Katastrofa boeinga Sriwijaya Air. Indonezyjski samolot zniknął z ekranów radarów. Świadkowie: Maszyna runęła do morza

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Maszyna indonezyjskiego przewoźnika Sriwijaya Air zniknęła z ekranów radarów. Zdaniem świadków maszyna spadła do morza. Akcja poszukiwawcza trwa.

Maszyna linii Sriwijaya Air zniknęła z radarów tuż po starcie z lotniska w stolicy Indonezji Dżakarcie. Maszyna leciała na wyspę Borneo. Zdaniem świadków, samolot wkrótce po starcia runął do morza.
Jak na razie nie wiadomo, co się nią stało, i jaki jest los 62 osób, które były na pokładzie.

Śledzący lot Boeinga 737 mówili, że kilka minut po starcie samolot zaczął niespodziewanie w błyskawicznym tempie spadać. W ciągu niespełna minuty zniżył lot o trzy kilometry.

Miejscowi rybacy mówili o eksplozji i runięciu samolotu do morza. Marynarka wojenna Indonezja miała już namierzyć współrzędne rozbitej maszyny.

Nie jest to Boeing, który miał w ostatnim czasie dwie katastrofy, co spowodowała zawieszenie lotów tej wersji. Samolot, który zaginął to Boeing 737 w wersji 500.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Katastrofa boeinga Sriwijaya Air. Indonezyjski samolot zniknął z ekranów radarów. Świadkowie: Maszyna runęła do morza - Polska Times

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 stycznia, 16:06, :]:

Zdaje się, że ten Boeing będzie musiał przestawić się na produkcję "europalet" i/lub krasnali ogrodowych -- bo samolotów to już chyba za wiele nie sprzeda.

ten kloc 27 lat już latał, kończył żywot w liniach i na trasach gdzie powiedzmy wymogi są dość rozluźnione... Boeing to że z Maxem nawalił to jasna sprawa (taki znak czasów), ale kiedyś robili dobre samoloty.

G
Gość

"W ciągu niespełna minuty zniżył lot o trzy kilometry." - to pi razy oko prędkość swobodnego spadania w atmosferze... tzn jak kamień w wodę :/

j
jak_zwykle_bez_hejtu
9 stycznia, 16:06, :]:

Zdaje się, że ten Boeing będzie musiał przestawić się na produkcję "europalet" i/lub krasnali ogrodowych -- bo samolotów to już chyba za wiele nie sprzeda.

Statystycznie jeden Boeing rozbija sie na ponad 2.5 milionow przelotow... 1 BMW rozbija sie na 50 przejazdow.... jaki z tego wniosek domysl sie sam !

Dodaj ogłoszenie