https://poranny.pl
reklama

Katarzyna Bonda odwiedziła Białystok. Na spotkaniu z autorką w Książnicy Podlaskiej pojawiły się prawdziwe tłumy! Zobacz zdjęcia!

Urszula Śleszyńska
Katarzyna Bonda spotkała się z czytelnikami w Książnicy Podlaskiej
Katarzyna Bonda spotkała się z czytelnikami w Książnicy Podlaskiej fot. Paweł Balejko
Katarzyna Bonda, pochodząca z Podlasia autorka poczytnych kryminałów odwiedziła Białystok. Spotkanie w ramach cyklu Środy Literackie Książnicy Podlaskiej prowadziła Agnieszka Jarosławska z kanału Ruda Czyta. Było o najnowszej książce "W głąb" traktującej o bardzo ważnych tematach, ale nie zabrakło też rozmów o innych tytułach, a nawet miłości, mordercach, Iwonie Wieczorek i true crime. Bonda wspomniała też o swoim hobby, którym jest... czytanie akt kryminalnych.

Było dużo o zdrowiu psychicznym, o tym, żeby nie przechodzić obojętnie nad tym, kiedy dzieje się źle. Wszystko za sprawą najnowszej książki autorki pt. "W głąb".

To jest tak, że każda moja książka bierze się z rzeczywistości - zapewniła Katarzyna Bonda. - Początek zawsze jest prawdziwy - W przypadku tej książki nie planowałam pisać opowieści, która dzieje się w szpitalu psychiatrycznym i która dotyka psychiatrii dziecięcej.

Stało się jednak inaczej, bo problem dziewczyny w kryzysie, córki przyjaciół autorki pojawił się nagle w jej życiu, po rozmowie właśnie z nimi.

Słyszałam o tym jak to wygląda, że trzeba czekać ponad 200 dni żeby zapisać się do terapeuty. Nie dotykało mnie to bezpośrednio, do czasu - zapewniła pisarka. - Mam takich przyjaciół, którzy zawsze byli przykładem idealnej rodziny. Pewnego dnia zwierzyli mi się, że od lat mają problemy ze swoją córką, która jest w kryzysie. Dla mnie to było wstrząsające, szokujące (...) Najstraszniejsze było to, że oni znajdują się w rodzaju klatki, którą sami sobie zafundowali. Ja to nazywam klatką wstydu.

quiz

Jesteś fanką "Bridgertonów"? Sprawdź, czy dobrze zapamiętałaś fabułę serialu! QUIZ

1/13

Ile osób liczyło rodzeństwo Bridgertonów?


Wstydu, który absolutnie nie powinien się pojawiać, a jednak jest. Bo co ludzie powiedzą, co się wydarzy, kiedy obraz idealnej rodziny legnie w gruzach. A przecież ważniejsze niż opinia obcych skądinąd ludzi jest to, żeby wyjść z kryzysu. Bo kiedy problemy psychiczne ma dziecko, choruje cała rodzina.

Ważne tematy i setki fanów talentu pisarki

Oprócz zdrowia psychicznego, młodych ludziach w kryzysie pojawiały się też rozmowy o osobach niebinarnych. Wszystkie te ważne słowa o nowej książce, kulisach jej powstania bardzo poruszały publiczność. W Książnicy Podlaskiej pojawiło się blisko 200 osób, wśród nich wiele 40- i 50-latków, ale nie brakowało też młodzieży. Przeważały kobiety, ale wśród osób przybyłych na spotkanie byli też panowie.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Myślałam, że napiszę kryminał tak jak zwykle, a rzeczywistość mnie przerosła - mówiła o pracy nad "W głąb" Bonda. - Jak napisałam pierwsze 100 tysięcy znaków to pomyślałam, że nie dźwignę tego. Pomyślałam, że muszę odpocząć. Rozchorowałam się fizycznie. Ale przełamałam się, bo pomyślałam, że tchórzę. Wzięłam się w garść i pomyślałam, że muszę to napisać dla nich. Dla tych wszystkich, którzy tego potrzebują. Zobaczyłam, że mówienie o tym daje im ulgę.

Pisarka dodała, że stara się nie być aktualna, nie dotykać tematów aktualnych jeśli chodzi o media. Ale tutaj, przy okazji "W głąb" chciałaby, żeby ta historia trafiła do czytelników, bo każdy z nas może mieć obok siebie kogoś, kto boryka się z podobnym problemem.

Ci ludzie (którzy mają styczność z chorobami psychicznymi czy osobami w kryzysie - przyp. red.) są nauczeni, żeby nie mówić - zapewniła. - A to oznacza, że oni niosą ten ciężar sami. Z problemami psychicznymi jest tak, że one pączkują - nie ma diagnoz, dzieci są niewidziane, niesłyszane, niezrozumiane.

Nie brakowało też rozmów o innych książkach. Podobnie jak nie zabrakło fanów autorki. Było ich tak wielu, że trzeba było otworzyć dodatkową przestrzeń, w której zgromadzeni mogli oglądać spotkanie na transmisji online. Katarzyna Bonda zdradziła też, że zawsze jej najukochańszą książką jest ta najnowsza i wspominała o poprzednich tytułach - jak np. "Czerwony pająk" czy "Krew w piach", zbudowana na prawdziwych aktach. Dowiedzieliśmy się też, że już w styczniu pojawi się najnowsza książka jej autorstwa.

Kiedy zabieram się do książki potrzebuję tylko ciekawości dziecka - zapewniła Katarzyna Bonda. - Kryminał powinien oddawać zmieniającą się rzeczywistość.

Na koniec spotkania (które było transmitowane online na facebookowym profilu Książnicy Podlaskiej) nie zabrakło spotkań z fanami i podpisywania książek.

Katarzyna Bonda nazywana jest królową polskich kryminałów. Obecna na rynku od 2007 roku, zdobyła międzynarodową sławę dzięki bestsellerom takim jak "Cztery żywioły Saszy Załuskiej". Jej dzieła, sprzedane w ponad trzech milionach egzemplarzy w Polsce i wydane w 17 krajach, zyskały uznanie dzięki autentyczności i dogłębnemu researchowi. Oprócz powieści, stworzyła również cenione dokumenty kryminalne, a jej kariera reportażowa znacząco wpłynęła na styl pisania.

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny