Jagiellonia - Radomiak 1:1. Trener Ireneusz Mamrot: Naszym mankamentem są stałe fragmenty

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Trener Ireneusz Mamrot wyżej ocenia grę Jagi w drugiej niż w pierwszej połowie meczu z Radomiakiem
Trener Ireneusz Mamrot wyżej ocenia grę Jagi w drugiej niż w pierwszej połowie meczu z Radomiakiem jagiellonia.pl
Udostępnij:
Oto, co po zremisowanym 1:1 spotkaniu Jagiellonii Białystok z Radomiakiem mieli do powiedzenia trenerzy obu zespołów - Ireneusz Mamrot i Dariusz Banasik.

DARIUSZ BANASIK (Radomiak): Może to dziwnie zabrzmi, ale nie jestem zadowolony z wyniku. Robimy wszystko, żeby przełamać tę naszą niemoc remisową i powiedziałem przed meczem zawodnikom, że przyjmę każdy wynik, poza remisem. Można tak w cudzysłowie powiedzieć, bo walczymy o to, żeby wreszcie wygrać w ekstraklasie, szczególnie na wyjeździe.
Mecz był wyrównany, było sporo kontrowersji z rzutem karnym, chociaż dla mnie największa kontrowersja to jest decyzja, gdzie Machado wychodził w sytuacji sam na sam. Powiem szczerze, że jeżeli sędzia podyktował już rzut wolny i dał żółtą kartkę, to nie była sytuacja na żółtą, tylko na czerwoną kartkę. Wszystko mogło się wtedy całkowicie inaczej potoczyć.
W pierwszej połowie, gdy zaczęliśmy kreować grę i dominować, dostaliśmy bramkę i niestety, po raz kolejny musieliśmy gonić wynik. Z tego też jesteśmy niezadowoleni. Myślę, że to źle nie zabrzmi, może trochę buńczucznie, ale chcieliśmy wygrać na Jagiellonii. Nic, jedziemy dalej, za chwilę mamy kolejne mecze.

Czytaj też: Jagiellonia - Radomiak 1:1. Oceniamy białostockich piłkarzy za mecz z beniaminkiem

IRENEUSZ MAMROT (Jagiellonia): Jeśli chodzi o pierwszą połowę, to po tych kilku minutach na początku, gdy zaczęliśmy dobrze operować piłką, to potem za mało się przy niej utrzymywaliśmy. Wkradła się za duża nerwowość, jedno, dwa podania i zaraz była strata. Tym napędziliśmy przeciwnika.
Strzeliliśmy bramkę po ładnej akcji i niewiele czasu później straciliśmy gola. Nie chcę tego oceniać, bo nie widziałem na wideo, ale z ławki wyglądało to tak, że ręka była blisko ciała i nie była to groźna sytuacja.
Druga połowa w naszym wykonaniu była dużo lepsza. Może nie mieliśmy stuprocentowej sytuacji, bo Radomiak był dobrze zorganizowany i dobrze się bronił, ale tych uderzeń było dużo i przy lepszej precyzji mogliśmy się pokusić o bramkę.
Zdecydowanie do poprawy są stałe fragmenty gry. Przede wszystkim te dośrodkowania, bo przy stałych fragmentach to klucz. Za dużo piłek nie przeszło pierwszego zawodnika, albo była za krótko zagrana. To jest nasz największy mankament. Pracujemy nad tym dużo, ale widać, że musimy jeszcze więcej.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie