Jedziemy na Adapciak!

Piotr Walczak
Nawet nie najlepsza pogoda nie była w stanie zepsuć nikomu humoru. Studenci w dobrych nastrojach oczekiwali na autokar.
Nawet nie najlepsza pogoda nie była w stanie zepsuć nikomu humoru. Studenci w dobrych nastrojach oczekiwali na autokar. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Zanim rozpoczną się studia n Kilkudziesięciu świeżo upieczonych studentów pojechało wczoraj na obóz adaptacyjny białostockich uczelni. To największa taka impreza w naszym województwie.

Poradzimy sobie z każdą pogodą - zapewniał Mateusz Szukast, jeden z organizatorów. - Myślę, że przygotowane atrakcje pozwolą, by każdy zapomniał o złośliwej aurze.

Nie pierwszy raz

To już trzecia edycja organizowanego przez Niezależne Zrzeszenie Studentów w Białymstoku obozu adaptacyjnego. Udział w nim może wziąć każda osoba, która w tym roku rozpocznie studia w Białymstoku.
- Oczywiście, jest też możliwość, aby w Adapciaku uczestniczyli studenci pozostałych lat studiów - mówi Urszula Lola, główna koordynatorka imprezy. - Przedłużyliśmy też termin zapisów na drugi turnus. Tak więc zgłaszać można się jeszcze do końca tego tygodnia - zachęca.
Tym razem miejscem imprezy jest jeden z ośrodków wypoczynkowych w Augustowie. Celem obozu jest wzajemne poznanie się studentów pierwszego roku, aby nie czuć się osamotnionym w murach uczelni.
- Myślę, że jest to niepowtarzalna szansa na pozytywne rozpoczęcie nowego roku akademickiego - uważa Mateusz Szukast. - Uczestnicy Adapciaka dowiedzą się tam m.in. jak zacząć studia i w jaki sposób się odnaleźć, żeby nie zgubić się w tłumie. Na pewno też można się czegoś nowego nauczyć, poznać ciekawych ludzi i tę aktywniejszą stronę studiowania niż tylko siedzenie nad książkami - śmieje się.
I rzeczywiście, uczestnicy wyjazdu podczas pięciodniowego pobytu, będą mieli z pewnością okazję poznać nowych znajomych ze swojej uczelni, wydziału czy kierunku studiów. Tym bardziej że kadrę tworzą ich starsi koledzy.

Zabawa i nauka

Jak mówi Urszula Lola, każdy z uczestników będzie miał zapewnione pełne wyżywienie, ubezpieczenie i zakwaterowanie. A dla chętnych zorganizowana będzie jednodniowa wycieczka do Wilna.
Na uczestników Adapciaka czeka masa atrakcji. Organizatorzy zadbali o to, aby na miejscu nikt się nie nudził. Dlatego przygotowali jazdę na quadach, paintball, otrzęsiny, ogniska z gitarą, dyskoteki i karaoke. W programie znalazły się także warsztaty kreatywności, zarządzania czasem, taneczne, pierwszej pomocy, makijażu i wizażu. Oprócz takich niespodzianek, bardzo napięty ma być też program merytoryczny.
Starsi studenci przedstawią młodszym kolegom działalność organizacji studenckich, wolontariatu, kół naukowych i samorządów. Zaproszeni na obóz zostali także goście specjalni, tacy jak przedstawiciele władz miejskich i białostockich szkół wyższych.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fircyk
W dniu 26.10.2008 o 16:47, Gość napisał:

Obóz adaptacyjny odbył się we wrześniu. Tekst w internecie ukazał sie po prostu później (w wydaniu papierowym gazety ukazal sie w polowie wrzesnia)



..... a artykuł w wersji internetowej ,, wisi" już dwa tygodnie- cóż - nabiera mocy sprawczej????
G
Gość
???? to jedziemy
o
olo
A nie lepiej to w akademikach wódę opędzlować co wieczór? Nie trzeba nigdzie wyjeżdżać żeby zachlać pałkę.
G
Gość
Obóz adaptacyjny odbył się we wrześniu. Tekst w internecie ukazał sie po prostu później (w wydaniu papierowym gazety ukazal sie w polowie wrzesnia)
d
duduś
a ja myślałem, że studenci to już powinni chodzić na wykłady i ćwiczenia, zaliczać kolokwia i laboratoria - bo przecież rok szkolny już się zaczął. A obozy adaptacyjne to robiło się kiedyś w sierpniu lub we wrześniu. No ale cóż - czasy się zmieniają.
Dodaj ogłoszenie