Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku chce uratować ostatniego Ikarusa przed złomowaniem. Trwa zbiórka na odkupienie autobusu

Jakub Sadkowski
Jakub Sadkowski
Trwa zbiórka pieniędzy na białostockiego Ikarusa. Pozostały dwa tygodnie na wykupienie autobusu ze złomowiska. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku
Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku organizuje zbiórkę pieniędzy na odkupienie legendarnego autobusu Ikarus 280. Tak chcą go uratować przed złomowaniem. Autobus służył na białostockich drogach nieprzerwanie od 1983 roku. Teraz może zostać zniszczony.

Czasu jest niewiele. Do początku kwietnia trzeba uzbierać 4 tysiące złotych. Dlatego społecznicy z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku założyli zbiórkę. Można ją znaleźć na portalu zrzutka.pl. W tej chwili (piątek, 26 marca, po południu) jest już 1719 złotych. Brakuje więc 2281 zł. Na szczęście kwota rośnie.

- Planujemy zerwać oklejenie KZK i przywrócić autobus do dawnej formy. Odmalować go na oryginalne, czerwono-białe barwy i co najważniejsze przerejestrować go jako zabytek. Następnie po remoncie autobus służyłby jako nasze prywatne pogotowie techniczne dla zabytkowych pojazdów klubu - opowiada Adrian Nikołajuk, prezes zarządu Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Klub ma w tej chwili 10 autobusów, z czego trzy są wyremontowane. I one jeżdżą po naszych ulicach. Autobusy można na przykład wynająć na prywatne przejazdy i imprezy, takie jak wesela czy wieczory kawalerskie.

W 2014 roku Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej remontował jelcza. Zobacz jak to wyglądało

Z Ikarusem 280 będzie inaczej. Ma posłużyć do serwisowania innych pojazdów klubu. - To będzie takie pogotowie techniczne. Teraz takiego nie mamy i musimy korzystać z pomocy serwisów spółek komunalnych - mówi prezes klubu.

- Naprawiamy autobusy własnymi siłami, wszelkie naprawy blacharsko-lakiernicze, czy wymiany obić robimy sami. Jeśli chodzi o poważniejsze naprawy to zgłaszamy się o pomoc do KPK czy KPKM i oni udostępniają nam swoje garaże i sprzęt potrzebny do naprawy - dodaje Adrian Nikołajuk.

Teraz pasjonaci miejskiej komunikacji chcą uratować Ikarusa 280. To ostatni taki egzemplarz w Białymstoku. W 2020 roku miasto sprzedało go na licytacji. Startowali w niej też pasjonaci komunikacji, ale przegrali. Ikarus został przejęty za ok. 7 tys. zł. Nowi właściciele zaraz postanowili sprzedać nabytek, za dwukrotnie wyższą cenę. Gdy się nie udało, autobus trafił na złomowisko.

ZOBACZ WIĘCEJ. Budowa węzła Porosły zakończyła się w grudniu 2020 roku, ale linia 14 nie zostanie przywrócona

Historia Ikarusa jest pasjonująca. Na naszych ulicach przejechał 40 lat. Ikarus tuż po produkcji w 1983 roku trafił do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Do 1991 roku przewoził pasażerów. Następnie po podziale Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego na trzy spółki trafił do Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego. I tam został przerobiony na pojazd techniczny. Do sierpnia 2020 roku służył więc jako pogotowie techniczne. W ubiegłym roku KZK zdecydowało się na zakup nowego pojazdu i tak Ikarus trafił na licytację.

Zbiórka potrwa jeszcze 17 dni (od 26 marca). Cała kwota ma zostać przekazana na wykup autobusu ze szrotu, a ewentualna nadwyżka zostanie przeznaczona na remont Ikarusa.

15 Białostocki Rajd Moto Retro odwiedzi Białystok, Śliwno, S...

Tak wygląda pętla autobusowa przy ulicy Branickiego w Białymstoku

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.FederacjaZielonych.pl

W 2004 r. skierowałem jako Stowarzyszenie Federacja Zielonych wniosek, by kupować autobusy na gaz CNG lub LNG o 50% tańszy od paliwa diesla, ekologiczny, mniej emisyjny. Wnioski te ponawialiśmy wielokrotnie. Przy rocznym zużyciu paliwa ok. 7 mln litrów brak wdrożenia gazu do napędu autobusów powodowało stratę ok. 14 milionów złotych rocznie, czyli od 2004 roku do chwili obecnej ponad 200 mln zł. 20% kosztów komunikacji to koszt paliwa. Porównajmy Białystok do innych miast jak Rzeszów – autobusy na gaz, Lublin – trolejbusy, Olsztyn który zbudował sieć tramwajową. Zakup autobusów autobusy na gaz planuje Łomża, Suwałki ale nie Białystok. Mamy ponad 200 autobusów kupowanych z dotacji na drożejące paliwo diesla, ani jednego na gaz czy prąd. Są droższe w zakupie, ale tańsze w eksploatacji. Odnośnie podwyżek cen prądu o 42%: Spalarnia miała produkować prąd i ciepło. Jak jest faktycznie? Spalarnia zamiast produkować prąd przynajmniej na własne potrzeby kupuje go?

Tallin - stolica Estonii, 300 tysięcy mieszkańców jak Białystok. Darmowa komunikacja zbiorowa: kolej miejska, trolejbusy, tramwaje, autobusy. Białystok: 300 tysięczne miasto w Polsce; tylko autobusy. Większość pracy przewozowej wykonują nie autobusy ale np. kolej , stąd niższe koszty . Gdyby nie złe zarządzanie, komunikacja miejska mogłaby być darmowa dla wszystkich, z uruchomieniem kolei miejskiej. Czy można wyobrazić sobie Warszawę bez metra? To kręgosłup komunikacyjny. W Białymstoku podczas jednodniowego eksperymentu 22 września 2014 r. skorzystało z niej ponad 1500 osób. Przejazd koleją z jednego końca miasta na drugi np. z TBS, Starosielc do Zaścianek autobusem zajmuje godzinę, koleją przez centrum miasta (dworzec PKP/PKS, centrum przesiadkowe) 15 minut. Autobusy nie krążyłyby po mieście ale jak np. w Trójmieście dowoziłyby pasażerów do przystanków kolei miejskiej, można by używać minibusów zamiast drogich w zakupie i utrzymaniu autobusów przegubowych. Skąd się bierze popularność rowerów miejskich? Bo po Białymstoku szybciej można poruszać się rowerem niż autobusem jadącym ze średnia prędkością 15 km na godzinę. Komunikacja autobusowa w Białymstoku nie jest ani szybsza, ani wygodniejsza, ani tańsza niż samochód czy rower. A np. metro w Warszawie na pewnych odcinkach jest szybsze wygodniejsze i tańsze niż własne auto.

W Białymstoku zamiast np. kolei miejskiej za dotacje rządowe wybudowano pseudoobwodnice w mieście za kwoty blisko miliarda złotych zamiast prawdziwe poza miastem, których remonty będą kosztować następne miliony. za 30 milionów złotych utworzono zintegrowany system sterowania ruchem, który zamiast upłynniać ruch go spowalnia, nawet w nocy , zwiększając smog i hałas, nie działa zielona fala. Każde zatrzymanie i ruszenie pojazdu pochłania ilość paliwa równoważną do przejechania około 1 km. Rosną koszty, korki i smog.

Skończyły się dotacje unijne, firmy uciekają z Białegostoku do okolicznych gmin, Porównajmy Białystok do innych miast na ścianie wschodniej jak np. Lubin, Olsztyn, Rzeszów, które maja prawdziwe lotniska a nie niedziałające jak Białystok. Odnosi się wrażenie że wbrew propagandzie sukcesu Białystok zmierza do bankructwa.

http://federacjazielonych.blogspot.com/p/projekt-biaostocka-kolej-miejska.html

w
www.i.Bialystok.pl

www.ibialystok.blogspot.com/2018/08/elektryczna-sciema-testy-autobusu.html Gdyby nie złe zarządzanie, komunikacja miejska mogłaby być darmowa dla wszystkich (jak np. w Tallinie, stolicy Estonii czy też w Bielsku Podlaskim, Hajnówce, Augustowie), dodatkowo z uruchomieniem kolei miejskiej.

Białystok nie spełnia wymagań wynikających z Ustawy o elektromobilności nie posiadając na 240 autobusów ani jednego autobusu elektrycznego (zeroemisyjnego) lub tańszych, mniej emisyjnych autobusów na gaz np. LNG, CNG? A do 2023 roku powinien posiadać 5% czyli 13, do 2025 roku 26, do 2027 r 52, ostatecznie wszystkie musza być elektryczne.

A ostatni przetarg: zamiast ekologicznych autobusów elektrycznych rdzewiejąca, rakotwórcza tandeta mer=sedesa? Zwracam się o unieważnienie przetargów na zakup autobusów miejskich z silnikami diesla. Inne miasta już dawno kupują autobusy elektryczne (np. Zielona Góra, Warszawa), autonomiczne (Lublin), na gaz CNG/LNG (Rzeszów, Tarnów, Warszawa), a Białystok jak wieś dalej kupuje rakotwórcze diesle, które niedługo będą miały zakaz wjazdu do centrów miast?

Autobus elektryczny nie emituje spalin, jest cichy i zapewnia komfortowe warunki podróżowania bez zbędnych szarpnięć, wibracji czy hałasu silnika spalinowego, daje też oszczędność paliwa. Koszt prądu na 100 km dla autobus elektrycznego to ok. 50 zł, zaś autobusy spalinowe zużywają zwykle 40-60 l paliwa/100 km co kosztuje 200-400 zł/100 km. Przy dziennym przebiegu autobusu na poziomie 300 km daje to oszczędności na paliwie 500 zł dziennie, oszczędności miesięczne to 15 000 zł , a roczne oszczędności to 200 000 zł.

G
Gość

Super pomysł. Dorzuciłem się i ja.

Dodaj ogłoszenie