https://poranny.pl
reklama

Jeśli szukasz mieszkania, jest na to najgorszy moment od 5 lat

Agata Wodzień-Nowak
Liczba mieszkań oddanych do użytku w dwóch pierwszych miesiącach 2026 r. jest najniższa od 5 lat
Liczba mieszkań oddanych do użytku w dwóch pierwszych miesiącach 2026 r. jest najniższa od 5 lat fot. Krzysztof Kapica
Początek 2026 roku przyniósł spore ochłodzenie na polskim rynku nieruchomości. Z najnowszej analizy portalu Otodom, opartej na danych GUS, wyłania się obraz sektora, który wyraźnie zdjął nogę z gazu. Statystyki nie kłamią: liczba mieszkań oddanych do użytkowania w styczniu i lutym jest najniższa od pięciu lat.

Spis treści

Deweloperzy i inwestorzy w trybie wyczekiwania

Choć luty sam w sobie nie wyglądał tragicznie na tle poprzedniego miesiąca, to szersza perspektywa budzi niepokój analityków. Dwa główne filary rynku – firmy deweloperskie oraz inwestorzy indywidualni – znacząco zredukowali swoją aktywność.

Jak zauważa Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom:

quiz

Znajdź intruza! Czy wskażesz, który element tutaj nie pasuje? QUIZ

1/13

Który z ptaków nie pasuje do reszty?


"Mimo że różnice względem poprzedniego miesiąca i roku są niewielkie, to warto zaznaczyć, że liczba mieszkań oddanych w dwóch pierwszych miesiącach 2026 roku jest najniższa od pięciu lat zarówno w kategorii budownictwa ogółem, jak również w segmencie deweloperskim (na sprzedaż lub wynajem)".

Szczególnie uderzające są dane dotyczące rozpoczynanych inwestycji. W ujęciu skumulowanym (styczeń-luty) odnotowano spadek o 22% rok do roku. To wynik aż o 14% gorszy od średniej z ostatnich pięciu lat.

Paradoks pozwoleń i nowe ryzyka

Co ciekawe, optymizmu nie brakuje w biurach projektowych – liczba wydawanych pozwoleń na budowę w lutym wzrosła o 29% względem stycznia. Dlaczego więc maszyny nie wjeżdżają na place budowy? Eksperci wskazują na rosnącą niepewność i koszty.

"Od początku roku różnica między liczbą uzyskanych pozwoleń i liczbą rozpoczynanych budów sięgnęła aż 13,9 tys., co oznacza, że co trzecie uzyskane pozwolenie nie ma na razie swojej realizacji w postaci budowy. Ponad 60 proc. (8,9 tys.) tej nadwyżki powstało za sprawą pozwoleń uzyskanych przez firmy deweloperskie, co może być efektem pojawienia się nowych ryzyk w otoczeniu rynku mieszkaniowego (potencjalny wzrost kosztów budowy wraz ze wzrostem cen nośników energii)" – wyjaśnia Katarzyna Kuniewicz.

Dla porównania, jeszcze rok temu odsetek takich "odłożonych na półkę" projektów wynosił zaledwie 11%.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Nadzieja w budownictwie społecznym

W tym morzu czerwonych wskaźników pojawia się jeden zielony akcent. Choć deweloperzy i inwestorzy prywatni czekają na lepsze czasy, ożywił się segment mieszkań społeczno-czynszowych.

"Na tle tej rynkowej zimy wyłania się jednak zaskakujący paradoks – przebudzenie w kategorii mieszkań społeczno-czynszowych. Choć skala budownictwa jest tu nadal niewielka, to w kontekście nowej strategii mieszkaniowej rządu zasługuje na szczególną uwagę" – czytamy w raporcie.

Co przyniosą kolejne miesiące?

Prognozy nie zapowiadają nagłego zwrotu akcji. Według Katarzyny Kuniewicz:

"Wiele wskazuje na to, że z niższymi w ujęciu rok do roku wynikami w kategorii mieszkań oddanych do użytkowania ogółem będziemy mieli do czynienia przez kilka najbliższych miesięcy".

Wygląda na to, że rok 2026 będzie okresem „przeciętnym”, w którym rynek będzie musiał zmierzyć się z nowymi realiami ekonomicznymi i rosnącymi kosztami energii, które skutecznie mrożą zapał budowlany.

Źródło: PAP

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny