imion: Arkadiusz i Helena: Arhelan. Ta nazwa funkcjonuje do dziś, choć do spółki dołączyły jeszcze dwie osoby – również z rodziny. Po hurtowni otworzyli sklep spożywczy, potem następny i następny. Dziś Arhelan to sieć kilkudziesięciu sklepów, zatrudniających ponad 700 osób i obrotach 200 mln zł rocznie.

W tym roku uruchomiliśmy siedem nowych marketów spożywczych. Do końca roku otworzymy dwa następne. Jest to pierwszy rok, w którym powstało tak dużo naszych nowych placówek – mówi Helena Burzyńska.

A plany i marzenia są jeszcze bardziej ambitne.

Za pięć lat będę właścicielem firmy o obrotach 400 mln zł rocznie, zatrudniającej 1500 pracowników – uśmiecha się pani Helena.

I zapewnia, że sukces Arhelana jest nie tylko jej zasługą.

– Wspólnicy zadecydowali, że to ja jestem główną zarządzajacą firmy, ale przecież wszyscy w niej pracujemy – mówi. – Ważne jest, że nie dochodzi między nami do spięć, do kłótni. My umiemy ze sobą współpracować. I – co najważniejsze – wszyscy wiedzą, co mają robić, znają swój zakres obowiązków i odpowiedzialności.

Zobacz także. Kobieta Przedsiębiorcza 2011. Anna Mancewicz – laureatka Czytelników.

Jeśli do tego ogromu pracy dołożymy trochę szczęścia i pomyślunku – mamy receptę na sukces w stylu Arhelana.

Ważną rzeczą w rozwoju firmy jest też przekazywanie kompetencji pracownikom – mówi Helena Burzyńska. – Oczywiście, do tego potrzebne jest zaufanie – uśmiecha się.

I zapewnia, że udało jej się skompletować świetną załogę:

– Pracują u nas ludzie młodzi, pełni entuzjazmu. Z takimi ludźmi naprawdę da się pracować i tworzyć firmę. A jeszcze sporo można się od nich nauczyć. Bo często to właśnie oni mają nowe pomysły na firmę – dodaje.

Zobacz także. Kobieta Przedsiębiorcza 2011. W biznesie nadchodzi czas kobiet.

Jednak choć praca zawodowa jest ważna, to świat Heleny Burzyńskiej nie kończy się na zarządzaniu firmą. Jest żoną, matką trójki dzieci. Czasu wystarcza jej również na spotkania towarzyskie i pasję, którą odkryła kilka lat temu – fascynujące podróże po całym świecie.

– Wszystko dzięki dobrej organizacji pracy – uśmiecha się szefowa Arhelana. – To jest bardzo istotne w życiu każdej kobiety, żeby umieć sobie zorganizować czas pracy – zarówno służbowy, jak i prywatny. U mnie to umiejętność absolutnie wrodzona.