- Dzisiejsze spotkanie mimo wszystko nieco różniło się od dotąd rozegranych przez nas sparingów na początku okresu przygotowawczego czy starcia rezerw ze Zniczem Biała Piska, kiedy zeszło dużo zawodników z pierwszej drużyny. Dzisiaj było widać, że zawodnicy są na innym poziomie przygotowań, świadomości, gotowości. Jestem zadowolony z tego co zobaczyłem - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec Jagiellonii Adrian Siemieniec.
- Dla niektórych piłkarzy spotkanie było bardzo ważne. Dla Yukiego Kobayashiego, Czarka Polaka, AZ Jacksona, Youssufa Sylli czy kilku innych zawodników, którzy w ostatnim czasie grali mniej. Bardzo zależało nam, żeby zawodnicy, którzy mają mniejszą liczbę rozegranych minut dostali poważną jednostkę meczową, poważny trening. To nie tylko od strony taktycznej jest istotne, ale także od strony kondycyjnej, żeby wszystkich cały czas utrzymywać na wysokim poziomie przygotowania i gotowości do tego, żeby wejść, wziąć odpowiedzialność za wynik i pomóc drużynie. Teraz odpoczniemy, a od wtorku będziemy przygotowywać się do meczu z Arką - dodał szkoleniowiec.
Jedną z bramek dla Jagiellonii, po kapitalnej akcji, zdobył AZ Jackson.
- Zaczynamy rozumieć jakość każdego zawodnika w tej drużynie. Krok po kroku zaczynamy rozumieć się coraz lepiej. Poznałem też system i jak chcemy grać. Jako obcy, trudno przyjechać ze Stanów Zjednoczonych i od razu dostosować się do gry drużyny. Ale czuję, że się dobrze adaptowałem i będę kontynuował rozwój. To dobry początek - stwierdził dla klubowych mediów Jagiellonii AZ Jackson.
Od pierwszej minuty zagrał w Jagiellonii napastnik Youssuf Sylla, który zdobył dla Żółto-Czerwonych trzeciego gola. - To istotny sparing, który był dobrą okazją do zaprezentowania swoich umiejętności oraz przekonania trenera. Dla każdego z piłkarzy, którzy dzisiaj zagrali było to dobre przetarcie. Każdy z nas miał szansę pokazania w jakiej jest dyspozycji. Może to nie to samo co w lidze, ale jest to ciekawa okazja - powiedział dla jagiellonia.pl Sylla






