Karolina Garbacik z DanceOFFnia i Festiwal Kalejdoskop

Redakcja
Karolina Garbacik - organizatorka  Festiwalu Kalejdoskop i  laureatka Złotych Kluczy  Porannego
Karolina Garbacik - organizatorka Festiwalu Kalejdoskop i laureatka Złotych Kluczy Porannego
Wszystko na festiwalu jest związane z tańcem współczesnym, który łączy w sobie różne dziedziny sztuki - mówi Karolina Garbacik, organizatorka festiwalu

[galeria_glowna]

Chcesz wziąć udział w festiwalu?

Chcesz wziąć udział w festiwalu?

Formularz zgłoszeniowy i szczegółowe informacje dotyczące terminów warsztatów znajdziesz na stronie: www.festiwal-kalejdoskop.pl
Na stronie również cennik. Warto się pospieszyć, bo do 14 lutego ceny są nawet o kilkadziesiąt złotych niższe. Ulgi również przy zakupie karnetów. Na warsztaty fotografii i rysunku wstęp wolny.

Kurier Poranny: Już za tydzień (między 19 a 22) Festiwal Kalejdoskop. Będzie taniec, ale nie tylko...

Karolina Garbacik: Wszystko na festiwalu jest związane z tańcem współczesnym, który łączy w sobie różne dziedziny sztuki. Każdy, kto interesuje się szeroko rozumianym teatrem, malarstwem, rysunkiem, fotografią, a także muzyką, znajdzie tu coś dla siebie. Projekty taneczne są tworzone z muzykami na żywo, także będzie można u nas podejrzeć, jak wygląda taka współpraca.

Na warsztaty i projekty może zapisać się każdy?

- Tak. Są otwarte. Ale jeśli chodzi o projekty, to ci, którzy chcą w nich wziąć udział, muszą mieć pewną świadomość ruchu. My jednak nie weryfikujemy tego na podstawie prac czy CV. Samym uczestnikom pozostawiamy decyzję o tym, czy są w stanie wziąć udział w takim przedsięwzięciu.

Do kiedy przyjmujecie zapisy?

- Zgłaszać się można już od trzech tygodni. Na część zajęć nie ma już miejsc, a na dostępne można się zapisywać niemalże do ostatniej chwili, nawet do środy.

To już szósta odsłona festiwalu. Macie już spore doświadczenie. Czy coś nowego pojawi się w tym roku?

- Nowością w tym roku są dyskusje i wykłady, które poprowadzą krytycy tańca: Witold Mrozek i Anna Królica. Będą to dwa otwarte, bezpłatne panele dyskusyjne.

Skąd pomysł na propozycje związane z teorią?

- Bo oprócz tego, że coś się ogląda, to fajnie o tym porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. A polscy tancerze mają, niestety, słabą wiedzę teoretyczną.

Z czego to wynika? Więcej się tańczy, niż mówi?

- W Polsce są 3-4 książki poświęcone teorii tańca i jak ktoś chce się czegoś więcej dowiedzieć, to musi sięgnąć po literaturę angielską, a ta jest bardzo trudna - wiem, bo sama teraz przez to przechodzę. Brakuje książek, teoretyków, wydziałów na uczelniach, które kształcą w tym kierunku. To wszystko dopiero się u nas rozwija. A na Zachodzie taniec jest już bardzo poważną nauką.

O czym będziemy mogli pomówić?

- O rozwoju tańca współczesnego, ale też o tematach skupiających się wokół ciała tancerza i jego ducha.

Gdzie będą się odbywać poszczególne punkty programu?

- Warsztaty i projekty taneczne w DanceOFFni i WOAK-u, fotograficzne i plastyczne w Białostockim Ośrodku Kultury, spektakle - w Teatrze Dramatycznym, a pokaz powarsztatowy w kinie Forum.

Udało się to wszystko pomieścić w czterech dniach?

- Tak, choć grafik jest potwornie napięty, bo codziennie projekty zaczynają się z samego rana, a kończą po 22.

Jak powstał festiwal?

- Ideą było to, by dać szansę ludziom na spotkanie z prawdziwymi profesjonalistami, jak Leszek Bzdyl czy w tamtym roku - Ania Piotrowska. Z takimi ludźmi spotkać się można jedynie przy okazji warsztatów. Ale warsztat jest specyficzny: przychodzi instruktor, każdy próbuje z zajęć wyciągnąć jak najwięcej, ale nie ma tu bliskości i kontaktu z prowadzącym. A co innego projekt. On pozwala poznać bliżej metody pracy i sposób tworzenia. Z kolei oglądanie spektakli daje białostockiemu widzowi szersze pojęcie o tym, czym jest taniec, że nie jest to tylko hip-hop i musical, ale teatr tańca, który wiąże i zespaja wszystkie dziedziny sztuki.

Spektakli będzie aż 6. Jak dobieraliście repertuar?

- Razem z moją koleżanką, współ-organizatorką Kalejdoskopu - Joanną Chitruszko, oglądamy spektakle i staramy się wyłapywać to, co jest według nas najbardziej interesujące.

W tym roku na festiwalu pojawią się goście zza granicy.

- Tak. Mogliśmy ich zaprosić dzięki wsparciu urzędu miasta i urzędu marszałkowskiego. Przyjadą do nas prawdziwi profesjonaliści: Jean C. Marignale z Francji i Takako Matsuda z Japonii.

Czy Białystok jest dobrym miejscem do tego, by organizować taką imprezę?

- Według mnie świetnym. Spotkałam się tu z zaskakującą przychylnością i życzliwością władz i instytucji, z którymi współpracuję. Wszyscy bardzo chętnie zaangażowali się w to przedsięwzięcie i jestem im za to ogromnie wdzięczna.
Jedynym problemem jest to, że jesteśmy tak daleko. Ostatni pociąg z Białegostoku do Warszawy odjeżdża o godz. 20. Uczestnicy przyjadą z całej Polski i będziemy musieli to tak zorganizować, by na pociąg o 20 zdążyli.

Może dobrze by było sprawdzić przychylność naszych kolei i poprosić o specjalne połączenie na ten dzień.

- Z tym pociągiem, to chyba jeszcze poczekamy kilka lat. Jak festiwal będzie większy, to może...

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie