Katastrofa pod Jeżewem. Biegli tłumaczyli się ze swojej opinii

(mw)
W katastrofie zginęło 11 białostockich maturzystów z I LO i Zespołu Szkół Elektrycznych, a także trzej kierowcy - autokaru i lawety.
W katastrofie zginęło 11 białostockich maturzystów z I LO i Zespołu Szkół Elektrycznych, a także trzej kierowcy - autokaru i lawety. Archiwum
Do Białegostoku przyjechali eksperci w sprawie katastrofy.

Jestem zniesmaczona opinią i wystąpieniem przed sądem biegłego lekarza, który nie znał faktów i choroby kierowcy autokaru, a postawił swoje wnioski. Stwierdził, że nie widzi możliwości uznania, by w chwili katastrofy kierowca miał atak padaczki - mówi Krystyna Biegańska, mama Moniki, która zginęła w katastrofie pod Jeżewem.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Białymstoku przesłuchał dwóch biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. To oni przez dwa lata przygotowywali opinię dotyczącą przyczyn i przebiegu tragicznego wypadku z 30 września 2005 roku.
Choć przygotowana przez nich symulacja, m.in. zderzenia, obaliła teorię prokuratury, że kierowca autokaru z licealistami wyprzedzał, to biegły z zakresu badania wypadków przed sądem nie był tak kategoryczny. Skłaniał się ku tezie, że Zbigniew A. jednak wyprzedzał.

- W naszej ocenie, przyczyną katastrofy było nieprawidłowe zachowanie kierowcy. Nie jesteśmy w stanie wskazać, że polegało to tylko na tym, że nieprawidłowo ocenił sytuację na drodze. Dopuszczamy, że stan jego zdrowia mógł mieć wpływ na to zdarzenie - powiedział na rozprawie biegły.

W ocenie rodziców zmarłych, to atak padaczki, na którą chorował kierowca, spowodował zjazd autokaru na przeciwny pas ruchu. Wprost pod koła ciężarowej lawety.

W katastrofie zginęło 11 białostockich maturzystów z I LO i Zespołu Szkół Elektrycznych, a także trzej kierowcy - autokaru i lawety.

W tym procesie na ławie oskarżonych zasiada małżeństwo, którego firma wypożyczyła maturzystom autokar na pielgrzymkę.

Sąd odroczył w poniedziałek rozprawę do września. Chce, by raz jeszcze w sprawie wypowiedział się Instytut Medycyny Pracy w Łodzi.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Zażywam leki psychotropowe ze względu na chorobę neurologiczną. Złożyłem do Zakładu Utylizacji Składek dokumenty na rentę. Ów zakład, a właściwie konowały tam pracujące mnie wyleczyli i mogę nadal być kierowcą. To są takie oszczędności bankrutującej firmy!
Dodaj ogłoszenie