Jajecznicą wolności od kur wolnego chowu Białystok świętował 30-lecie pierwszych częściowo wolnych wyborów w 1989 roku (zdjęcia)

Maryla Pawlak-Żalikowska
Maryla Pawlak-Żalikowska
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski częstował białostoczan jajecznicą z 1989 jaj. Na taki pomysł na jedno z wydarzeń Dni Wolności i Praw Obywatelskich wpadła dziennikarka kulinarna Katarzyna Bosacka.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski częstował białostoczan jajecznicą z 1989 jaj. Na taki pomysł na jedno z wydarzeń Dni Wolności i Praw Obywatelskich wpadła dziennikarka kulinarna Katarzyna Bosacka. Anatol Chomicz
Udostępnij:
Komu komu, bo idę do domu?! – wołał na Rynku Kościuszki Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. Przepasany fartuchem kuchennym częstował białostoczan jajecznicą z 1989 jaj. Na taki pomysł na jedno z wydarzeń Dni Wolności i Praw Obywatelskich wpadła dziennikarka kulinarna Katarzyna Bosacka.

O godz. 10, kiedy impreza ruszała, wokół stołów i patelni rozstawionych w centrum Białegostoku nie było jeszcze zbyt wielu osób.
Ale jajecznica już czekała.

– Nie, nie będziemy rozbijać na oczach gości 1989 jaj – uprzedzał Krzysztof Półtorak, Szef Kuchni restauracji Kawelin, która podjęła się pomóc Katarzynie Bosackiej w przygotowaniu tego nietuzinkowego śniadania. – Już wcześniej zajęły się tym trzy osoby i trwało to prawie cztery godziny - wyjaśniał pan Krzysztof.

Czytaj też: Rocznica wyborów 4 czerwca w Białymstoku. Obchody będą trwały aż tydzień. Na koniec wielki koncert. Zobacz, co się będzie działo

Okazało się, że ok. 70 procent jaj zostało już usmażonych i zostały umieszczone w podgrzewaczach, a część czekała na Katarzynę Bosacką w termosach i współpracującej z ekipą Kawelina restauracji Esperanto.

Punktualnie o godz. 10 – jeszcze pod nieobecność inicjatorki imprezy jadącej do nas z Warszawy – za chochlę chwycił prezydent Truskolaski, żeby nałożyć pierwsze porcje. Lody przełamała Barbara Klepacka wyciągając rękę po plastikowy talerzyk z porcją jajecznicy i chleb z masłem i szczypiorkiem. – Może ośmielę innych – zachęcała.
- Uważam, że pomysł jest świetny, a początek zawsze jest najtrudniejszy – mówiła zajadając wolnościową jajecznicę prezydencką, jak ją potem nazwała Katarzyna Bosacka. – Mieszkam w Gdyni, ale urodziłam się w Białymstoku. Przyjechałam na parę dni i korzystam ze świętowania.

Stopniowo po talerzyki wyciągało się coraz więcej rąk.

- Myślę jednak, że gdyby tu stanęły kotły z zupą od Kuronia to bardziej byśmy to kojarzyli z tamtym czasem – oceniał Krzysztof Suchocki, białostoczanin od pół roku. – Bardziej chyba przyszedłem tu, żeby spotkać Katarzynę Bosacką. No i jak na razie to chyba robię za młodzież, a mam 56 lat.

- Mi jajecznica pasuje – dorzuca Halina Witomska (rocznik 1959). – Z nią jak z wolnością: wszyscy są pewni, jakie jest sedno jej pichcenia, ale potem jedni wolą ze szczypiorkiem a inni z boczkiem. Z wolnością jest tak samo. I najpierw wspólny śpiew, że mury runą, a potem jednak konstatacja, że mury rosną, rosną, rosną.

- Eeeee – komentował ktoś z boku. – Młodych pewnie nie ma jeszcze, bo albo poszli na bieg Electrum, albo odsypiają nocne imprezki na juwenaliach.

- A mi się bardzo podoba ten pomysł, bo nie muszę jeść śniadania w domu. Sądzę że to przyciągnie ludzi – żartował z kolei Marek Staszyński (rocznik 1979).

Zdecydowanie przyciągnął uwagę mały fiacik, którym podjechał wiceprezydent Rafał Rudnicki. Autko jego brata, będące potem w posiadaniu babki pana Rafała, było z 1988 roku. – Ma zaledwie 13,5 tysiąca km przebiegu – informował wiceprezydent. A prezydent Truskolaski, siadając za kierownicą, wołał do fotoreporterów: - Zaraz, zaraz tylko zapnę pasy, Bo jak tak bez pasów?! A on w ogóle ma pasy?

Miał. Zaglądając pod maskę (przypomnijmy – fiat 126 p ma silnik z tyłu) – niektórzy sprawdzali, czy nie ma tam np. damskich rajstop, bo marka ta słynęła z możliwości zastępowania w ten sposób paska klinowego.

Fiacik był oklejony plakatami z tamtych czasów; częściowo oryginalnymi, częściowo reprintami. Obok na rynku można było zajrzeć do makiety lokalu wyborczego z 4 czerwca 1989 roku wypełnionego artefaktami z epoki.

Po niecałej godzinie ruch wokół patelni zaczął rosnąć. Po jajecznicę wolności ustawiła się np. drużyna koszykarska Szkoły Sportowej nr 19 z Tychów. - Jesteśmy tutaj na mistrzostwach Polski w koszykówce chłopców do lat 13. Po turnieju chcieliśmy obejrzeć Białystok i trafiliśmy tu –wyjaśniał Adam Kondratowcz, opiekun młodych ludzi. – Uważam, że taki przepis na świętowanie to świetny pomysł. Chciałbym, żeby coś takiego było u nas. Ale u nas to raczej krupnioki.

1989 jaj waży ok. 120 kilo. Ogrom jedzenia. – Starczy nam pewnie na trzy, cztery godziny – oceniała Katarzyna Bosacka. Dzień wcześniej w ten sposób Warszawa podeszła do obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca. Łącznie w akcję smażenia jajecznicy wolności włączyło się 30 miast w Polsce.
U nas po 2,5 godzinach patelnie były już puste.

- Myślę, że takie święta można celebrować na różny sposób. Może nie do końca na wesoło, ale właśnie radośnie – komentuje Tadeusz Truskolaski. – Zaproponowaliśmy białostoczanom wiele imprez, włącznie z finałowym koncertem w następną sobotę, żeby zauważyli tę rocznicę przede wszystkim młodzi ludzie. Bo przecież dla osób 16 czy 20-letnich rok 1989 to prehistoria. Jak dla mnie druga wojna światowa. Urodziłem się 13 lat po niej; znałem tylko z opowieści i była czymś niewyobrażalnym. A czerwiec 1989 przeżyłem. I naszym obowiązkiem, tego pokolenia 50 plus, jest mówienie o nim i sprawienie, żeby data 4 czerwca na trwale wpisała się w szereg najważniejszych, albo wręcz jako najważniejsza, w powojennej Polsce.

Czytaj też: Rocznica 4 czerwca. Poznajcie bohaterów naszej wolności. Prezydent podziękował im za walkę z komuną (zdjęcia)
PS. Dopytaliśmy: jajecznica była z jaj od kur wolnego chowu. - Nie korzystamy z jaj od kur chowu klatkowego - zapewnił Szef Kuchni Kawelina Krzysztof Półtorak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Niezły jajcarz musi być z tego, który wpadł na pomysła by 30 rocznicę czcić jajami.

Ferdek leży i robi pod siebie.
D
Dd
I to jest temat tygodnia proszę państwa.
G
Gość
2019-06-02T19:43:36 02:00, Gość:

nowoczesnej koniec.! to gdzie teraz twój synek będzie pracował?

to tylko w pisie jest ze cała rodzina musi być wysoko ustawiona

G
Gość
nowoczesnej koniec.! to gdzie teraz twój synek będzie pracował?
G
Gość
karierowicz z wioski,niezatapialny jak titanic.

Truskolaski ! Białystok to nie twoje miasto! ty jesteś z wioski kapice.
G
Gość
A gdzie rękawiczki, fartuch?
G
Gość
Taką jajecznicą nakarmiłby 400 osób. Pewnie zabrakło pieniędzy w skarbcu miasta (bo wydane na hamaki, które nie są udostępnione mieszkańcom) i podróże za granicę.
I
Igor
Reklama TW Bolka?
G
Gość
Człowiek który chce zmiany nazwy ulicy człowieka który oddał życie w jej obronie patronuje wolności. Czyjej - ubeków którzy pomogli ją zabrać?
Przejdź na stronę główną Kurier Poranny
Dodaj ogłoszenie