Justyna Steczkowska to artystka, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Niegdyś znana jako "Dziewczyna Szamana", dziś jest w stu procentach "Gają". Podczas koncertu w Operze i Filharmonii Podlaskiej wokalistka dała z siebie wszystko, a jej show na pewno długo zostanie w pamięci białostoczan.
Piękny koncert pełen muzycznych emocji
Pani Justyna wypadła świetnie - mówi Paweł z Białegostoku, którego spotkaliśmy na koncercie. - Kilka razy się przebierała, tańczyła, biegała po scenie i pięknie śpiewała. Nie wiem już co jest bardziej monumentalne - jej głos czy piękna figura! To był naprawdę świetny koncert. Rewelacyjnie też wypadł utwór "Gaja", który artystka zaśpiewała wspólnie z Kurpiami Zielonymi.
Cały koncert „Otulenie” był niezwykłym wydarzeniem muzycznym. Oprócz Steczkowskiej na scenie pojawił się również Zespołu Pieśni i Tańca „Kurpie Zielone”, czyli najbardziej rozśpiewana i roztańczona wizytówka Podlasia. To nie koniec niespodzianek. Dodatkowym, futurystycznym akcentem wieczoru był udział lokalnej artystki Miss God, która wraz z Kurpiami Zielonymi zaprezentowała unikalne połączenie elektroniki z tradycyjną muzyką ludową, tworząc nową jakość – elektroniczny pierwiastek folkloru. Ten niezwykły dialog przeszłości z przyszłością jeszcze mocniej podkreślił otulający, zmysłowy i jednocześnie nowatorski charakter koncertu.





