Jean-Daniel Baltassat - Kozetka Stalina

Jerzy Doroszkiewicz
Jean-Daniel Baltassat, 66-letni pisarz, zdobył już we Francji kilka nagród za swoje książki. Tym razem mierzy się z postacią zbrodniarza wszech czasów.
Jean-Daniel Baltassat, 66-letni pisarz, zdobył już we Francji kilka nagród za swoje książki. Tym razem mierzy się z postacią zbrodniarza wszech czasów. Studio Emka
Udostępnij:
Francuski pisarz w swojej powieści wykorzystuje autentyczne wydarzenia i postaci, by stworzyć wyimaginowany portret psychologiczny Stalina.

Stalin, stalinizm, komunizm, rewolucja. Te słowa w powojennej Francji budziły wielkie emocje. Wszak to sowieckie wojska zdobyły Berlin i wielu naiwnym mieszkańcom zachodniej Europy wydawało się, że tak zwany Kraj Rad jest przyszłością świata. Pozbawionego nierówności, patrzącego w przyszłość, szanującego robotnika i chłopa, doceniającego rolę sztuki i kształtującego nowych, lepszych ludzi. Widmo komunizmu unosiło się nad całym kontynentem. Kto wie, o czym myślał 19-letni pisarz, kiedy jego rówieśnicy demonstrowali na ulicach Paryża przeciwko kapitalizmowi pamiętnej wiosny roku 1968. Kto wie, jak zareagował kiedy latem tego samego roku polskie czołgi wraz z czołgami z czerwoną gwiazdą najechały Czechosłowację. Z pewnością pisząc "Kozetkę Stalina" chciał coś powiedzieć zachodnim czytelnikom o postaci Stalina, który przecież ukorzył w 1945 roku szefów zachodnich mocarstw, a prawdę mówiąc - po sztubacku ich nabrał.

W powieści poznajemy starszego już dyktatora, na trzy lata przed śmiercią. Wódz Sowietów opływa w luksusy, ma wieloletnią kochankę, zaczyna tracić pamięć, ale nie traci bystrości umysłu. Interesują go zarówno współczesne intrygi, polityka międzynarodowa, jak i psychoanaliza. Oczywiście burżuazyjną nauką gardzi i wie wszystko lepiej, ale mimo zaawansowanego wieku i nadużywania alkoholu, zdaje się być ciekawym świata. Przy okazji manipuluje otoczeniem, miewa humory, a wszystkie te stany umysłu opisane są atrakcyjnym, barwnym językiem. Jednocześnie, gdzieś między wierszami, uważny czytelnik znajdzie wyjaśnienia chorego satrapy o konieczności stworzenia obozów pracy, o roli kłamstwa w życiu czy pełne ironii wyliczenie osiągnięć rewolucji i powinności człowieka ery socjalizmu.

Wystarczy użyć wyobraźni, a za sprawą pióra Baltassata i dobrego tłumaczenia Andrzeja Bilika, nie jest to zbyt trudne, by poczuć, jaką grozę te chore rojenia musiały wywoływać w połowie lat 50. Wśród mieszkańców żyjących w Związku Sowieckim. Autor stopniuje napięcie, by wreszcie pod koniec książki uderzyć między oczy dokumentami-sprawozdaniami z komunistycznego ludobójstwa, kanibalizmu jakiego dopuszczali się więźniowie i innych - równie ohydnych zbrodni - jakie stały się udziałem budowniczych socjalizmu.

A wszystko w imię rewolucji, w imię prawdy. "Kozetka Stalina" może zrobić wrażenie, szczególnie na czytelnikach, którym historia sowieckiego zniewolenia nie jest obca.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie