Katastrofa w Smoleńsku. 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu zginęło 96 osób. Wśród nich były osoby związane z Podlasiem [ZDJĘCIA]

td
10.04.2010 roku o godz. 8.41 rano samolot prezydencki rozbił się pod Smoleńskiem. Na pokładzie Tupolewa było 96 osób. Wśród nich elita polityczna i kulturalna z całego kraju - prezydencka para - Lech i Maria Kaczyńscy, posłowie, senatorowie, kombatanci, duchowni, wojskowi. Wśród ofiar były osoby związane z Podlasiem.

Dziś mija 11 lat od tragedii, która w naszym kraju nie miała precedensu. 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem zginęła polska delegacja - 96 osób, które udały się tam na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

WŚRÓD OFIAR BYŁY OSOBY Z NASZEGO REGIONU

Do tragedii doszło w sobotni poranek. Od rana stacje telewizyjne przygotowywały się do relacjonowania obchodów w Katyniu z udziałem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Prezydent wraz z małżonką i cała delegacja oficjeli wsiadła o świcie do samolotu, który miał niespełna dwie godziny później wylądować w Smoleńsku.

Wieść o katastrofie nadeszła około godz. 9. Z chaosu informacyjnego, który docierał powoli z Rosji, wyłaniał się dramatyczny obraz. Od początku było wiadomo, że stało się coś strasznego. Z każdą minutą rósł rozmiar tragedii.

Katastrofa w Smoleńsku wstrząsnęła całym krajem. Ogłoszono żałobę narodową. Cała Polska opłakiwała 96 ofiar, których ciała transportowano do kraju na pokładach wojskowych samolotów.

Wśród ofiar były osoby związane z naszym regionem: wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, abp Miron, prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego i Justyna Moniuszko, stewardessa.

Ramowy program obchodów rocznicy Katastrofy Smoleńskiej 10.04.2021 r. Białystok

  • 8.41 – złożenie kwiatów przy pomniku upamiętniającym Katastrofę Smoleńską – kościół św. Rocha
  • ok. 9.15 – złożenie kwiatów na grobach marszałka K. Putry (cmentarz św. Rocha) i stewardessy J. Moniuszko (cmentarz miejski)
  • ok. 10.15 – złożenie kwiatów przy tablicy upamiętniającej prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego (ul. Mazowiecka 35)
  • ok. 11.00 – złożenie kwiatów na grobie abpa Mirona Chodakowskiego w krypcie Monasteru Zwiastowania NMP w Supraślu

ZOBACZ JAK BIAŁYSTOK OKRYŁ SIĘ ŻAŁOBĄ W KWIETNIU 2010

10. rocznica katastrofy w Smoleńsku. Zginęło 96 osób. Polska...

EURO 2020 - Polacy jadą do domu

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.FederacjaZielonych.pl

Całość tekstu w e-wydaniu NCZ! 16/2013 – pdf – http://www.sklep-niezalezna.pl/pl/p/E-WYDANIE-NCZAS-numer-16-2013/722

http://nczas.com/publicystyka/smierc-lecha-kaczynskiego-w-cieniu-interesow-rosji/

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

Zbliżały się wybory prezydenckie, ujawnianie jakichkolwiek ciemnych spraw Platformy Obywatelskiej nie mogło służyć jej dobrze. W marcu 2010 w Pałacu Prezydenckim odbyła się specjalna konferencja, w trakcie której Piotr Naimski zreferował stan negocjacji dotyczących nowego kontraktu gazowego. Okazało się, że strona polska przegrała każdy etap negocjacji. Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki wyszli z sali bez żadnych merytorycznych argumentów. W międzyczasie zawieszono dwóch członków zarządu spółki EuRoPol Gaz SA, którzy nie chcieli podpisać się pod decyzją o umorzeniu długów Gazpromu. Sytuacja była patowa, bo żadna ze stron nie chciała ustąpić.

10 kwietnia w Smoleńsku zginął Lech Kaczyński i wszyscy liczący się przeciwnicy nowej umowy gazowej. Przeszkody polityczne zniknęły. 18 kwietnia na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego przyjechał Dmitrij Miedwiediew w towarzystwie swojego kuzyna – wiceprezesa Gazpromu – i Aleksieja Millera – prezesa koncernu. Kalendarz ich pobytu w Polsce owiany jest tajemnicą, jednak wiadomo, że Aleksandr Miedwiediew został prezesem spółki EuRoPol Gaz, potem powołano nowych członków zarządu i w ten sposób doszło do podpisania decyzji o umorzeniu Gazpromowi 1,2 miliona złotych długu. Później negocjacje w sprawie kontraktu gazowego przyspieszyły i ostatecznie, w październiku 2010 roku, Waldemar Pawlak i Igor Sieczin podpisali nowy, skrajnie niekorzystny dla Polski aneks do obowiązującej umowy. Jego treść ukrywano przez wiele miesięcy przed opinią publiczną (ujawniliśmy ją na łamach „Najwyższego CZASU!” w 2011 roku). Co ciekawe, Prokuratura Apelacyjna w Warszawie umorzyła śledztwo w tej sprawie, nie dopatrując się w działaniach polskich urzędników przestępstwa.

Tym samym 10 kwietnia 2010 roku wyeliminował Tuskowi główną przeszkodę do podpisania zdradzieckiego kontraktu gazowego.

w
www.i.Bialystok.pl

„PO POgrzebie Kaczyńskiego, Pawlak jako przedstawiciel Tuska (POstytutki Merkel, agentów STASI Putina) i rządu PO/PSL podpisał bandycką umowę z Gazpromem, POlska do 2022 roku miała płacić za gaz najwięcej w Europie - ponad 500 USD za 1000 m. sześć. Śmierć Lecha Kaczyńskiego pozwoliła Rosjanom odbudować struktury wpływu w Polsce, przejąć kontrolę nad najważniejszymi sektorami energetycznymi i doprowadzić do zwasalizowania naszego kraju na wiele lat. Tragedia, która wydarzyła się w Smoleńsku, unicestwiła politykę zagraniczną ukierunkowaną na obronę polskiej niepodległości. Gdy rankiem 10 kwietnia 2010 roku 60-letni Lech Kaczyński wsiadał na pokład rządowego Tupolewa, w Polsce rozgrywała się kluczowa batalia o kształt nowej polsko-rosyjskiej umowy gazowej, o sprawę instalacji elementów amerykańskiego systemu „tarczy antyrakietowej. A sam Kaczyński miał w ręce jeszcze jeden argument: możliwość ujawnienia ściśle tajnych dokumentów Wojskowych Służb Informacyjnych. Cztery lata wcześniej Kaczyński sam podpisał ustawę likwidującą tę instytucję, a potem stał się posiadaczem najważniejszej wiedzy pochodzącej z tej likwidacji (…).

Gdy 10 kwietnia rankiem tupolew z Lechem Kaczyńskim na pokładzie odlatywał w stronę Smoleńska, w Polsce ważyły się losy umowy gazowej. W 2006 roku, gdy Antoni Macierewicz likwidował Wojskowe Służby Informacyjne – nieformalną agendę rosyjskiego wywiadu w Polsce – Gazprom samowolnie zaczął płacić mniejsze sumy za przesył rosyjskiego gazu przez Polskę. Wywołało to ostry konflikt i interwencję szefostwa EuRoPol Gazu SA – spółki odpowiedzialnej za przesył „błękitnego paliwa”. Spółka skierowała sprawę do Sądu Arbitrażowego, a ten w 2009 roku kazał Gazpromowi zapłacić zaległe kwoty wraz z odsetkami. Rosyjski potentat zaczął jednak zabiegać o anulowanie tego długu, na co minister skarbu Aleksander Grad i Donald Tusk chcieli wyrazić zgodę. W lipcu 2009 roku rosyjski „Kommiersant” podał informację, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo wystąpiło do Zarządu Gazpromu z propozycją zwiększenia udziałów Gazpromu w spółce EuRoPol Gaz SA (dotychczas Gazprom miał 48% udziałów). Pismo musiało mieć dobre informacje. Jego właściciel – Uliszar Usmanow, jeden z najbogatszych ludzi na świecie (w 2007 roku miesięcznik „Forbes” uplasował go na 142 miejscu) – jest bowiem równocześnie prezesem spółki Gazpromholdinginvest, która zajmuje się najtrudniejszymi inwestycjami i transakcjami finansowymi Gazpromu. Usmanow to dobry znajomy i ówczesnego prezesa Gazpromu Aleksieja Millera i ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina. Równolegle rząd rosyjski zaproponował stronie polskiej podpisanie aneksu do obowiązującego od 1993 roku kontraktu jamalskiego. Warunki, które zaoferował rząd rosyjski, zmierzały do uzależnienia Polski od dostaw rosyjskiego gazu – i to na wyjątkowo niekorzystnych warunkach finansowych.

Tak samo uważali ludzie z otoczenia Lecha Kaczyńskiego. Prezydent domagał się jawności w całej sprawie, żądał warunków, instrukcji dla negocjatorów, a gdy wyszły na jaw ustalenia polsko-rosyjskie, zagroził nagłośnieniem sprawy i wnioskowaniem do Sejmu o powołanie komisji śledczej. Wszystko to było rządowi Donalda Tuska nie na rękę. Z jednej strony ujawniłoby ewidentne działanie na szkodę państwa, z drugiej wywołałoby awanturę polityczną, której Tusk nie chciał.

G
Gość
10 kwietnia, 07:25, Abadon:

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010

Samo porwanie miało miejsce przed 10 kwietnia i odbywało się etapami w miejscach zamieszkania ofiar lub podczas ich podróży do Warszawy lub na lotnisko Okęcie.

Żadnej zbiórki w hallu na Okęciu nie było.

Prezydent Kaczyński został „zabezpieczony” już na parę dni przed 10 kwietnia, prawdopodobnie w czasie wizyty na Litwie 8- go kwietnia, bo był osobą kluczową dla logistyki zamachu.

Na 'jutubie' ukazała się wiadomośc w chwili gdy ONI jeszcze zyli, jeszcze pewnie spali w swoich łóżkach: ''prezydent Kaczyński nie zyje, była katastrofa i wszyscy zgineli' autorem był B.Komorowski z rodu Szczykunowych z Rosji - pisał Bloger. TVP równiez przed ICH śmiercia dostało od KOmorowskiego taka wiadomość. I do dzis tego nie wyjasnionio, ale Komorowski juz wlazl dla pałacu prezydenckiego z gen. Dukaczewskim bądz innym prorosyjskim typem.

G
Gość
10 kwietnia, 07:25, Abadon:

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010

Samo porwanie miało miejsce przed 10 kwietnia i odbywało się etapami w miejscach zamieszkania ofiar lub podczas ich podróży do Warszawy lub na lotnisko Okęcie.

Żadnej zbiórki w hallu na Okęciu nie było.

Prezydent Kaczyński został „zabezpieczony” już na parę dni przed 10 kwietnia, prawdopodobnie w czasie wizyty na Litwie 8- go kwietnia, bo był osobą kluczową dla logistyki zamachu.

10 kwietnia, 08:57, Gość:

Dwaj forumowe zajadłe psychole,

Adolf abadon antysemicki zyeb

i ten slawny wyłysiały

Antoni Adam , kasienka , Rafal

i innych setki nicków

amator rowa i spermy Misiejuka

pisobolszewicki aktywista

lokalne bardzo upośledzone trolle

Opcja Antyspołeczna i Federacja Zyebów

Jak co dzień do wieczora od rana

walczą o tytuł "Największego Dzbana" .

sam o sobie piszesz misiejuk kanalio

G
Gość
10 kwietnia, 07:25, Abadon:

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010

Samo porwanie miało miejsce przed 10 kwietnia i odbywało się etapami w miejscach zamieszkania ofiar lub podczas ich podróży do Warszawy lub na lotnisko Okęcie.

Żadnej zbiórki w hallu na Okęciu nie było.

Prezydent Kaczyński został „zabezpieczony” już na parę dni przed 10 kwietnia, prawdopodobnie w czasie wizyty na Litwie 8- go kwietnia, bo był osobą kluczową dla logistyki zamachu.

10 kwietnia, 08:57, Gość:

Dwaj forumowe zajadłe psychole,

Adolf abadon antysemicki zyeb

i ten slawny wyłysiały

Antoni Adam , kasienka , Rafal

i innych setki nicków

amator rowa i spermy Misiejuka

pisobolszewicki aktywista

lokalne bardzo upośledzone trolle

Opcja Antyspołeczna i Federacja Zyebów

Jak co dzień do wieczora od rana

walczą o tytuł "Największego Dzbana" .

Potomek sowiecki już szaleje, zwany 'misiejuk', to bandzior i zboczeniec, chwalacy sie bliskimi kontaktami z Truskolaskimi. O papieżu Janie Pawle II pisał tak: mam w dopie polaka papieża. Uposledzony bydlak, wulgarny i niebezpieczny dla Polaków .

G
Gość
10 kwietnia, 07:25, Abadon:

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010

Samo porwanie miało miejsce przed 10 kwietnia i odbywało się etapami w miejscach zamieszkania ofiar lub podczas ich podróży do Warszawy lub na lotnisko Okęcie.

Żadnej zbiórki w hallu na Okęciu nie było.

Prezydent Kaczyński został „zabezpieczony” już na parę dni przed 10 kwietnia, prawdopodobnie w czasie wizyty na Litwie 8- go kwietnia, bo był osobą kluczową dla logistyki zamachu.

Dwaj forumowe zajadłe psychole,

Adolf abadon antysemicki zyeb

i ten slawny wyłysiały

Antoni Adam , kasienka , Rafal

i innych setki nicków

amator rowa i spermy Misiejuka

pisobolszewicki aktywista

lokalne bardzo upośledzone trolle

Opcja Antyspołeczna i Federacja Zyebów

Jak co dzień do wieczora od rana

walczą o tytuł "Największego Dzbana" .

A
Abadon

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010

Samo porwanie miało miejsce przed 10 kwietnia i odbywało się etapami w miejscach zamieszkania ofiar lub podczas ich podróży do Warszawy lub na lotnisko Okęcie.

Żadnej zbiórki w hallu na Okęciu nie było.

Prezydent Kaczyński został „zabezpieczony” już na parę dni przed 10 kwietnia, prawdopodobnie w czasie wizyty na Litwie 8- go kwietnia, bo był osobą kluczową dla logistyki zamachu.

Dodaj ogłoszenie