Jan Wróbel - Historia Polski 2.0. Polak, Rusek i Niemiec…

Jerzy Doroszkiewicz
Jan Wróbel pisze "jak psuliśmy plany naszym sąsiadom”.
Jan Wróbel pisze "jak psuliśmy plany naszym sąsiadom”. Wydawnictwo Horyzonty Znak
Historia pisana na twitterze, komentowana na fejsie , a może w postaci komiksu czy storyboardu? Znak Horyzont wydał całkowicie niezwykłą książkę traktującą z humorem o naszej przeszłości w duchu XXI wieku.

Podtytuł tego przekomicznego dziełka to "jak psuliśmy plany naszym sąsiadom". Robi się ciekawie? Oczywiście - wszak lata powstań, rozbiorów, niewoli nauczyły część Polaków knuci i psucia i na takie hasło z pewnością zareagują. Wszak łatwiej coś zepsuć czy "zhejtować" niż zbudować i uzasadnić zachwyt. Ale można pokazać w zabawny sposób plusy i minusy. W taki brawurowy sposób Jan Wróbel rozpoczyna opowieść o roku 1612. Od razu uśmiech rozkwita na twarzy, kiedy czytamy umieszczone obok siebie dwie wersje tej samej historii - polską i rosyjską. Polska twierdzi, że w Księstwie Moskiewskim był bałagan i przemoc, to pomogliśmy im z dobrego serca. Rosyjska - że jak sępy spadliśmy im na karki. Od razu widać, że będzie ciekawie., niesztampowo i - mimo, że sięgamy XVII wieku - jakoś tak bardzo współcześnie. Genialne ilustracje Joanny Wójcik połączone z łamaniem książki przez Michała Pawłowskiego dają efekt wprost oszałamiający. Mamy sfingowaną okładkę pisma "Rajtuzy" skrupulatnie odnotowującego zabiegi Maryni Mniszkówny w staraniach o rękę Dymitra Groźnego, czy komiks z hetmanem Żółkiewskim. W następnych historiach dowiemy się, że wojnę najlepiej prowadzić na kredyt, a potop szwedzki rzeczywiście spustoszył kraj, bo żołdacy rabowali co popadło, bo taka byłą filozofia najmujących ich Szwedów. Triumfy Szwedów opisano w formie twittów, by już za chwilę przedstawić sytuację Polaków w zaborze pruskim w formie wyimaginowanej dyskusji na forum internetowym.

Zaśmiewając się z fantastycznie współczesnych interpretacji wielkich wydarzeń z naszej historii poznajemy choćby jak postrzegali Piłsudskiego Polacy w Xx wieku, a z jaką czołobitnością te same fakty z jego życia interpretują dzisiejsi historycy. Wersja "jak było" przypomina, że Polacy bali się Piłsudskiego socjalisty, bo to był rosyjski ruch rewolucyjny pragnący ludzkiej krwi. Wydrukowana obok "wersja dzisiejsza" widzi w socjalistycznym działaczu nieustraszonego przywódcę narodowego. Jakże aktualnie brzmią powody dla których "fajnie było założyć państwo Ukraina" i dlaczego "trudno było stworzyć Ukrainę". Ale nie tylko dlatego warto zajrzeć do książki Wróbla. Przypomina też postaci dziennikarza Janusza Rolickiego, premiera Mieczysława Rakowskiego i spawaczki Anny Walentynowicz. Każde z nich na swój sposób, zgodnie z podtytułem książki "psuło plany naszym sąsiadom". Rolicki rzucił pracę w stanie wojennym, Rakowski zlikwidował PZPR, a co stało się dzięki Annie Walentynowicz chyba każdy Polak jeszcze pamięta. Jeśli nie - tym bardziej warto sięgnąć po "Historię Polski 2.0".

Na majowy weekend to lektura wręcz idealna, a i powodów do dyskusji będzie co nie miara. Nawet jeśli ktoś do tej pory uważał, że historia to nudy, po tej przezabawnej i oryginalnie zbudowanej książce ma poważną szansę na przemianę. Warto spróbować. Ja czekam na 27 sierpnia - wtedy ukaże się tom drugi.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie