Jagiellonia - Górnik Zabrze 1:3. Jagę wspierało ponad 10 tysięcy kibiców. Zobacz zdjęcia z trybun

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Kibice na meczu Jagiellonia - Górnik Zabrze
Kibice na meczu Jagiellonia - Górnik Zabrze Wojciech Wojtkielewicz
Aż 10 342 kibiców oglądało z trybun stadionu miejskiego w Białymstoku spotkanie Jagiellonii z Górnikiem Zabrze. To tegoroczny rekord frekwencji. Niestety, nie przełożyło się to na wynik sportowy, bo Jaga przegrała 1:3. Zapraszamy do galerii fanów Żółto-Czerwonych z poniedziałkowej potyczki.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
i tak dostali w tylek!
w
www.Koncerty.Bialystok.pl
Sport = kalectwo, a kiedyś było zdrowie: sekcja zwłok 25-letnej siedmioboistki Birgit Dressel wykazała 101 leków! A w mistrzostwach Europy w 1986r w Stuttgarcie 25-letnia Birgit Dressel zajęła w siedmioboju czwarte miejsce. Leki te znaleziono w jej domowej lodówce. Uda i pośladki dziewczyny były podziurawione licznymi ukłuciami strzykawki. Łykała po dziewięć–dziesięć tabletek naraz pigułki nasercowe, przeciw zakrzepicy i przeciw zmiękczeniu kości, odwodnieniu, wyziębieniu mózgu, antyreumatyczny voltaren. Zamiast jednej pigułki antykoncepcyjnej przyjmowała trzy. Organizm siedmioboistki był kompletną ruiną. nastąpiła u niej znaczna maskulinizacja, rozrost masy mięśniowej i powiększenie łechtaczki oraz wyraźnie obniżony głos.

Podejrzanie dużo osób postawiło na porażkę mistrzów Francji. Palce w tym maczali sami zawodnicy, a także ich najbliżsi. w trakcie meczu w zakładach bukmacherskich pojawiały się żony i partnerki piłkarzy

Niedawno wyszło na jaw, że Katar prawdopodobnie otrzymał prawo organizacji MŚ 2022 dzięki korupcji i układom. Europol od dłuższego czasu prowadzi śledztwo dotyczące korupcji w futbolu. Policja ma już na liście 380 meczów, w sprawie których prowadzone jest śledztwo. Podejrzane są bowiem 425 osoby, a w tym gronie są działacze, piłkarze, pracownicy klubowi. Okazuje się, że żadne europejskie rozgrywki nie są czyste. Europol dopatrzył się oszustw w spotkaniach w ramach eliminacji do mistrzostw świata i Europy, a także kilku ważnych meczach czołowych lig europejskich. To nie koniec, bo... ustawiono także dwa mecze Ligi Mistrzów! Chodzi m.in. o jeden mecz z udziałem angielskiego klubu, który odbył się w ostatnich trzech lub czterech lat. To jest dzieło grupy przestępczej z Azji, która współpracuje z mafiami działającymi w Europie. Jesteśmy świadkami jednego z największych śledztw w historii futbolu dotyczących ustawiania meczów. Udało nam się odkryć obszerną siatkę przestępczą - mówi dyrektor Europolu Rob Wainwright. Do tej pory aresztowano 50 osób. Podejrzewa się, że handlowanie meczami odbywało się w 15 europejskich krajach.

Ustawianie wyników zawodów sportowych to nie wymysł dzisiejszych czasów. Jak się okazuje, nielegalne praktyki stosowane były już w starożytności. Naukowcom udało się rozszyfrować dokument pochodzący z roku 267. Ku zaskoczeniu archeologów, była to umowa zawarta pomiędzy dwoma nastolatkami, biorącymi udział w prestiżowych zawodach w Egipcie. W kontrakcie ojciec młodzieńca o imieniu Nicantinous godzi się na zapłacenie łapówki trenerom drugiego młodzieńca, Demetriusa. Obaj chłopcy mieli wziąć udział w zapasach podczas finałów 138 zawodów w mieście Antinoopolis. Demetrius podczas walki upadnie trzy razy, po czym podda się. W zamian otrzyma trzy tysiące osiemset srebrnych drachm - przewidywała umowa. Za taką kwotę można było kupić osła. Kontrakt zakładał zapłatę nawet, jeśli sędzia zorientowałby się, że mecz jest ustawiony i przerwał zawody. Naukowcy głowią się tylko, czemu starożytni sportowcy sporządzali pisemne umowy.
w
www.i.Bialystok.pl
Czy Jagiellonia "szwagra" prezynadęta blokuje rozwój miasta i regionu? Ul. Jurowiecka: „Apartamenty Jagielloni” i Galeria Jurowiecka: Nielegalne samowole budowlane, wybudowane wbrew prawu w korytarzu przewietrzającym miasta i w dolinie rzeki Białej, powodując zalewanie i zatapianie dróg i budynków w okolicy? Zamiast sezonowego stadionu z dachem (który grozi zawaleniem) lepiej byłoby wybudować całoroczną halę widowiskową, kolej miejską czy prawdziwe lotnisko - skorzystałoby z nich nie 20 tys. kiboli a 300 tys. mieszkańców Białegostoku, a może nawet 1 mln 300 tys. mieszkańców województwa, do tego z hali nie tylko dla sportu ale koncertów, targów cały rok bo stadion jesienią i zimą zamiera. „Tylko w takim bananowym kraju jak Polska jest możliwe ograbienie klubu z całego majątku przy aplauzie kibiców”?

Stadion grozi zawaleniem, 50 mln strat, 2 lata opóźnienia? „Magazyn śledczy Anity Gargas”: Prezydent Białegostoku podarował francuskiej firmie 50 mln zł https://www.tvp.info/39092265/magazyn-sledczy-anity-gargas-prezydent-bialegostoku-podarowal-francuskiej-firmie-50-mln-zl Aż 50 mln zł miał stracić Białystok na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą Stadionu Miejskiego, i to mimo, że na prawników wydano w sumie 6,5 mln zł – ustalili reporterzy programu „Magazyn śledczy Anity Gargas”. Co ciekawe, rządzący miastem od 12 lat prezydent Tadeusz Truskolaski miał podjąć decyzję w sprawie ugody, nie zasięgając opinii Rady Miasta. https://vod.tvp.pl/video/magazyn-sledczy-anity-gargas,20092018,38759370 O niekorzystnych dla miasta decyzjach prezydenta Białegostoku. Dlaczego, mimo że władze miasta wydały na prawników astronomiczną sumę 6,5 mln złotych, Białystok stracił na ugodzie z nierzetelnym francuskim wykonawcą aż 50 milionów? Czy zagraniczny koncern potraktowano na preferencyjnych warunkach, podczas gdy lokalni przedsiębiorcy nie mogli liczyć na taryfę ulgową? https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/77692/Magazyn-sledczy-Anity-Gargas-Kontrowersyjne-decyzje-prezydenta-Bialegostoku.html

Dach stadionu w Białymstoku grozi zawaleniem! Tak wynika z pisma jakie wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Budowlanego w Białymstoku. Zawiadomienie wysłała spółka Eiffage Polska Budownictwo. Znany na całym świecie wykonawca konstrukcji stalowych (jej założyciel był spokrewniony z budowniczym Wieży Eiffela przyp.) miał być głównym podwykonawcą konstrukcji dachu, podczas pierwszej fazy stawiania inwestycji. W czerwcu 2011 roku pracownicy Eiffage zeszli z budowy. Władze firmy przeprowadziły ekspertyzę, z której wynikało, że projekt dachu ma wady budowlane i aby go dokończyć trzeba nanieść poprawki w projekcie. Miasto Białystok słysząc to zerwało jednostronnie umowę z francuską firmą. W późniejszym terminie stadion został dokończony (przez konsorcjum Hydrobudowa - OHL), ale wady konstrukcyjne pozostały.

W grudniu 2013 roku na wniosek sądu została wykonana ekspertyza. Jej autorami są pracownicy naukowi Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Gdańskiej.

Najważniejsze zdania z ekspertyzy są druzgocące dla projektantów i inwestora:

- Konstrukcja jest wysoce oryginalnym i prototypowym rozwiązaniem, w którym wizja architektoniczna zdominowała i zepchnęła na drugi plan rozwiązania konstrukcyjne. Naszym zdaniem konstrukcja zadaszenia stadionu jest obarczona mankamentem pierwotnym. Konstrukcja musi pod obciążeniem pionowym wykazywać duże deformacje poziome. W świetle dotychczasowych analiz i zastosowanych rozwiązań projektowych nie możemy uznać konstrukcji zadaszenia za bezpieczną – piszą prof. dr hab. inż Krzysztof Żółtowski i dr hab. inż Piotr Iwicki, którzy opiniowali m.in. PGE Arenę w Gdańsku.
Dodaj ogłoszenie