Kaplica na wzgórzu św. Marii Magdaleny nie dla turystów. Płot i kłódka mają chronić przed pijakami.

ART
Jeżeli chcemy zwiedzić zabytkową kapliczkę na wzgórzu św. Marii Magdaleny, musimy zadzwonić do dozorcy. Ale telefonu do niego próżno szukać na bramie.
Jeżeli chcemy zwiedzić zabytkową kapliczkę na wzgórzu św. Marii Magdaleny, musimy zadzwonić do dozorcy. Ale telefonu do niego próżno szukać na bramie. Fot. Wojciech Oksztol
Dostępu do kaplicy na wzgórzu św. Marii Magdaleny broni płot i kłódka na bramie. Ale zainteresowani mogą ją zwiedzić, gdy poproszą dozorcę o klucz.

Dlaczego kaplica na wzgórzu św. Marii Magdaleny ogrodzona jest płotem, a furtka zamknięta na kłódkę? - zadzwonił do nas jeden z Czytelników. - Miałem gości z zagranicy i chciałem im pokazać kaplicę, bo to ważne historycznie miejsce na mapie Białegostoku. Nie udało się.

- Wzgórze musi być otoczone płotem bo - przynajmniej w jakiejś mierze - chroni to teren przed pijakami, czy bezdomnymi - mówi ks. Jan Fiedorczuk, proboszcz parafii św. Mikołaja Cudotwórcy.

Dodaje, że nawet mimo ogrodzenia nieproszeni goście potrafią przedostać się na drugą stronę. - Nie chcę myśleć, co by się działo, gdyby płotu nie było w ogóle. Gdy jesienią sprzątaliśmy wzgórze z liści, to musieliśmy też wyrzucić jakieś rozwalone wersalki i części garderoby, które walały się w trawie. Niektórzy potraktowali to miejsce jak śmietnisko. A pamiętajmy, że kiedyś był tam przecież cmentarz - żali się ks. Fiedorczuk.

Zapewnia, że wzgórze i zabytkowa kapliczka nie są zamknięte dla zainteresowanych zwiedzaniem. - Na ogrodzeniu wisi tabliczka z podanym numerem telefonu do dozorcy, który otworzy bramę i wpuści do wnętrza kościółka. Jest też możliwość skorzystania z przewodnika, który opowie o historii tego miejsca - podkreśla.

Dodaje, że z przewodnika korzystają często grupy uczniów, którzy w ramach lekcji religii poznają prawosławne świątynie. A turyści też są mile widziani.

Z polityką proboszcza zgadza się Andrzej Lechowski, historyk i dyrektor Muzeum Podlaskiego.

- Jeżeli kiedyś będziemy mieszkali w kraju ludzi kulturalnych i inteligentnych, to może i brama powinna być zawsze otwarta. Na razie jednak mając do wyboru: płot czy pijaczkowie, zdecydowanie lepiej jest wybrać to pierwsze - mówi.

Jest tylko jeden szkopuł: tabliczki z telefonem do dozorcy nie znaleźliśmy. Wisi tylko ta z godzinami nabożeństw. A ona turystów nie satysfakcjonuje.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 4.02.2010, 19:29:04)
Chrzanisz jakoby te wydarzenia nie miały nic wspólnego z komunizmem. Miały, miały! Pod takim szyldem zostały popełnione i przez taki też szyld zostały "rozgrzeszone"! Poczytaj sobie książkę Mariusza Bechty o zjawisku "rewolcyjnego bandytyzmu" popełnianego pod czerwonym sztandarem, bez wzgledu na narodowośc sprawców!

Hahahaha....większym bucem i kretynem na tym forum jest tylko zielony. Tumanie, ale dałeś przykład. Dla Bechty całe zło to komunizm i wszędzie widzi komunistyczne spiski. Nie wiesz, kto to jest? Może przybliżę więc trochę:
Mariusz Bechta, animator ruchu skinheadów i promotor muzyki nazistowskiej, pracuje w IPN. Wydawca faszyzującego „Templum Novum”, któregoprofil ideowy nie ulega wątpliwości: z sympatią prezentuje sylwetki generała Waffen SS Leona Degrelle’a, włoskiego faszysty Juliusa Evoli czy polskiego nacjonalisty-neopoganina Jana Stachniuka. Ale żeś wybrał autorytet historyczny. Koń by się uśmiał.
W
Wostoczny Winnetou
CYTAT(kpt. Bomba @ 4.02.2010, 19:29:04)
W taki właśnie oto sposób baranie jeden odpowiedziałem na zarzut, że mordu w Brzostowicy dokonała banda żydowsko-komunistyczna! Otóż ŻYDOWSKO-BIAŁORUSKA! Od razu wskazałem sprawców rzezi na północno-wschodnich Kresach II RP! Później używałem tylko uproszczonej nazwy: "bandy komunistyczne"! Piszę większymi literami, bo chyba też jesteś prostu ślepy! Głupota wyżera ci mózg i oczy!
Chrzanisz jakoby te wydarzenia nie miały nic wspólnego z komunizmem. Miały, miały! Pod takim szyldem zostały popełnione i przez taki też szyld zostały "rozgrzeszone"! Poczytaj sobie książkę Mariusza Bechty o zjawisku "rewolcyjnego bandytyzmu" popełnianego pod czerwonym sztandarem, bez wzgledu na narodowośc sprawców!
A teraz idź precz! Albo jak wolisz: Paszoł won!

Twoja wiara w słowo pisane jest zatrważająca a klapy na ślepiach masz większe niż dorożkarski koń. Jestem zdania, że i minę doń zbliżoną. To już schiza, kapralu bomba. Tobie się tylko wydaje, że jesteś kapitanem. Jeśli nie wierzysz - zapytaj na forum. Od dziś masz obowiązek salutować nawet niezalogowanym forumowiczom. Rozluźnij usta, zbierz resztki umysłu i zerknij w przyszłość. Supernowa czy czarna dziura?
Myślałem, że może historyczna fobia w połączeniu z ADHD lub skrajnie prawicowe F20 lecz twoim credo jest bliżej nieokreślone lecz mściwe przesłanie. Ulgę przyniesie śmierć Żyda i wiewiórki. Będziesz wówczas osadzonym męczennikiem. Nic to, że ze spenetrowanym anusem. Po kilku latach podobny tobie oszołom, słowem głupim acz łaknionym wyniesie cię na piedestał. Ze swastyką. Und fallen! Gewonnen aus!
k
kpt. Bomba
CYTAT(kpt. Bomba @ 30.01.2010, 10:37:11)
Po pierwsze: żydowsko-białoruska. Po drugie: "Bury" nikogo nie zgwałcił. Jest tylko podnoszony JEDEN przypadek gwałtu popelnionego rzekomo przez żołnierzy "Burego", zresztą całkowicie niejasny, gdyż rodzina poszkodowanej (P.) na przestrzeni lat opowiadała różne wersje zdarzenia. Czytaj dalej Omiljanowicza, czytaj...

W taki właśnie oto sposób baranie jeden odpowiedziałem na zarzut, że mordu w Brzostowicy dokonała banda żydowsko-komunistyczna! Otóż ŻYDOWSKO-BIAŁORUSKA! Od razu wskazałem sprawców rzezi na północno-wschodnich Kresach II RP! Później używałem tylko uproszczonej nazwy: "bandy komunistyczne"! Piszę większymi literami, bo chyba też jesteś prostu ślepy! Głupota wyżera ci mózg i oczy!
Chrzanisz jakoby te wydarzenia nie miały nic wspólnego z komunizmem. Miały, miały! Pod takim szyldem zostały popełnione i przez taki też szyld zostały "rozgrzeszone"! Poczytaj sobie książkę Mariusza Bechty o zjawisku "rewolcyjnego bandytyzmu" popełnianego pod czerwonym sztandarem, bez wzgledu na narodowośc sprawców!
A teraz idź precz! Albo jak wolisz: Paszoł won!
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 3.02.2010, 22:00:55)
Nic tu nie "ściemniam"! Przeczytaj sobie raz jeszcze (a może dopiero po raz pierwszy, co?) i dokładnie mój powyższy post baranie jeden! Już w pierwszym zdaniu wskazałem na skład etniczny band komunistycznych działających we wrześniu 1939 r. na północno-wshodnich Kresach II RP!

CYTAT(kpt. Bomba @ 31.01.2010, 01:31:33)
Działające na Kresach II RP we wrześniu 1939 r. komunistyczne bojówki (o różnym składzie etenicznym) były dostatecznie krwawe... .

CYTAT(kpt. Bomba @ 1.02.2010, 18:49:08)
Bredzisz gościu! W 1939 r. nie było takiego przypadku, żeby jakaś komunistyczna banda wymordowała całą polską wieś!

CYTAT(kpt. Bomba @ 2.02.2010, 18:19:04)
Zamiast wyskakiwać z Katyniem podałbyś w końcu jaka to cała polska wieś została wymordowana w 1939 r. przez bandę komunistyczną!

CYTAT(kpt. Bomba @ 2.02.2010, 18:19:04)
Zamiast wyskakiwać z Katyniem podałbyś w końcu jaka to cała polska wieś została wymordowana w 1939 r. przez bandę komunistyczną!


Jak widać cały czas usiłujesz udowodnić, że to komuniści dokonywali tych zbrodni, o których mówimy. Wbrew temu co twierdzisz, to ty mieszasz politykę z historią. Wcale motyw polityczny nie był najważniejszym. Bardziej prozaicznymi przyczynami były zemsta oraz chęć szybkiego wzbogacenia się. Znacznie więcej bojówek miało charakter czysto przestępczy, bez żadnego podtekstu politycznego. To, że wygodnie jest niektórym złożyć wszystko na barki komunizmu, można zrozumieć. Mają w tym widocznie swoje cele. Nie można też uogólniać na wszystkich, bo były również liczne przypadki pomocy przez białoruskich sąsiadów.
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 3.02.2010, 22:00:55)
A skoro nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a chcesz zrobić coś pożytecznego, to łap lepiej za łopatę i zasuwaj śnieg szuflować... . Nie mam zamiaru dyskutować z kimś, kto nie rozumie znaczenia słów jakimi się posługuje.

Człowieku!
Najpierw naucz się języka polskiego, a w szczególności zasad interpunkcji. Następnie weź słownik i sprawdź różnicę pomiędzy łopatą a szuflą. Wbrew temu, co masz w swojej niedouczonej głowie, są to 2 różne narzędzia, służące do różnych celów. Jak już komuś zarzucasz, że nie rozumie znaczenia słów, to najpierw sam daj dobry przykład. Popisałeś się głupotą i tyle.
~Stary~
CYTAT(regionalny @ 30.01.2010, 09:28:22)
W czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, zaprzestano represji wobec prawosławia, które znów się stało niejako religią państwową.
Skończcie tą żenującą dyskusję, bo z historii wobec obu wyznań można sporo wyciągnąć ciemnych kart. Zamiast szukać tego co łączy, szukacie na siłę punktów zapalnych. Gdzie miłosierdzie, które chyba jest naczelną zasadą katolików i prawosławnych?

Co do represji w czasie Wojny Ojczyznianej to była tylko przerwa bo potrzba było mięsa armatniego na front, W obronie Moskwy zgineło prawie milion rosjan, w Obronie Charkowa podobna ilość ludzi podobnie w wakjach o Krym i Sewastopol /to cyfry strat z 1942 roku/, po wojnie nadal rozbierano cerkwie lub robiono tam magazyny.
Zmiana nastapiła około 1990 roku wraz z powrotem Rosji to starego hymnu i wspomnień .
k
kpt. Bomba
CYTAT(kpt. Bomba @ 30.01.2010, 10:37:11)
Po pierwsze: żydowsko-białoruska. Po drugie: "Bury" nikogo nie zgwałcił. Jest tylko podnoszony JEDEN przypadek gwałtu popelnionego rzekomo przez żołnierzy "Burego", zresztą całkowicie niejasny, gdyż rodzina poszkodowanej (P.) na przestrzeni lat opowiadała różne wersje zdarzenia. Czytaj dalej Omiljanowicza, czytaj...

Nic tu nie "ściemniam"! Przeczytaj sobie raz jeszcze (a może dopiero po raz pierwszy, co?) i dokładnie mój powyższy post baranie jeden! Już w pierwszym zdaniu wskazałem na skład etniczny band komunistycznych działających we wrześniu 1939 r. na północno-wshodnich Kresach II RP! Dlatego też nie zarzucaj mi tu ukrywania prawdy!
Twoja postawa znakomicie wpisuje się w tendencje prezentowane przez niejakiego Grossa, twierdzącego jakoby wszyscy (sic!) Polacy z Jedwabnego wzięli udział w mordzie na miejscowych Żydach. Prezentujesz ten sam warsztat historyczny! Gratuluję zatem majorze Gross (poważni jesteś z Lublina?)
A skoro nie potrafisz czytać ze zrozumieniem a chcesz zrobić coś pożytecznego, to łap lepiej za łopatę i zasuwaj śnieg szuflować... . Nie mam zamiaru dyskutować z kimś, kto nie rozumie znaczenia słów jakimi się posługuje.
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 2.02.2010, 23:12:20)
Przeczytaj raz jeszcze dokładnie powyższy post baranie jeden! Od samego początku kwestionowałem (i nadal będę kwestionował) zbrodnie popełniane rzekomo na "całych wsiach polskich"... .
W podanym przez ciebie przypadku, jak sam łaskawie zauważasz, nie zginęli wszyscy mieszkający tam Polacy. I o to właśnie od samego początku mi chodziło! Nie było wówczas takiego faktu! Po raz pierwszy tego typu masakry (gdy ginęli wszyscy, bądź prawie wszyscy) miały miejsce dopiero na Wołyniu, gdy OUN-UPA oraz ich zwolennicy zaczęli eksterminację polskiej ludności! Podobno diabeł tkwi właśnie w szczegółach, jednak w przypadku historii to właśnie te szczegóły są bardzo istotne. Uogólnianie jest dobre do polityki. Zostaw więc historię w spokoju, skoro jej nie rozumiesz, a weź się za politykę! Tam naszczekasz się do woli!
Podtrzymuję raz jeszcze swoje twierdzenie, że w 1939 r. komunistyczne bojówki (o różnym składzie etnicznym) były dostatecznie krwawe (liczne zbrodnie opisane w literaturze przedmiotu) i nie trzeba im przypisywać czynów, które faktycznie nie miały miejsca....

Kpt. Bombiuk (bo tak powinno być prawidłowo)
Skoro wymordowanie prawie całej osady polskiej nie stanowi dla ciebie eksterminacji to trudno. Po prostu nie chcesz przyjąć do wiadomości, że nie tylko Niemcy i Ukraińcy mordowali Polaków i dążyli do ich eksterminacji. Białorusini robili to również. Nie ściemniaj o bojówkach komunistycznych, gdyż jak sam piszesz jest to mieszanie polityki do historii. W cytowanej wyżej relacji nie ma ani słowa o komunistach -są za to konkretne osoby wskazane -sąsiedzi Białorusini. Prawda jest bolesna i nie wszyscy chcą ja zauważyć, czyż nie tak kpt. Bombiuk? Może dlatego zbrodnie na chociażby na Grodzieńszczyźnie są tak mało rozdmuchiwane jak na Wołyniu? Dlaczego białostocki IPN jakoś niemrawo pracuje i dopiero poznański zajął się na poważniej wyjaśnieniem tych kwestii? Czy dlatego, że być może mieszka u nas wielu potomków tych ludobójców (dokładnie tak, bo czym się różnili od Niemców czy Ukraińców)? Tak więc kpt. Bombiuk, czy ci się to podoba, czy też nie prawda historyczna jest dla Ciebie okrutna i zapewne jeszcze wiele nieznanych bądź przemilczanych faktów wyjdzie na światło dzienne.
P
PIESEK LESZEK

A co tam słychać w dalekiej Warszawsi?

k
kpt. Bomba
CYTAT(kpt. Bomba @ 31.01.2010, 01:31:33)
Działające na Kresach II RP we wrześniu 1939 r. komunistyczne bojówki (o różnym składzie etenicznym) były dostatecznie krwawe, dlatego nie ma co przypisywać im zbrodni popełnianych rzekomo na "całych wsiach polskich"... .
Jeżeli uważasz, że było inaczej to proszę o wskazanie jednego przykładu popartego literaturą przedmiotu... .

Przeczytaj raz jeszcze dokładnie powyższy post baranie jeden! Od samego początku kwestionowałem (i nadal będę kwestionował) zbrodnie popełniane rzekomo na "całych wsiach polskich"... .
W podanym przez ciebie przypadku, jak sam łaskawie zauważasz, nie zginęli wszyscy mieszkający tam Polacy. I o to właśnie od samego początku mi chodziło! Nie było wówczas takiego faktu! Po raz pierwszy tego typu masakry (gdy ginęli wszyscy, bądź prawie wszyscy) miały miejsce dopiero na Wołyniu, gdy OUN-UPA oraz ich zwolennicy zaczęli eksterminację polskiej ludności! Podobno diabeł tkwi właśnie w szczegółach, jednak w przypadku historii to właśnie te szczegóły są bardzo istotne. Uogólnianie jest dobre do polityki. Zostaw więc historię w spokoju, skoro jej nie rozumiesz, a weź się za politykę! Tam naszczekasz się do woli!
Podtrzymuję raz jeszcze swoje twierdzenie, że w 1939 r. komunistyczne bojówki (o różnym składzie etnicznym) były dostatecznie krwawe (liczne zbrodnie opisane w literaturze przedmiotu) i nie trzeba im przypisywać czynów, które faktycznie nie miały miejsca....
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 2.02.2010, 18:19:04)
Posłuchaj mnie głąbie jeden! Zamiast wyskakiwać z Katyniem podałbyś w końcu jaka to cała polska wieś została wymordowana w 1939 r. przez bandę komunistyczną! W podanej przez ciebie książce Marka Wierzbickiegio nie ma ANI JEDNEGO takiego przykładu! Kłamiesz w żywe oczy!

Osada Lerypol -to jeden z przykładów. I nie używaj nazw banda komunistyczna, bo to nie komuniści mordowali. Nazwij po imieniu, tak jak było -przecież wiadomo, kto mordował -sąsiedzi. Boisz się prawdy historycznej? Może powtórzysz jeszcze to, co twierdzą niektórzy -że zbrodni dokonali przebrani enkawudziści? Zaraz znowu zarzucisz mi kłamstwo, bo przecież nie została wymordowana cała osada a jedynie mężczyźni. Fakt -cóż za łaskawość, czyż nie tak kpt NKWD?
Aha -i żebyś nie udawał durnia i nie musiał znowu prosić o potwierdzenie tych faktów, podaję kolejne źródło (chociaż dla normalnego człowieka google wystarczające są, widocznie twój poziom umysłowy jest tak niski, ze sam nie znajdziesz):
„Wrzesień 1939 na Kresach w relacjach”, oprac. Czesław K. Grzelak, Wydawnictwo NERITON, Warszawa 1999
Masz tutaj fragment książki:
(...) 22 września 1939 r. około godz. 8 wkroczyła do Lerypola grupa kilkunastu mężczyzn. Najpierw otoczyli dom generała Antoniego Szyllinga. Generał był na wojnie i dowodził Armią „Kraków”, jego rodzina mieszkała w Warszawie, a rządca Jóźwicki wyjechał do Lerypola kilka dni wcześniej. Sąsiad generała, kapitan Jan Górnicki, też był nieobecny w domu. Przybysze wyprowadzili na podwórko pod bronią szesnastoletniego Tadeusza, syna kapitana, i jego wujka, Władysława Górnickiego. Z następnego domu zabrali Stanisława Barszcza.
Gdy wreszcie gromada ludzi zbliżyła się do naszych zabudowań, doznaliśmy ulgi i odprężenia, bowiem okazało się, że obydwu Górnickich i Stanisława Barszcza prowadzili znajomi Białorusini z okolicznych wiosek. (...) Wśród nich wyróżniał się notoryczny złodziej i recydywista Aleksander Nikołajewicz Kurpik, znany powszechnie pod przezwiskiem Bazelik, oraz jego szwagier Władymir Iwanowicz Płachowicz. (...) Uzbrojeni byli w karabiny, szable, siekiery, a na rękawach mieli pozakładane czerwone opaski. (...) Arciukiewicz wyjaśnił, że w Kurpikach odbędzie się ważne zebranie, na którym przedstawiciel władzy sowieckiej będzie mówił o nowych porządkach, jakie tu teraz zapanują. Obecność osadników na zebraniu jest obowiązkowa. Ojciec, Jan Tomczyk, oraz przebywający u nas na wakacjach dziewiętnastoletni Tadeusz Śliwiński dołączyli do idących na to ważne spotkanie w Kurpikach. Wtedy zabrano z domów następnych sąsiadów: Antoniego Pawlikowskiego oraz Ignacego Zarębskiego. Osadnicy, konwojowani przez uzbrojonych ludzi, pomaszerowali w stronę Kurpik i wkrótce zniknęli za nierównością falistego terenu. Tymczasem od strony Obuchowa nadjechali konno dwaj mężczyźni. Dopędzili pieszą kolumnę i po kilku minutach ciszę rozdarły wystrzały karabinowe oraz krzyki ludzi. Blisko drogi, na łące Zarębskiego, zamordowano siedmiu Polaków, masakrując ich ciała z dużym okrucieństwem.
Po dokonaniu zbiorowego morderstwa oprawcy wyszli na drogę. Zobaczyli idącego od strony Sawalówki samotnego mężczyznę. Bez kłopotu rozpoznali Smolniaka. Był to samotny biedny Polak mieszkający w ziemiance na skraju Sawalówki.(...) Zapytany, dokąd idzie, odpowiedział, że do Lerypola odwiedzić Tomczyka. Zaczęto go bić. Następnie zawleczono na łąkę Zarębskiego i zakatowanego na śmierć porzucono obok leżącego w kałuży krwi ciała Tomczyka.
(...) Czyża, Mazalewskiego i Mroczka doprowadzono do kępy drzew przy działce Górnickiego naprzeciw zabudowań Stanisława Barszcza. Tu kazano osadnikom klęknąć na skraju dużego wykrotu po drzewie przewróconym w czasie burzy. Nazajutrz zwłoki osadników z łąki Zarębskiego i wszystkich owiniętych tylko w prześcieradła zakopano w wykrocie. Do dziś w tym miejscu znajduje się zbiorowa mogiła. Wiele kłopotów sprawił osadnik Jan Goliński, żonaty z Kacieriną Śliziewicz, Białorusinką z Kurpik. Ukrył się tak zmyślnie, że dopiero po trzech dniach Bazelik i Jakusiewicz z Komotowa wypłoszyli go z kryjówki. Ostrzeliwując uciekającego, próbowali złapać go żywcem. Ranny zapędzony na brzeg Niemna uciekał dalej ostrogą. Wreszcie (nie mając gdzie uciec) rzucił się w nurty rzeki. Bazelik i Jakusiewicz dalej strzelali starannie, celując w głowę człowieka ukazującą się nad powierzchnią wody. Bezkarne polowanie na Polaków zakwalifikowanych do likwidacji w trakcie wkraczania wojsk sowieckich przeradzało się we współzawodnictwo między dywersantami oszołomionymi alkoholem i poczuciem własnej siły. Do dziś powtarza się w Kurpikach, jak jeden z nich, siedząc na zdobycznym koniu, uniósł szablę do góry i zawołał z dumą „Eta szaszka unicztożyła siewodnia dwienadcać czełowiek!”.
k
kpt. Bomba
CYTAT(gość @ 2.02.2010, 14:04:32)
Co? Prawda w oczy kole? Katynia też pewnie wg Ciebie nie było. Milcz komuchu. Książki kłamią, artykuły kłamią, ludzie kłamią.
Ten stopień kpt. w podpisie to z SB, UB czy jeszcze NKWD?

Posłuchaj mnie głąbie jeden! Zamiast wyskakiwać z Katyniem podałbyś w końcu jaka to cała polska wieś została wymordowana w 1939 r. przez bandę komunistyczną! W podanej przez ciebie książce Marka Wierzbickiegio nie ma ANI JEDNEGO takiego przykładu! Kłamiesz w żywe oczy!
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 1.02.2010, 18:49:08)
Bredzisz gościu! W 1939 r. nie było takiego przypadku, żeby jakaś komunistyczna banda wymordowała całą polską wieś! W tej książce nie ma takiej informacji! Po prostu łżesz!

Co? Prawda w oczy kole? Katynia też pewnie wg Ciebie nie było. Milcz komuchu. Książki kłamią, artykuły kłamią, ludzie kłamią.
Ten stopień kpt. w podpisie to z SB, UB czy jeszcze NKWD?
k
kpt. Bomba
CYTAT(gość @ 31.01.2010, 23:11:32)
Proszę cię bardzoi, skoro sam nie potrafisz tegio znaleźć. Widocznie łatwiej ci udawać, że są to tylko wymysły:
"Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim". Stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939-1941) .
autor: Marek Wierzbicki
Poza tym sporo materiałów jest w IPN.

Bredzisz gościu! W 1939 r. nie było takiego przypadku, żeby jakaś komunistyczna banda wymordowała całą polską wieś! W tej książce nie ma takiej informacji! Po prostu łżesz!
g
gość
CYTAT(kpt. Bomba @ 31.01.2010, 01:31:33)
Działające na Kresach II RP we wrześniu 1939 r. komunistyczne bojówki (o różnym składzie etenicznym) były dostatecznie krwawe, dlatego nie ma co przypisywać im zbrodni popełnianych rzekomo na "całych wsiach polskich"... .
Jeżeli uważasz, że było inaczej to proszę o wskazanie jednego przykładu popartego literaturą przedmiotu... .

Proszę cię bardzoi, skoro sam nie potrafisz tegio znaleźć. Widocznie łatwiej ci udawać, że są to tylko wymysły:
"Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim". Stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939-1941) .
autor: Marek Wierzbicki
Poza tym sporo materiałów jest w IPN.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3