Katastrofa pod Jeżewem: Symulacja komputerowa wypadku autokaru potrzebna

(M.W.)
przedstawiony na naszej infografice
przedstawiony na naszej infografice
Katastrofa pod Jeżewem. Biegli planują stworzyć symulacje komputerową wypadku autokaru z maturzystami.

Dwaj specjaliści z zakresu badania wypadków drogowych przyjechali wczoraj na krajową ósemkę w pobliże miejscowości Sikory Wojciechowięta. Dokładnie w miejsce, gdzie 30 września 2005 roku doszło do najtragiczniejszego wypadku drogowego ostatnich lat na Podlasiu. Zginęło wtedy 13 osób, w tym 10 białostockich maturzystów.

Wczoraj na miejscu tragedii byli też rodzice zmarłych nastolatków, prokurator i sędzia, który w białostockim sądzie rejonowym prowadzi proces karny związany z tym wypadkiem.

Biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Gdańsku mają sporządzić opinię w tej sprawie. Przygotowują ją od lipca ubiegłego roku, kiedy to sąd przekazał im akta sprawy.

Katastrofa pod Jeżewem. Symulacja komputerowa wypadku może powstać.

Wczoraj oglądali miejsce katastrofy. Szukali śladów, dokonywali pomiarów. Oprócz opinii, planują stworzyć symulację komputerową wypadku.

- Każda katastrofa ma swoją przyczynę i trzeba ją znaleźć, by nie było kolejnej takiej tragedii. Bez względu na to, czy trzeba będzie na to czekać kilka czy kilkadziesiąt lat - uważa Krystyna Biegańska, mama Moniki, jednej z ofiar wypadku.

W wyjaśnieniu jego przyczyn ma pomóc wspomniany proces, który toczy się od marca 2009 roku. Na ławie oskarżonych zasiadają Janina i Romuald Z., właściciele firmy, która wynajęła autokar na pielgrzymkę.

Prokuratura zarzuca im, że sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy drogowej. Bo pozwolili pracować kierowcom bez ważnych badań lekarskich. Małżonkowie odpowiadają też za szereg nieprawidłowości dotyczących ich firmy.

Chociaż sąd przesłuchał już większość świadków, nadal nie wiadomo, kiedy sprawa się zakończy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
beret
Mnie to tylko ciekawi czy do tej pory znaleziono samochód który był wyprzedzany przez autokar, śledziłem tą sprawę na bieżąco ale jakoś umknęło to mojej uwadze, był samochód którego wyprzedzał autokar i tak po prostu sobie pojechał, nawet nie zauważył że był wypadek i nikt nie wspomniał o tym co to był za samochód, przecież to główny świadek wypadku.

W innej wersji był to rowerzysta,
ale jak pamiętam policja oświadczyła, że jego zachowanie nie miało znaczenia.
Ponoc jechał szosą rowerem, gdyby jechał poboczem to autokar nie musiałby go wyprzedzać
g
gość

Mnie to tylko ciekawi czy do tej pory znaleziono samochód który był wyprzedzany przez autokar, śledziłem tą sprawę na bieżąco ale jakoś umknęło to mojej uwadze, był samochód którego wyprzedzał autokar i tak po prostu sobie pojechał, nawet nie zauważył że był wypadek i nikt nie wspomniał o tym co to był za samochód, przecież to główny świadek wypadku.

s
stary

Komuś sie po prostu popier***iło ! Ja rozumiem rozpamiętywanie rodziców, ale jakie ślady moga widzieć biegli po chyba 6 latach od wypadku.
Skoro tak sąd i biegli potrafia szukać to może znajdą nowe slady na Knyszyńskiej w Białymstoku gdzie pijany milicjant zabił chyba około 1973 roku 3 czy 4 uczennice z przyległego technikum, zabił je na przejściu , a właściwie .........
A sprawę władza zatuszowała.
Może za to ktoś beknie ?

a
anonim

"Wczoraj oglądali miejsce katastrofy. Szukali śladów, dokonywali pomiarów."
Co tu oglądać po 6 latach? Jakich śladów szukali, wszystko dawno zarosło...? Powinni zjawić się zaraz po całym wypadku, a nie teraz. Wszelkie ślady opon dawno starły się z nawierzchni... Gratuluję pomysłu.

G
Gość

Prokuratura zarzuca im, że sprowadzili bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy drogowej. Bo pozwolili pracować kierowcom bez ważnych badań lekarskich. Małżonkowie odpowiadają też za szereg nieprawidłowości dotyczących ich firmy.
Szukanie dziury w całym.
Właścicieli należało od razu ukarać mandatem i tyle.
Brak ważnych badań lekarskich u kierowcy prowadzącego autokar nie był przyczyną wypadku.

p
piotrek

co to za biegli juz sie myla, autokar jechal okolo 100km/h a laweta czy ciezarowka 94 km/h bo ja nie widzialem jeszcz ziezarowki ktora jedzie 70 czy 80km/h a 70 to jezdza tylko stare pks autosany bo nowe tez tyle nie jada

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3