Jagiellonia - Wisła Płock 5:2. Hat-trick bramkowy, hat-trick asyst, udany debiut. Bohaterowie Jagi mają głos

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Jakov Puljić popisał się hat-trickiem Wojciech Wojtkielewicz
Cały zespół Jagiellonii zasłużył na brawa po wygranej 5:2 z Wisłą Płock, ale kilku piłkarzom należy się owacja na stojąco. Jakov Puljić ustrzelił hat-tricka, Martin Pospisil i Tomas Prikryl popisywali się kapitalnymi asystami, a Szymon Pankiewicz zaliczył udany debiut w ekstraklasie.

Znakomitą skutecznością popisał się Puljić, który otworzył wynik, potem dołożył też trafienia na 3:0 i 5:1.

- Kiedyś w Chorwacji strzeliłem cztery gole w jednym meczu. To było spotkanie przeciwko Interowi Zapresić. Czasami tak się dzieje u napastnika, że co strzał to bramka. Czasami jednak musisz na to mocno pracować. Taka jest piłka nożna. Cieszę się nie tylko z mojego występu, ale przede wszystkim z wygranej. Musimy utrzymać ten poziom i dawać z siebie wszystko w każdym kolejnym meczu - mówił po meczu chorwacki napastnik, cytowany przez oficjalny portal Jagiellonii.

To drugi w historii hat-trick Jagiellonii w ekstraklasie. Pierwszego zaliczył 23 sierpnia 2019 roku Jesus Imaz w wygranym 3:2 meczu z Wisłą Kraków.

Trzema efektownymi asystami, w tym przepięknym zagraniem piętą przy trafieniu na 3:0, popisał się Prikryl.

- Duża liczba asyst zawsze jest bardzo fajna. Pod tym względem był to mój najlepszy mecz w Jagiellonii, ale z pewnością stać mnie na jeszcze lepsze spotkania. Po trzech porażkach z rzędu chcieliśmy wreszcie zrobić coś pozytywnego na boisku, od początku narzucić swój styl gry rywalowi i to nam się udało. Widać było, że zależało nam na wygranej. Mam nadzieję, że to dopiero początek naszej dobrej serii, dlatego wierzę w podtrzymanie dobrej passy w wyjazdowym starciu ze Stalą Mielec - stwierdził czeski skrzydłowy.

Jego rodak Martin Pospisil zaliczył równie udany występ. To on sprytnie dograł z rzutu wolnego przy golu Puljicia na 1:0, a potem sam zdobył efektowną bramkę na 4:1, ładnie uderzając pod poprzeczkę w zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym.

- Nie uważam, że był to najlepszy mecz w moim wykonaniu w historii występów w Jadze. Tych spotkań było naprawdę dużo, ale niewykluczone, że pod względem liczbowym to właśnie on ułożył się najkorzystniej. Co ważne, wreszcie zdobyłem bramkę z gry po bardzo długiej przerwie. Musiałem trochę na nią poczekać. Wierzę, że takich występów będzie więcej - przekonywał Pospisil.

Przed meczem sporo obaw było co do linii defensywnej, w której na prawej stronie debiutował Szymon Pankiewicz. Niepotrzebnie, bo pochodzący z Podkarpacia 19-latek spisał się bez zarzutu.

- Jeszcze dwa tygodnie temu nie spodziewałem się nawet, że trafię do szerokiej kadry pierwszej drużyny, a tym bardziej, że wystąpię w wyjściowym składzie. Już dwa dni przed meczem była prezentowana taktyka na potyczkę z Wisłą i wtedy mogłem spodziewać się, że wystąpię. Cieszy ten zwycięski debiut. Dopisało mi trochę szczęścia, bo z powodu chorób kilku piłkarzy nie mogło zagrać w tym spotkaniu, ale wierzę, że z czasem będę dostawał więcej szans - ocenił Pankiewicz.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie