Jagiellonia. Trzeba pogrążyć outsidera

Tomasz Dworzańczyk
Może jutro Damirowi Kojasevicowi (z prawej) uda się pokonać bramkarza Górnika
Może jutro Damirowi Kojasevicowi (z prawej) uda się pokonać bramkarza Górnika Fot. Wojciech Oksztol
Żółto-czerwoni wyjazdowym meczem z Górnikiem Zabrze zakończą jutro jesienne zmagania w ekstraklasie.

Zabrze, stadion przy ul. Roosevelta 81
6 grudnia, godz. 17.30
Sędzia: Adam Lyczmański, Bydgoszcz

Rywale do tej pory zgromadzili zaledwie dziewięć punktów, ale przed własną publicznością będą bardzo groźni.

Nie wyobrażam sobie porażki z Jagiellonią - mówi w wywiadach Henryk Kasperczak, trener zabrzan. - To dla nas bardzo ważny mecz i nie możemy zaprzepaścić szansy. Musimy poprawić trochę naszą i tak trudną sytuację - dodaje.
Górnik w bieżącym sezonie jest nieoczekiwanie "czerwoną latarnią" w tabeli ekstraklasy. Nie wolno jednak tym się sugerować, bo zabrzanie grają znacznie lepiej, niż świadczą o tym wyniki.

Pojechali szukać koncentracji

W ostatnim meczu z GKS Bełchatów "Górnicy" prezentowali się nieźle, ale mieli kłopot z wykończeniem akcji i ostatecznie ulegli rywalom 0:1.

- Być może brakuje koncentracji i dlatego przed meczem z Jagą postanowiliśmy wyjechać na kilkudniowe zgrupowanie - dodaje Kasperczak. - Porozmawiamy o przeciwniku, przygotujemy się i mam nadzieję, że wygramy - tłumaczy.

Żółto-czerwonym nie będzie więc lekko, tym bardziej że na wyjazdach spisują się słabo. Ponadto zagrają osłabieni brakiem pauzującego za czerwoną kartkę Ensara Arifovica, który za swój wybryk w meczu z Cracovią Kraków "zarobił" od Komisji Ligi Ekstraklasy SA dwa mecze dyskwalifikacji i 3 tys. zł kary.

Do Zabrza nie pojechali także kontuzjowani wcześniej Alexis Norambuena, Krzysztof Król i Łukasz Tumicz, a także Michał Renusz, którego zmogła grypa.

Nikt nie kalkuluje

Do zdrowia dochodzą już jednak narzekający ostatnio na urazy - Mariusz Dzienis i Robert Szczot, którzy być może wezmą na siebie ciężar gry w ofensywie.

- Nie jest tak źle z tym atakiem, bo mamy przecież jeszcze Damira Kojasevica i Michała Fidziukiewicza - mówi Dariusz Czykier, drugi trener Jagi. - Nikt nie kalkuluje, każdy chce grać i w ostatnim meczu jesieni dać z siebie maksa - dodaje.

- Ważne, aby nie przegrać w Zabrzu, a najlepiej zwyciężyć i pogrążyć Górnik - dodaje Michał Probierz, opiekun Jagi.

Spotkanie rozegrane zostanie o godz. 17.30. Transmisja w kanale Orange Sport.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gucio

Trener Probierz :"Trzeba pogrążyć outsidera". Całkiem słusznie panie trenerze tylko od CHCIEĆ do MÓC jest tak daleka droga jak od chwalipięty i namiastki trenera do prawdziwego trenera !!!!!!!!

B
Berq

Mam cichą nadzieję, że Jagiellonia stanie na wysokości zadania i przywiezie z Zabrza co najmniej jeden punkt. Jeśli wygrywać z Górnikiem to teraz. Być może lepszej okazji nie będzie przez najbliższe lata aby bilans spotkań pomiędzy dwoma zespołami nieco podreperować na korzyść Jagi. Górnik jest w kryzysie jak stąd do Kamczatki. Drużyna się rozregulowała i za żadne skarby zatrybić nie chce. Należy to wykorzystać. A gdyby tak udało się wrócić z tarczą i trzema punktami to zima dla całego białostockiego klubu będzie bardzo fajna i spokojna.

d
daro

Osłabieniem drużyny wtedy jest jak gra Arifovic na boisku

p
piwek

OJ CHYBA BĘDĄ BATY!!!

Dodaj ogłoszenie