Kibole napadli na pociąg. Wszystko przez brak wojen. (zdjęcia)

Jan WinieckiZaktualizowano 
Kibole napadając na pociąg mieli przy sobie cały arsenał
Kibole napadając na pociąg mieli przy sobie cały arsenał Fot. policja.pl
Kibole napadli na pociąg. Policja odebrała im cały arsenał. Pseudokibice w listopadzie zaatakowali maczetami i pałkami kilku kibiców przeciwnej drużyny wracających właśnie z meczu piłkarskiego. Brak wojen zrodził bandytyzm stadionowy.

[galeria_glowna]
Moje zainteresowanie tematem ma już ponad 10 lat. A wzięło się ono ze zwyczaju sprawdzania ocen formułowanych w rozlicznych debatach. Otóż wtedy też głoszono wielce popularne na lewicy poglądy, że to bieda (np. w wyniku bezrobocia) powoduje wzrost przestępczości. Sprawdziłem statystyki międzywojnia i okazało się, że w okresie wielkiej depresji lat 30. XX wieku nie odnotowały one zwiększenia liczby przestępstw (w tym przeciwko mieniu) na 100 tys. mieszkańców w porównaniu z okresem przed i po szczycie załamania produkcji. W okresie postkomunistycznej transformacji podobnie nie było pozytywnego związku między poziomem bezrobocia i produkcji, a poziomem przestępczości.

Ale te same statystyki wskazały na trop wiodący do wyjaśnienia kibolstwa - tego nowego cywilizacyjnego (czy raczej antycywilizacyjnego) zjawiska. Zajrzałem, więc, do nich z punktu widzenia miejsca w statystykach kryminalnych młodych mężczyzn (to jakieś 95 proc. kiboli).
I co znalazłem? Otóż niezależnie od ustroju i poziomu zamożności, w II Rzeczypospolitej, za komuny i po jej upadku w III Rzeczypospolitej, połowę przestępstw wszelkiego rodzaju popełniała jedna kategoria wieku i płci: młodzi mężczyźni w wieku 17-18 do 30 lat. Najwyraźniej ta najbardziej niestabilna pod względem zachowań społecznych grupa ma w każ dych warunkach ustrojowych i przy każdym poziomie zamożności nadmiar destrukcyjnej energii.

Chuligaństwo czy zwykły bandytyzm stadionowy

Dlaczego jednak - skoro tak jest - to chuligaństwo czy bandytyzm stadionowy i pozastadionowy stały się plagą powszechną dopiero po II wojnie światowej? Tym razem moja odpowiedź koncentruje się na przyczynach historycznych i psychologicznych. Otóż najważniejszym elementem odpowiedzi jest brak wojen. Poprzednio wojny wybuchały z pewną regularnością. Młodych ludzi brano do wojska.

Najtchórzliwsi ginęli od plutonów egzekucyjnych lub na szubienicy za grabieże i gwałty za linią frontu. Zaś najodważniejsi (często jedynie najbardziej skłonni do ryzyka) ginęli w szturmach lub byli odznaczani medalami i awansami. Ci ostatni, po powrocie z wojny, rzadko wracali na drogę burd ulicznych. Widzieli już gorsze jatki na wojnie; ich popyt na wzrost adrenaliny został tam zaspokojony w nadmiarze.

Po każdej wojnie rzedły więc szeregi tych, którzy potencjalnie tworzyli najważniejsze zagrożenie przestępczością. No, ale w Europie, gdzie zjawisko kibolskiego bandytyzmu jest bodaj najczęstsze, od końca lat 40. XX wieku nie było wojen. Najbardziej agresywni z nieprzerzedzanych wojnami roczników młodych mężczyzn szukali ujścia dla nadmiaru destrukcyjnej energii - i znaleźli. Wzrost zamożności i czasu wolnego skierował ich uwagę na kibicowanie, jako miejsce dla destrukcyjnych działań. Odnoszą rany i czasem giną w ustawkach, czyli porachunkach z kibolami innych drużyn. Chciałoby się rzec, klasyczny substytut wojny (tyle, że ginie ich znacznie mniej, zaś, niestety, często giną przypadkowi przechodnie).

Zamiast wojny bandytyzm stadionowy

Ale, że - z braku wojen - jest tych najbardziej agresywnych typów dużo więcej niż w epokach wcześniejszych, więc też i częstotliwość kibolskich przestępstw (a także innych) jest znacznie wyższa. Mamy, więc, pytania i odpowiedzi. Po pierwsze, czy zjawisko koncentracji przestępczości w grupie młodych mężczyzn jest ponadustrojowe? I po drugie, czy poziom przestępczości w tej grupie, mierzony liczbą osadzonych w więzieniu lub skazanych na 100 tys. mieszkańców, jest dzisiaj znacznie wyższy niż w epokach wojen? Odpowiedź na oba pytania brzmi: tak. Odpowiedź na pytanie, jak temu zaradzić, to już całkiem inna historia.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

q
q

Cóż za światły tekst.
Brak wojen powoduje niezadowolenie społeczne - jakże to prawdziwe. Umundurujmy i wyeksportujmy naszych bezrobotnych w świat, niech wymordują się wraz z podobnymi im nieszczęśnikami!
Poranny powinien zachęcać p. Winieckiego do dalszej misji edukacyjnej. Rad byłbym poznać więcej, tak niezwykle precyzyjnych i niezrównanie mądrych, rozwiązań do problemów współczesnych Białostoczan.

f
fdsfdsfds

odpowiedź na to pytanie do dużo więcej niż parę linijek tekstu, to coś w ogóle nie powinno się ukazać, moim zdaniem w chuliganach są bardzo prymitywne starodawne instyknkty napier***anki hehe, na mecze w ogóle nie chodzę , jednal uważam, że takcy muszą się wyszumieć i bardzo dobrze, że robią to miedzy sobą a nie zaczepiają nie winnych ludzi

G
Gość

Kuriozalne wyjaśnienie chuligaństwa tzw. stadionowego.
Nie wiem czy autor nie zauważył, ale Polska od wielu lat prowadzi czynną wojnę. Najpierw z Irakiem, a teraz z Afganistanem.
Nie wiem czy autor nie zauważył, że inne państwa nie mają tego problemu. Niektóre jak Anglia miały i rozwiązały i to nie z pomocą wojny, a są państwa, które tego nigdy nie miały, np. Kanada.

Chuligaństwo jest skutkiem świadomości i to świadomości nie tylko chuligana czy jego rodziców, ale także ekip rządzących. W Polsce tym zagadnieniem tak naprawdę nikt się nie zajmuje kompleksowo. Politycy nie są zainteresowani ani edukacją społeczeństwa, ani wychowaniem ani porządkiem. Warcholstwo było w Polsce od wieków.

a
asd
Panie Janie Winiecki jesteś Pan D_bilem "Odnoszą rany i czasem giną w ustawkach, czyli porachunkach z kibolami innych drużyn. Chciałoby się rzec, klasyczny substytut wojny (tyle, że ginie ich znacznie mniej, zaś, niestety, często giną przypadkowi przechodnie)."

Pytanie - Ilu przechodniów zginęło w awanturach między kibicami?

na ustawkach baranie nie ma postronnych osob
k
kkkw

Panie Janie Winiecki jesteś Pan D_bilem "Odnoszą rany i czasem giną w ustawkach, czyli porachunkach z kibolami innych drużyn. Chciałoby się rzec, klasyczny substytut wojny (tyle, że ginie ich znacznie mniej, zaś, niestety, często giną przypadkowi przechodnie)."

Pytanie - Ilu przechodniów zginęło w awanturach między kibicami?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3