Joanna Sarosiek dyrektorem Departamentu Rozwoju Regionalnego UMWP

(ew)
Joanna Sarosiek, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, funduszami unijnymi zajmuje się od 10 lat.
Joanna Sarosiek, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego, funduszami unijnymi zajmuje się od 10 lat.
Departament Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego ma nowego dyrektora. Od początku roku funkcję tę sprawuje Joanna Sarosiek. Pani dyrektor ma 35 lat, urodziła się i mieszka w Białymstoku. Z wykształcenia jest prawnikiem – absolwentką Wydziału Prawa UwB.

Ukończyła też studia podyplomowe, m.in. z zakresu prawa zamówień publicznych, rozwoju regionalnego i zarządzania projektami UE, mechanizmów funkcjonowania strefy EURO czy ostatnio MBA. Ma doświadczenie w pracy m.in. banku, ZUS, a także – przez chwilę – jako sędzia piłkarski.

W UMWP pracuje od 10 lat i tyle też czasu zajmuje się funduszami unijnymi.

– Bardzo lubię pracę przy funduszach – mówi. – Uważam, że departamenty UMWP, które zajmują się funduszami, bardziej przypominają korporację niż urząd. Z rzadka stosujemy kodeks postępowania administracyjnego, a do beneficjenta podchodzimy jak do partnera. Poza tym, my „funduszowcy” widzimy efekty naszej wspólnej pracy: widzimy i korzystamy na co dzień z dróg, teatrów, szpitali, szkół, korzystamy z usług przedsiębiorstw, które zostały założone lub doposażone dzięki dotacjom. Niestety, nie możemy przyznawać pieniądze wszystkim, choć bardzo chcemy. Czuwamy nad tym, aby fundusze były przyznawane zgodnie z zasadami ustanowionymi przez Komisję Europejską i skanalizowane tak, aby przyniosły najwyższe korzyści dla regionu, i aby nie trzeba było ich zwracać.

Ostatni rok był dla niej dynamiczny – zaczynała go jako główny specjalista, potem była kierownikiem nowo utworzonego referatu ds. innowacyjności w przedsiębiorstwach, następnie zastępcą dyrektora DRR, a od 1 stycznia 2017 r. pełni obowiązki dyrektora DRR.

– W departamencie, którym mam zaszczyt kierować, pracują najlepsi specjaliści w swojej dziedzinie – podkreśla. – Nasza praca ma charakter kolegialny. Wychodzę z założenia, że to dyrektor jest dla pracowników, a nie pracownicy dla dyrektora. Nikt nie jest bowiem dyrektorem, kierownikiem czy prezesem, jeśli nie ma załogi, zespołu.

Prywatnie jest mamą córeczki, która jest „oczkiem w głowie” jej i jej męża.

– Czytam z córką książki, odrabiam prace domowe i uczę się wspólnie z pociechą wierszyków oraz piosenek – mówi. – Sprawia mi to ogromną frajdę.

Poza tym, w domu spędza czas na gotowaniu, a na urlopie czyta romanse.

Wideo

Dodaj ogłoszenie