Jest nowa świetlica: dzieci mają miejsce dla siebie

Marta Chmielińska
Gra w piłkarzyki w czasie feri była ulubioną grą dzieci w świetlicy. Dzieciom potrzebne są artykuły papiernicze, gry planszowe, książki do biblioteczki, zabawki.
Gra w piłkarzyki w czasie feri była ulubioną grą dzieci w świetlicy. Dzieciom potrzebne są artykuły papiernicze, gry planszowe, książki do biblioteczki, zabawki. Fot. Marta Chmielińska
Świetlica "Promyk Dnia" przyciągnęła wielu uczniów. I mimo, że nie jest jeszcze w pełni wyposażona, od razu zyskała uznanie rodziców i dzieci.

Bardzo dobrze, że taka świetlica powstała - mówi jedna z mam. - Przyprowadzam tu córkę i jestem zadowolona, że ma zajęcie i nie spędza całego dnia przed telewizorem. Spodobało jej się bardzo.

Pocztą pantoflową

Od pierwszego dnia świetlica zapełniona była dziećmi z Hajnówki i okolic.

- Informacje o świetlicy rozchodziły się raczej "pocztą pantoflową", nigdzie nie wieszaliśmy plakatów i raczej ich nie powiesimy ponieważ i tak jest bardzo duże zainteresowanie świetlicą - wyjaśnia ksiądz Krzysztof Grzybowski z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego.

Dzieci pochodzą z różnych domów i są różnych wyznań.

- Nie zamykamy się przed nikim, jesteśmy otwarci - mówi Marta Kalinowska, prowadząca świetlicę. - Oczywiście nie rezygnujemy z modlitwy, ale jest ona raczej spontaniczna.

- Podoba mi się tu bardzo. Zajęcia z tańca są fajne i w ogóle jest ekstra. Zwykle po szkole nie mam zajęcia a tu będę mógł pograć w piłkarzyki i ktoś pomoże mi odrobić lekcje - cieszy się jeden z chłopców.

Wszystko dzięki ludziom

Świetlica "Promyk Dnia" nie otrzymuje żadnych dotacji (poza opłacaniem wykwalifikowanego pracownika opiekującego się dziećmi). Wszystko inne jest darem serc hajnowian. W myśl idei: pobudzić do współdziałania lokalną społeczność.

W tej chwili w świetlicy potrzebne jest niemal wszystko: kredki, plastelina, kartki do rysowania, wycinanki. Często potrzebne jest też jedzenie.

- Bardzo dużo pomogła nam Mieczysława Bogdanowicz, prezes PSS Społem - przyznaje ksiądz Krzysztof. - Dzięki niej w ferie dzieci miały słodkie bułki na drugie śniadanie.

W czasie roku szkolnego świetlica zapewniać ma opiekę nad uczniami po lekcjach. Będzie nie tylko zabawa. Bo wolontariusze są przygotowani do pomocy w odrabianiu lekcji.

- Wracam z pracy po godz. 18.. Do tego czasu córka siedzi w domu z rodzeństwem. W świetlicy będzie mogła odrobić lekcje - mówi jedna z mam. - Dodatkowo chce nauczyć się grać na pianinie. To wspaniała szansa, bo nie byłoby mnie stać na opłacenie lekcji prywatnych.

Oprócz gry na pianinie prowadzone będą też lekcje gry na gitarze oraz tańca, a także teatr.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~matka~

Fantastyczny pomysł! Dzieciaki w Hajnówce mają mało miejsc gdzie mogą się pobawić czy choćby posiedzieć w wolnym czasie. Przydałoby się jeszcze parę takich świetlic w mieście. A jest sporo osób, które mogłyby się zająć organizacją takich miejsc.

Dodaj ogłoszenie