Jan Błachowicz gotowy na obronę pasa mistrza UFC. Polak wylądował w Las Vegas, za 2 tygodnie walka z Israelem Adesanyą

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Jan Błachowicz
Jan Błachowicz UFC
Dwa tygodnie pozostały do pierwszej obrony pasa mistrza UFC w wykonaniu Jana Błachowicza (MMA 27-8). "Cieszyński Książę" w piątek wylądował w Las Vegas, gdzie odbędzie się jego walka z Israelem Adesanyą (20-0).

Gala UFC 259 odbędzie się 6 marca, według ekspertów jest jednak mocną kandydatką na najlepsze wydarzenie roku w MMA. Karta walk imponuje, poza trzema mistrzowskimi starciami wystąpią gwiazdy dużego kalibru, zarówno te wschodzące (choćby Dagestańczyk Islam Machaczew), jak też powoli żegnające się ze sceną (dwukrotny mistrz wagi koguciej Dominick Cruz). Dla polskich kibiców najważniejszą informacją jest jednak to, że zwieńczeniem gali będzie pojedynek z udziałem Jana Błachowicza. Nasz mistrz UFC wagi półciężkiej zmierzy się z czempionem kategorii średniej, Israelem Adesanyą.

ZOBACZ TEŻ:

Nigeryjczyka trenującego na co dzień w Nowej Zelandii czeka przeskok do kategorii wagowej o limicie ponad 9 kg wyższym niż jego dotychczasowa dywizja. W wywiadach przekonuje jednak, że w ogóle nie obawia się przewagi warunków fizycznych ze strony Błachowicza.

- Dla mnie to będzie po prostu kolejna walka. Szczerze mówiąc, miałem już bardziej wymagających rywali, nawet w wadze średniej. Jan to solidny zawodnik. W skali 1-10 poziom zagrożenia z jego strony oceniam na 7, może 7,5. Jest kilka rzeczy, którymi może mi zagrozić, ale wygrywałem z lepszymi - podkreślał niedawno na łamach CombatTV.

Lekceważenie "Legendarnej polskiej siły" może się jednak źle dla niego skończyć. Przekonali się o tym inni zawodnicy z limitu 185 funtów, którzy chcieli podbić wagę półciężką: Ronaldo "Jacare" Souza i Luke Rockhold. Błachowicz wypunktował Brazylijczyka w Sao Paulo, a byłego mistrza UFC znokautował, łamiąc mu szczękę.

ZOBACZ TEŻ:

- Zawsze jestem underdogiem, a wygrywam walki. Może po tym zwycięstwie ludzie zaczną we mnie wierzyć i szanować moje dokonania. Zupełnie o to nie dbam, skupiam się wyłącznie na tym, żeby jak najlepiej przygotować się do tej walki. Wierzę, że będę pierwszym fighterem, który pokona Adesanyę - zapewnia Błachowicz w rozmowie z mmafighting.com.

Polak przebywa już w Las Vegas, gdzie wylądował w piątek rano po przesiadkach w Amsterdamie i Los Angeles. Razem z nim wylecieli trenerzy Robert Jocz i Robert Złotkowski oraz sparingpartner Izu Ugonoh.

W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego czeka nas przedsmak emocji związanych z walką Błachowicza. W kompleksie UFC Apex odbędzie się gala z cyklu Fight Night. W walce wieczoru zmierzą się czołowi zawodnicy wagi ciężkiej: numer 2 rankingu Curtis Blaydes (14-2) i numer 4 Derrick Lewis (24-7). Transmisja w Polsacie Sport Extra od godz. 2.00.

Trwa głosowanie...

Czy Jan Błachowicz pokona Israela Adesanyę?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Piotrem Małachowskim

Wideo

Materiał oryginalny: Jan Błachowicz gotowy na obronę pasa mistrza UFC. Polak wylądował w Las Vegas, za 2 tygodnie walka z Israelem Adesanyą - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie